Po sąsiedzku. Remont a „dozwolone godziny” – czyli dlaczego wiertarka nie ma własnego kalendarza, ale Ty masz obowiązki

Redakcja
19.01.2026

Remont ma tę cudowną cechę, że zaczyna się od niewinnego: „tylko odświeżę łazienkę”, a kończy na tym, że znasz już imiona dzieci z mieszkania obok, ich godziny drzemek i to, jak brzmią trzy różne wiertarki, kiedy trafiają na zbrojenie. I gdzieś po drodze pojawia się pytanie, które wraca na klatkach schodowych częściej niż „czyja to paczka pod drzwiami?”:

W jakich godzinach wolno robić remont? W tygodniu. W sobotę. W niedzielę. W święta. Tak, żeby było „zgodnie z prawem”.

Tu jest haczyk: ludzie szukają jednej tabelki z godzinami, a prawo działa raczej jak zestaw granic, zasad i konsekwencji. Da się to jednak poukładać bardzo konkretnie – tylko trzeba wiedzieć, gdzie te godziny naprawdę powstają i co grozi, gdy ktoś uzna, że „w dzień wszystko wolno”.

Najważniejsze na start: nie ma jednej ogólnopolskiej „godziny remontu” w ustawie

Jeśli liczysz na przepis w stylu „od poniedziałku do piątku 8:00–20:00, w soboty 9:00–15:00, w niedziele zakaz” – to zła wiadomość jest taka, że nie istnieje jeden, sztywny harmonogram w prawie powszechnym, który pasowałby do każdego bloku w Polsce.

Dobra wiadomość: są trzy realne „zegary”, które regulują remont, i każdy z nich ma znaczenie. Razem dają odpowiedź, kiedy pracować, a kiedy naprawdę lepiej odpuścić.

Zegar nr 1: regulamin spółdzielni/wspólnoty – to tam najczęściej są konkretne godziny

Najbardziej „tabelkowe” godziny remontu najczęściej wynikają nie z ustawy, tylko z regulaminu porządku domowego (spółdzielni, wspólnoty, zarządcy). To te dokumenty mówią wprost, kiedy wolno wiercić, kuć, szlifować, a kiedy prace mają być wyciszone albo wstrzymane.

Dlatego pierwsza praktyczna odpowiedź na pytanie „w jakich godzinach wolno?” brzmi: sprawdź regulamin budynku. To jest najszybsza droga do konkretu i najmocniejszy argument, jeśli konflikt się zaostrzy.

Jeśli nie wiesz, gdzie to znaleźć:

  • zapytaj administrację lub zarządcę (często mają regulamin na stronie lub wywieszony na klatce),
  • sprawdź tablicę ogłoszeń,
  • zobacz dokumenty wspólnoty (uchwały, regulaminy, zasady korzystania z części wspólnych).

Zegar nr 2: Kodeks wykroczeń – nawet w „legalnych godzinach” możesz zakłócać spokój

Tu pojawia się coś, co wiele osób zaskakuje: to, że jest dzień, nie jest automatycznym pozwoleniem na hałas. Jeśli hałas zakłóca spokój, może skończyć się interwencją i konsekwencjami.

Art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń (fragment): „Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym”.

To ważne z dwóch powodów:

  • nie musisz czekać „aż wybije cisza nocna”, żeby reagować,
  • osoba remontująca nie obroni się samym: „przecież regulamin pozwala do 20:00”, jeśli robi to w sposób skrajnie uciążliwy.

Zegar nr 3: Kodeks cywilny – „ponad przeciętną miarę” i prawo do normalnego korzystania z mieszkania

Prawo cywilne patrzy na remont jak na klasyczny problem sąsiedzki: możesz korzystać ze swojego lokalu, ale nie możesz robić tego tak, by życie obok było nie do zniesienia.

Art. 144 Kodeksu cywilnego (fragment): „powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę”.

W tłumaczeniu na ludzki: nie trzeba „rozbijać budynku”, żeby przekroczyć granicę. Czasem wystarczy wielogodzinne wiercenie codziennie, brak przerw, zaczynanie bardzo wcześnie albo kończenie bardzo późno – nawet jeśli ktoś upiera się, że „przecież remont musi być”.

