Dlaczego NIE WARTO kupować książek?

Krzysztof Jagielski
25.04.2022

Herezja, szaleństwo, obrazoburstwo? Nic z tych rzeczy. Jesteśmy wielkimi zwolennikami i propagatorami czytania, natomiast mając na regale już około 300 książek doszliśmy do wniosku, że… naprawdę nie warto ich kupować. Owszem, klasyki literatury dobrze jest mieć pod ręką, aby móc zawsze do nich wrócić. Jednak ciągłe kupowanie nowości nie jest wcale dobrym pomysłem. Dlaczego? Poznaj nasze argumenty.

To droga „zabawa”

Nie oszukujmy się: kupowanie książek jest kosztowne, a już szczególnie premier i bestsellerów. Średnia cena standardowo wydanej książki (miękka oprawa) to około 35 złotych. Jeśli czytasz dwie pozycje miesięcznie, to robi się nam z tego już całkiem niezła sumka. Lepiej jest więc zapisać się do biblioteki i oczywiście liczyć na miłe prezenty od rodziny czy znajomych.

Z przeczytanymi książkami nie ma co zrobić

I my doskonale o tym już wiemy. Mamy regał, który został wykonany na indywidualne zamówienie 10 lat temu. Wtedy wydawało się, że w zupełności wystarczy na aktualne i przyszłe pozycje, ale niestety jest inaczej. Dziś książki układamy na nim byle jak, byle tylko się zmieściły.

Dlatego jeśli nie masz w domu miejsca na przepastną bibliotekę, to ciągłe kupowanie książek mija się z celem i w pewnym momencie sprowadzi na Ciebie kłopoty i zacznie generować kolejne wydatki – tym razem na meble do przechowywania dzieł literackich.

Biblioteki są naprawdę nieźle zaopatrzone

Kiedyś myśleliśmy, że w bibliotece osiedlowej można wypożyczyć jedynie lektury szkolne i romansidła. Byliśmy bardzo zdziwieni, gdy odwiedziliśmy naszą bibliotekę po kilku latach przerwy. Mnóstwo nowości, bardzo dobrze zaopatrzony dział literatury polskiej, książki w naprawdę świetnym stanie. Jest w czym wybierać i jeśli nie ograniczasz się tylko do wąskiego kręgu literackiego, to biblioteka na pewno będzie dla Ciebie dostatecznym źródłem pozycji do czytania.

Własną książkę czytasz… wolniej

Piszemy o tym na własnym przykładzie. Zauważyliśmy, że gdy kupimy książkę, to jakoś trudniej jest nam ją skończyć. Nie czujemy presji czasu, podświadomie czujemy, że możemy rozłożyć sobie lekturę na wiele tygodni, przez co spada tempo czytania i tym samym liczba przeczytanych pozycji. Gdy wiemy natomiast, że musimy oddać książkę do biblioteki, ponieważ ktoś może właśnie na nią czeka, to motywacja do obcowania z literaturą jest znacznie silniejsza.

Info: imbaseat.com

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Na naszej stronie korzystamy z plików cookies w celu spersonalizowania reklam, więcej informacji.