Mity na temat latania samolotem: też w nie wierzysz?

Latanie stało się na tyle powszechne, że często z tej formy podróżowania korzystają osoby, które nigdy wcześniej nie brały tego pod uwagę (np. seniorzy czy ludzie gorzej sytuowani). W naturalny sposób rośnie więc nasza świadomość na temat latania, co nie zmienia faktu, że wciąż pokutuje wiele mitów o podróżowaniu samolotem, w które nie warto wierzyć. Te najbardziej absurdalne wymieniamy w naszym poradniku.

Tryb samolotowy to tylko bajka

Trudno zrozumieć, dlaczego wciąż tak dużo osób wzbrania się przed uruchomieniem trybu samolotowego w swoich telefonach w trakcie lotu. Można się spotkać z opinią, jakoby nie miało to żadnego wpływu na bezpieczeństwo podniebnej podróży, co jest wierutną bzdurą. Sygnał telefoniczny może zaburzać działanie systemów pokładowych, dlatego obowiązkowo należy uruchomić tryb samolotowy lub po prostu wyłączyć telefon na czas lotu.

Stewardessa jest kelnerką

Nie, nie jest. Jej zadaniem jest przede wszystkim dbanie o bezpieczeństwo i komfort pasażerów. Nie można jednak traktować stewardessy jak kelnerki czy służącej, która jest na każde skinienie pasażera. Obrażanie stewardessy to wystarczający powód do interwencji kapitana, co może się skończyć przedwczesnym lądowaniem – koszty poniesie krnąbrny pasażer.

Nikt nie sprawdza wielkości bagażu podręcznego

Wierząc w ten mit można się nieźle zdziwić, gdy przyjdzie ponieść bardzo wysoki koszt nadania bagażu podręcznego do luku bagażowego. Obecnie linie lotnicze bardzo restrykcyjnie podchodzą do kwestii wielkości bagażu, co jest oczywiście spowodowane tym, że zbyt wielu pasażerów próbuje uniknąć opłaty za bagaż rejestrowany.

Samolot nie odleci bez pasażera, jeśli nadał bagaż rejestrowany

To starty i już dawno nieaktualny mit. Owszem, jeśli pasażer nadał już bagaż rejestrowany, to obsługa lotu będzie go usilnie szukać, gdy nie stawi się na czas przy bramce. Nie ma jednak mowy o tym, aby opóźnić wylot z powodu czyjegoś zapominalstwa. W ostateczności bagaż zostanie wypakowany i zostanie z pasażerem na lotnisku.

Można otworzyć drzwi samolotu podczas lotu

W ten mit wierzą osoby, które miewają katastroficzne wizje lub naoglądały się filmów akcji. W rzeczywistości otworzenie drzwi samolotu w trakcie lotu jest niewykonalne, bo nikt nie ma takiej siły. Może do tego dojść wyłącznie w wyniku jakiejś awarii, ale ryzyko jest skrajnie niewielkie.

Artykuł powstał przy współpracy: TravelArchitects.pl

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.