Jeśli naruszenia są uporczywe, prawo przewiduje też roszczenie o zaniechanie.

Art. 222 § 2 Kodeksu cywilnego (fragment): „przysługuje właścicielowi roszczenie o przywrócenie stanu zgodnego z prawem i o zaniechanie naruszeń”.

Wspólnota i porządek domowy – czyli obowiązki właściciela lokalu nie kończą się na drzwiach

W budynkach wielolokalowych dochodzi jeszcze twardy fundament: obowiązek przestrzegania porządku domowego i korzystania z nieruchomości wspólnej tak, by innym nie utrudniać życia.

Art. 13 ust. 1 ustawy o własności lokali (fragmenty): „przestrzegać porządku domowego” oraz „korzystać z niej w sposób nieutrudniający korzystania przez innych”.

To jest praktyczna podkładka pod działania zarządcy/wspólnoty, gdy remont staje się „trybem życia”, a nie czasowym etapem. Jeśli do tego dochodzi ignorowanie próśb i zasad – sytuacja może eskalować szybciej, niż się wydaje.

No dobrze, to jakie godziny w praktyce? Dni robocze, weekendy, święta

Skoro nie ma jednego ustawowego grafiku, to sensowna odpowiedź musi brzmieć tak:

1) Najpierw regulamin budynku – bo to on może dawać konkretne ramy godzinowe i zakazy w niedziele/święta.

2) Potem zdrowy standard i minimalizowanie ryzyka konfliktu – bo nawet jeśli regulamin jest ogólny, ludzie mają prawo do spokoju, a przepisy o zakłócaniu spokoju i immisjach działają zawsze.

Jeśli chcesz grać bezpiecznie (i po ludzku), to taki standard jest najczęściej akceptowany i najmniej konfliktogenny:

  • Dni robocze: głośne prace najrozsądniej planować w środku dnia, a nie „od świtu do nocy”. Bezpieczny zakres praktyczny to zwykle okolice 8:00–18:00/19:00 (o ile regulamin nie mówi inaczej).
  • Sobota: często dopuszczalna, ale z krótszym oknem i większą wrażliwością sąsiadów. Bezpiecznie jest trzymać się godzin typu 9:00–14:00/15:00 (jeśli regulamin pozwala).
  • Niedziele i święta: to najczęściej pole minowe. Nawet jeśli ktoś powie „to tylko chwila”, to właśnie w te dni najłatwiej o eskalację. Z perspektywy relacji i ryzyka interwencji: głośne prace lepiej odpuścić, a jeśli już coś robić – to rzeczy ciche (porządki, skręcanie mebli, malowanie bez szlifowania, prace organizacyjne).

Uwaga: to nie jest „prawo w godzinach”, tylko bezpieczna praktyka, która zwykle mieści się w regulaminach i minimalizuje ryzyko, że ktoś uzna remont za przekroczenie „przeciętnej miary”.

Dlaczego „do 22:00” to zła interpretacja, nawet jeśli ktoś tak mówi

Część osób podpiera się argumentem: „cisza nocna jest od 22:00, więc do 22:00 mogę”. To myślenie prowadzi prosto do sąsiedzkiej wojny, bo:

  • pojęcie „ciszy nocnej” bywa regulowane zwyczajowo i regulaminami, a nie jednym przepisem z godzinami dla każdego bloku,
  • art. 51 k.w. nie mówi „dopiero po 22:00”, tylko o zakłócaniu spokoju w ogóle,
  • art. 144 k.c. nie pyta o godzinę, tylko o to, czy przekraczasz przeciętną miarę uciążliwości.

Można więc teoretycznie wiercić „w dzień”, a praktycznie – nadal robić to w sposób bezprawnie uciążliwy. Godzina nie jest magicznym immunitetem.

Co jest „głośne” w świetle zdrowego rozsądku i sporów sąsiedzkich

W konfliktach o remont rzadko chodzi o samo malowanie. Spór zwykle wywołują prace, które są powtarzalne, niosą się po pionie i nie dają od tego uciec.

  • Prace głośne/uciążliwe: kucie, skuwanie płytek, wiercenie udarowe, szlifowanie, cięcie płytek, prace z młotem udarowym, demolka.
  • Prace względnie ciche: malowanie (bez intensywnego szlifowania), tapetowanie, skręcanie mebli, drobne naprawy, porządki, prace organizacyjne.

To rozróżnienie ma znaczenie szczególnie w weekendy i święta: jeśli już coś robić, to raczej z tej drugiej listy.

Jak ułożyć remont, żeby nie dostać łatki „tego z wiertarką”

Prawo to jedno, a życie w bloku to drugie. Najlepszy remont to taki, w którym sąsiad wie, czego się spodziewać, ma poczucie granic i widzi, że starasz się nie robić z klatki poligonu.

  • Ogłoszenie na klatce: daty, godziny, numer telefonu, informacja o najgłośniejszych etapach.
  • „Okno ciszy” w środku dnia: jeśli możesz, zaplanuj przerwę (szczególnie, gdy w pionie są małe dzieci albo osoby starsze).
  • Pakiet uczciwości: jeśli wiesz, że jeden dzień będzie wyjątkowo ciężki (kucie, wylewka), uprzedź i ogranicz czas do minimum.
  • Ogranicz poranki i wieczory: nawet jeśli regulamin daje szerokie ramy, praktyka pokazuje, że to właśnie skrajne godziny wywołują największe konflikty.

Puenta: „dozwolone godziny” to nie mit – tylko trzeba je czytać we właściwym miejscu

Jeśli chcesz odpowiedzi w stylu „konkretnie, od której do której”: najczęściej znajdziesz ją w regulaminie budynku. A jeśli regulamin milczy albo jest ogólny – wchodzą w grę przepisy o zakłócaniu spokoju i o uciążliwościach sąsiedzkich. One nie dają jednej tabelki, ale dają granice: nie przekraczaj przeciętnej miary, nie urządzaj hałasu w sposób, który innym uniemożliwia normalne życie, i szczególnie uważaj w weekendy oraz święta.

Remont da się zrobić bez wojny. Trzeba tylko pamiętać, że w bloku wiertarka jest głośniejsza niż argument „przecież mi wolno”.

Autor: Grzegorz Wiśniewski, red. naczelny Mindly.pl, CEO Soluma Group, CEO Soluma Interactive.

Czytaj również: Po sąsiedzku. Remont w bloku bez wojny — praktyczny scenariusz dla inwestora i sąsiadów

Źródła

  • https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19710120114/U/D19710114Lj.pdf – Kodeks wykroczeń (tekst ujednolicony), m.in. art. 51 § 1 o zakłócaniu spokoju hałasem.
  • https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19640160093/U/D19640093Lj.pdf – Kodeks cywilny (tekst ujednolicony), m.in. art. 144 (immisje „ponad przeciętną miarę”) oraz art. 222 § 2 (roszczenie o zaniechanie naruszeń).
  • https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19940850388/U/D19940388Lj.pdf – Ustawa o własności lokali (tekst ujednolicony), m.in. art. 13 ust. 1 o obowiązku przestrzegania porządku domowego i korzystania w sposób nieutrudniający innym.
  • https://www.muratorplus.pl/biznes/prawo/remont-mieszkania-w-bloku-a-sasiedzi-czy-trzeba-poinformowac-sasiadow-o-remoncie-w-jakich-godzinach-mozna-robic-remont-aa-V7kV-Rtht-fg2P.html – omówienie zasad remontu w bloku: rola regulaminów, możliwość interwencji, prace w niedziele i święta.
  • https://www.muratorplus.pl/biznes/prawo/cisza-nocna-godziny-ciszy-nocnej-ustala-zwyczaj-lub-wspolnota-aa-dob4-h6EG-zZ1t.html – wyjaśnienie, że „cisza nocna” jest zwyczajowo/regulaminowo ustalana, oraz odniesienia do art. 51 k.w. i art. 144 k.c.
  • https://isp.policja.pl/isp/aktualnosci/15877,Czy-wiesz-ze.html – materiał informacyjny Policji z przytoczeniem art. 51 § 1 k.w. i opisem wykroczenia zakłócania spokoju.
Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie