BHP dla firm

WARTO WIEDZIEĆ: Ktoś tonie – jak skutecznie pomóc z brzegu, nie stać się drugą ofiarą i postępować po wyciągnięciu człowieka z wody

Jerzy Biernacki
30.07.2026

Widok osoby walczącej o utrzymanie się na powierzchni wywołuje naturalny odruch natychmiastowego wskoczenia do wody. Taka reakcja może jednak doprowadzić do tragedii obejmującej nie jedną, lecz dwie osoby. Człowiek, który nie może oddychać i traci siły, działa instynktownie. Może gwałtownie chwycić osobę próbującą mu pomóc, przycisnąć ją do siebie albo wciągnąć pod powierzchnię.

Skuteczna pomoc nie musi polegać na bezpośrednim dopłynięciu do tonącego. W pierwszej kolejności trzeba zaalarmować ratownika lub zadzwonić pod numer 112, a następnie spróbować pomóc z brzegu, pomostu albo łodzi. Można podać długi przedmiot, rzucić koło ratunkowe, rzutkę, kamizelkę, bojkę albo inną rzecz utrzymującą się na wodzie.

Do bezpośredniej akcji w wodzie powinny przystępować przede wszystkim osoby wyszkolone i wyposażone w sprzęt ratowniczy. Umiejętność rekreacyjnego pływania nie oznacza jeszcze przygotowania do ratowania spanikowanego człowieka w nurcie rzeki, wysokiej fali, zimnej wodzie albo przy stromym i śliskim brzegu.

Tonący nie zawsze krzyczy i wymachuje rękami

Filmy często pokazują tonącego jako osobę głośno wołającą o pomoc i szeroko wymachującą rękami. W rzeczywistości tonięcie może przebiegać bardzo cicho. Człowiek potrzebuje swobodnego oddechu, aby krzyczeć, a osoba znajdująca się w wodzie koncentruje całą energię na wynurzeniu ust ponad powierzchnię.

Niepokój powinno wzbudzić nienaturalnie pionowe ułożenie ciała, głowa znajdująca się bardzo nisko nad wodą, odchylanie głowy do tyłu, otwarte usta oraz gwałtowne ruchy ramion wykonywane blisko powierzchni. Człowiek może wyglądać, jakby próbował wspiąć się po niewidzialnej drabinie, ale mimo wysiłku nie przesuwa się w stronę brzegu.

Osoba potrzebująca pomocy może także bezskutecznie próbować płynąć, chwytać przypadkowe przedmioty, znikać pod powierzchnią albo nagle przestać się poruszać. Szczególnie łatwo przeoczyć zagrożenie u dziecka. Cisza nie oznacza, że wszystko jest w porządku, ponieważ tonące dziecko może nie być w stanie zawołać.

Jeżeli zachowanie człowieka budzi wątpliwości, należy głośno zapytać, czy potrzebuje pomocy. Brak odpowiedzi, chaotyczna reakcja, zanurzanie się albo dalsza bezskuteczna walka z wodą są sygnałem do natychmiastowego działania.

Najpierw zaalarmuj ratownika lub zadzwoń pod numer 112

Na kąpielisku strzeżonym należy natychmiast zaalarmować ratownika. Trzeba wyraźnie wskazać miejsce, w którym znajduje się zagrożona osoba. Ogólne wołanie w stronę tłumu może nie wystarczyć, zwłaszcza na zatłoczonej plaży.

Jeżeli w pobliżu nie ma ratownika, trzeba zadzwonić pod numer 112. Gdy na miejscu jest więcej świadków, najlepiej zwrócić się do jednej konkretnej osoby i polecić jej wykonanie telefonu. Ogólne wezwanie „niech ktoś zadzwoni” może sprawić, że każdy uzna, iż zrobi to ktoś inny.

Dyspozytorowi należy podać możliwie dokładną lokalizację. Nad morzem pomocne są nazwa plaży, numer wejścia, najbliższa wieża ratownicza, port albo charakterystyczny obiekt. Nad jeziorem lub rzeką warto podać nazwę miejscowości, pomostu, ośrodka, mostu, pola namiotowego albo współrzędne odczytane z telefonu.

Trzeba powiedzieć, ile osób znajduje się w wodzie, czy poszkodowany nadal jest widoczny, jak daleko znajduje się od brzegu i czy ktoś już podejmuje akcję. Należy również zgłosić silny nurt, wysokie fale, lód, przewróconą łódź albo inne zagrożenia. Połączenia nie wolno kończyć przed uzyskaniem zgody dyspozytora.

Nie wskakuj odruchowo do wody

Spontaniczne wejście do wody jest jednym z najczęstszych błędów świadków. Osoba próbująca pomóc może nie znać głębokości, ukształtowania dna, siły nurtu, temperatury wody ani występujących w danym miejscu prądów.

Zagrożeniem są także kamienie, konary, roślinność, sieci, nagłe uskoki dna, śliskie płyty i pozostałości konstrukcji znajdujące się pod powierzchnią. Zimna woda może wywołać gwałtowny wdech, przyspieszenie oddechu, panikę i utratę kontroli nad ruchami nawet u osoby, która na co dzień dobrze pływa.

Tonący może wykorzystać ciało pomagającego jako podporę. W panice jest w stanie mocno chwycić go za szyję, ramiona lub ubranie i uniemożliwić mu oddychanie oraz swobodne poruszanie się. Dlatego nieprzeszkolona osoba nie powinna podejmować bezpośredniego kontaktu w wodzie.

Przed wejściem do wody trzeba poszukać możliwości udzielenia pomocy z bezpiecznego miejsca. Wezwanie służb, rzucenie sprzętu wypornościowego i stałe wskazywanie położenia poszkodowanego są realną pomocą. Rezygnacja z niebezpiecznego skoku nie oznacza bezczynności.

Podaj długi przedmiot, ale zabezpiecz własną pozycję

Jeżeli zagrożona osoba znajduje się blisko brzegu, można podać jej długi przedmiot. Najlepiej wykorzystać drążek ratowniczy, wiosło, gałąź, kij, zwinięty ręcznik albo część ubrania. Przedmiot powinien umożliwić pomoc bez konieczności wchodzenia do wody lub pochylania się daleko nad jej powierzchnią.

Osoba udzielająca pomocy powinna uklęknąć albo położyć się na brzuchu, szeroko oprzeć nogi i obniżyć środek ciężkości. Stanie na śliskiej krawędzi z rękami wyciągniętymi do przodu może zakończyć się wciągnięciem do wody.

Na pomoście warto dodatkowo przytrzymać się stabilnego elementu albo poprosić drugą osobę o zabezpieczenie. Nie należy podawać własnej dłoni, jeżeli tonący może chwycić ją i pociągnąć z dużą siłą.

Poszkodowanemu trzeba wydawać krótkie i wyraźne polecenia, na przykład: „Złap kij”, „Trzymaj mocno”, „Nie puszczaj”. Po złapaniu przedmiotu należy spokojnie przyciągać człowieka do brzegu, nie wykonując gwałtownych szarpnięć.

Rzuć przedmiot utrzymujący się na wodzie

Jeżeli nie można dosięgnąć poszkodowanego, należy rzucić mu przedmiot wypornościowy. Najlepsze są koło ratunkowe, rzutka z liną, bojka ratownicza albo kamizelka. W sytuacji awaryjnej można wykorzystać również piłkę, deskę, pusty szczelnie zamknięty pojemnik lub inny przedmiot, który unosi się na powierzchni.

Przedmiot należy rzucić w pobliże człowieka, a nie bezpośrednio w jego głowę. Ciężkie koło może spowodować uraz. Jeżeli używana jest rzutka albo lina, jej koniec trzeba mocno trzymać lub odpowiednio zabezpieczyć.

Po złapaniu sprzętu należy polecić poszkodowanemu, aby oparł na nim ramiona lub klatkę piersiową i starał się utrzymywać twarz nad wodą. Linę trzeba przyciągać spokojnie, cały czas kontrolując własną pozycję na brzegu.

Jeżeli człowiek jest w stanie wykonywać polecenia, warto zachęcić go do położenia się na plecach, odchylenia głowy i spokojnego oddychania. Uzyskanie podparcia może przerwać paniczną walkę i dać ratownikom czas na dotarcie.

Łódź, kajak lub deska również mogą się przewrócić

Jeżeli dostępna jest stabilna łódź i osoba potrafiąca nią kierować, można wykorzystać ją do podania sprzętu wypornościowego. Osoby uczestniczące w takiej akcji powinny mieć założone kamizelki ratunkowe.

Nie należy podpływać niewielkim kajakiem lub deską bezpośrednio do spanikowanego człowieka. Może on gwałtownie chwycić burtę i przewrócić sprzęt. Bezpieczniej jest najpierw podać wiosło, linę, koło lub bojkę.

Próba wciągnięcia dorosłego człowieka do małego kajaka może doprowadzić do wywrócenia jednostki. Na rzece trzeba dodatkowo uwzględnić kierunek nurtu, przeszkody, mosty, śluzy i progi wodne. Na morzu znaczenie mają fale, wiatr i prądy oddalające od brzegu.

Do wody wchodź tylko wtedy, gdy jesteś odpowiednio przygotowany

Do bezpośredniej akcji w wodzie powinny przystępować osoby mające odpowiednie przeszkolenie i wyposażenie. Ratownik powinien zabrać bojkę, koło, deskę, kamizelkę lub inny przedmiot zapewniający wyporność i tworzący barierę pomiędzy nim a poszkodowanym.

Nie należy płynąć samotnie, bez sprzętu i bez poinformowania kogokolwiek o podejmowanej próbie. Nawet wyszkolony ratownik potrzebuje zabezpieczenia ze strony innych osób.

Techniki zbliżania się do tonącego, uwalniania z chwytu i holowania wymagają praktycznego szkolenia. Nie da się ich bezpiecznie nauczyć z krótkiego opisu czytanego w chwili zdarzenia. Osoba bez takiego przygotowania powinna pomagać z brzegu.

Jeżeli człowiek zniknął pod powierzchnią, należy zapamiętać jego ostatnie położenie. Warto wybrać dwa stałe punkty na brzegu lub w otoczeniu, które pozwolą później dokładnie wskazać miejsce ratownikom. Nie należy samodzielnie nurkować w głębokiej, mętnej albo płynącej wodzie bez odpowiedniego przygotowania.

Nie skacz do wody o nieznanej głębokości

Skok z pomostu, wysokiego brzegu, mostu lub łodzi może zakończyć się urazem głowy i kręgosłupa. Pod powierzchnią mogą znajdować się skały, pale, konary, fragmenty budowli albo bardzo płytkie dno.

Osoba próbująca ratować tonącego może stracić przytomność, zanim w ogóle do niego dotrze. Wejście do nieznanej wody powinno być stopniowe, a nie wykonywane głową do przodu. Zasada ta dotyczy również osób dobrze pływających.

Po wyciągnięciu sprawdź przytomność i oddech

Po wydostaniu poszkodowanego z wody należy ułożyć go na możliwie twardym, płaskim i bezpiecznym podłożu. Nie należy zatrzymywać się tuż przy linii fal, jeżeli woda może ponownie porwać człowieka albo utrudnić udzielanie pomocy.

Trzeba głośno zapytać, czy poszkodowany słyszy, i delikatnie potrząsnąć go za ramiona. Nie należy szczypać, uderzać ani stosować innych bolesnych sposobów sprawdzania reakcji.

Jeżeli osoba nie odpowiada, trzeba udrożnić drogi oddechowe przez odchylenie głowy i uniesienie żuchwy, a następnie przez nie dłużej niż około 10 sekund oceniać oddech. Należy obserwować ruch klatki piersiowej, słuchać i próbować wyczuć wydychane powietrze.

Pojedyncze westchnięcia, charczenie, bardzo rzadkie albo nieregularne próby nabierania powietrza nie są prawidłowym oddechem. Jeżeli nikt wcześniej nie wezwał pomocy, należy natychmiast zadzwonić pod numer 112 i włączyć tryb głośnomówiący.

Brak prawidłowego oddechu: wentylacja ma szczególne znaczenie

W przypadku tonięcia zatrzymanie krążenia jest najczęściej następstwem niedotlenienia. Dlatego oddechy ratownicze mają większe znaczenie niż w wielu innych przyczynach nagłego zatrzymania krążenia.

Osoba przeszkolona, która potrafi i jest gotowa wykonywać oddechy ratownicze, powinna rozpocząć resuscytację od pięciu oddechów ratowniczych. Jeżeli dostępna jest maseczka do resuscytacji, warto z niej skorzystać, ale nie należy długo szukać sprzętu kosztem udzielania pomocy.

Trzeba udrożnić drogi oddechowe, zacisnąć nos, szczelnie objąć swoimi ustami usta poszkodowanego i wdmuchiwać powietrze przez około sekundę. Klatka piersiowa powinna widocznie się unieść. Powietrza nie należy wtłaczać gwałtownie ani z nadmierną siłą.

Jeżeli klatka się nie unosi, przed kolejną próbą trzeba poprawić ułożenie głowy i szczelność wokół ust. Można usunąć jedynie dobrze widoczną i łatwo dostępną przeszkodę. Nie wolno wkładać palców głęboko do jamy ustnej i wykonywać ślepego wygarniania.

Co ma zrobić osoba nieprzeszkolona?

Osoba, która nie potrafi wykonać oddechów ratowniczych albo nie jest w stanie ich przeprowadzić, nie powinna pozostawiać poszkodowanego bez pomocy. Należy rozpocząć uciskanie klatki piersiowej i wykonywać polecenia dyspozytora numeru alarmowego.

Europejska Rada Resuscytacji zaleca, aby nieprzeszkoleni świadkowie rozpoczęli uciskanie klatki piersiowej, natomiast osoby przeszkolone uwzględniły wentylację, ponieważ szybkie dostarczenie powietrza ma przy tonięciu szczególne znaczenie.

Jeżeli na miejscu znajduje się osoba gotowa do wykonania pełnej resuscytacji, powinna przejąć lub uzupełnić działania. Najgorszym rozwiązaniem jest całkowita bezczynność z powodu obawy przed niewłaściwym wykonaniem oddechów.

Po pięciu oddechach prowadź resuscytację w cyklu 30 do 2

Jeżeli po pięciu początkowych oddechach poszkodowany nadal pozostaje nieprzytomny i nie oddycha prawidłowo, trzeba rozpocząć standardową resuscytację. Należy wykonać 30 uciśnięć klatki piersiowej, a następnie 2 oddechy ratownicze.

U dorosłego nasadę jednej dłoni układa się na środku klatki piersiowej, a drugą dłoń na pierwszej. Ręce powinny być wyprostowane w łokciach, a barki znajdować się nad dłońmi. Klatkę piersiową uciska się na głębokość około 5–6 centymetrów z częstością 100–120 uciśnięć na minutę.

Po każdym uciśnięciu trzeba pozwolić klatce piersiowej całkowicie się rozprężyć. Przerwy powinny być możliwie krótkie. Jeżeli pomaga kilka osób, warto zmieniać się mniej więcej co dwie minuty, ponieważ zmęczenie szybko obniża skuteczność uciskania.

U dziecka i niemowlęcia technika oraz głębokość uciskania są dostosowane do wielkości ciała. Osoba bez odpowiedniego szkolenia powinna wykonywać polecenia dyspozytora. Nie należy rezygnować z pomocy z obawy przed uszkodzeniem żeber. Brak resuscytacji jest znacznie większym zagrożeniem.

AED można zastosować po wyciągnięciu człowieka z wody

Automatyczny defibrylator zewnętrzny należy zastosować u osoby nieprzytomnej, która nie oddycha prawidłowo. Nie wolno jednak opóźniać rozpoczęcia oddechów ratowniczych i uciskania klatki piersiowej w oczekiwaniu na urządzenie.

Jeżeli na miejscu jest kilka osób, jedna powinna prowadzić resuscytację, a druga przynieść AED. Uciskanie i wentylację należy kontynuować podczas przygotowywania urządzenia, z wyjątkiem krótkich przerw wymaganych przez jego polecenia.

Poszkodowany powinien znajdować się poza wodą, na możliwie suchym podłożu. Mokre miejsca na klatce piersiowej trzeba szybko osuszyć przed przyklejeniem elektrod. Nie ma potrzeby dokładnego wycierania całego ciała.

Podczas analizy rytmu serca i ewentualnego wyładowania nikt nie może dotykać poszkodowanego. Po wyładowaniu albo komunikacie, że nie jest ono zalecane, trzeba natychmiast wznowić resuscytację.

Nie próbuj wylewać wody z płuc

Poszkodowanego nie wolno podnosić za nogi, przewieszać przez kolano, uciskać brzucha ani potrząsać nim w celu usunięcia wody. Takie działania opóźniają oddechy ratownicze i uciskanie klatki piersiowej, a mogą również wywołać wymioty i zachłyśnięcie.

Wody znajdującej się w drogach oddechowych i płucach nie da się skutecznie usunąć przez odwrócenie człowieka głową w dół. Najważniejsze jest dostarczenie powietrza i podtrzymanie krążenia.

Jeżeli z ust wypływa piana, woda lub niewielka ilość wydzieliny, można ją usunąć z okolicy ust bez przerywania resuscytacji na dłuższy czas. Nie należy prowadzić długiego oczyszczania jamy ustnej kosztem czynności ratujących życie.

Wymioty podczas resuscytacji

Po tonięciu może dojść do wymiotów, szczególnie podczas wykonywania oddechów i uciskania klatki piersiowej. Jeżeli treść pokarmowa pojawi się w ustach, poszkodowanego trzeba szybko obrócić na bok, podtrzymując jego głowę, i usunąć widoczną treść.

Następnie należy ponownie ułożyć go na plecach, udrożnić drogi oddechowe i wrócić do resuscytacji, jeżeli nadal nie oddycha prawidłowo. Wymioty nie są powodem do zakończenia działań.

Do ust nie należy wkładać tkanin, chusteczek ani innych przedmiotów, które mogłyby utrudnić przepływ powietrza. Usuwa się wyłącznie to, co jest widoczne i łatwo dostępne.

Osoba jest nieprzytomna, ale oddycha prawidłowo

Nieprzytomnego poszkodowanego, który oddycha prawidłowo, należy ułożyć na boku w pozycji bezpiecznej. Głowa powinna być ustawiona w sposób utrzymujący drożność dróg oddechowych, a twarz skierowana lekko ku dołowi, aby ślina lub wymiociny mogły swobodnie wypływać.

Oddech trzeba regularnie kontrolować. Stan po tonięciu może się szybko zmienić, dlatego nie wolno pozostawiać człowieka samego. Jeżeli oddech stanie się nieprawidłowy albo zaniknie, należy natychmiast obrócić osobę na plecy i rozpocząć resuscytację.

Poszkodowanego trzeba chronić przed wychłodzeniem. Mokre ubrania można ostrożnie zdjąć i zastąpić suchymi, o ile nie opóźnia to ważniejszych działań i nie wymaga nadmiernego poruszania osobą z podejrzeniem poważnego urazu.

Przytomna osoba również może potrzebować pomocy medycznej

Przytomnego człowieka należy uspokoić, pomóc mu przyjąć wygodną pozycję i zabezpieczyć przed utratą ciepła. Nie powinien od razu wstawać, wracać do pływania ani samodzielnie prowadzić samochodu.

Trzeba obserwować sposób oddychania, kolor skóry, zachowanie i poziom świadomości. Niepokojące są uporczywy kaszel, duszność, szybki lub utrudniony oddech, ból w klatce piersiowej, sinienie, znaczne osłabienie, dezorientacja, senność i pogarszające się samopoczucie.

Każda osoba, która straciła przytomność, miała wyraźne trudności z oddychaniem, wymagała oddechów ratowniczych albo resuscytacji, powinna zostać pilnie oceniona przez personel medyczny. Pomoc należy również wezwać, gdy po wyciągnięciu z wody utrzymują się lub nasilają objawy ze strony układu oddechowego.

Nie należy używać określeń takich jak „suche utonięcie” albo „wtórne utonięcie”. Nie są to zalecane terminy medyczne. Znaczenie mają rzeczywiste objawy zaburzeń oddychania po zanurzeniu, a nie sensacyjne nazwy sugerujące, że całkowicie zdrowa osoba może bez ostrzeżenia „utonąć później”.

Wychłodzenie może wystąpić także w ciepły dzień

Woda odbiera ciepło znacznie szybciej niż powietrze. Człowiek może ulec wychłodzeniu również latem, szczególnie po dłuższym przebywaniu w jeziorze, rzece lub morzu. Ryzyko jest większe u dzieci, osób starszych, szczupłych, chorych i wyczerpanych.

Poszkodowanego należy osłonić od wiatru, przenieść na suche podłoże i okryć. Warto odizolować ciało od zimnej ziemi za pomocą koca, ręczników, maty albo suchej odzieży.

Nie wolno intensywnie nacierać skóry, gwałtownie poruszać mocno wychłodzoną osobą ani ogrzewać jej bardzo gorącą wodą. Nie należy podawać alkoholu. Najważniejsze są delikatne obchodzenie się z poszkodowanym, ochrona przed dalszą utratą ciepła i wezwanie pomocy.

Podejrzenie urazu kręgosłupa

Uraz kręgosłupa należy podejrzewać przede wszystkim wtedy, gdy człowiek skoczył do płytkiej wody, uderzył głową o dno, skałę, pomost, łódź albo uczestniczył w wypadku sprzętu motorowodnego. Może skarżyć się na ból szyi, drętwienie, zaburzenia czucia lub osłabienie kończyn.

Jeżeli osoba jest przytomna i oddycha, należy zachęcić ją do pozostania nieruchomo oraz ograniczyć zbędne ruchy głową i szyją. Trzeba natychmiast wezwać zespół ratownictwa medycznego.

Podejrzenie urazu kręgosłupa nie może jednak opóźniać wyciągnięcia człowieka z wody, gdy nie oddycha, ani rozpoczęcia resuscytacji. Drożność dróg oddechowych, wentylacja i uciskanie klatki piersiowej mają pierwszeństwo przed próbą idealnego unieruchomienia.

Tonięcie pod lodem

Załamanie się lodu stwarza skrajne zagrożenie również dla osoby próbującej pomóc. Nie wolno biec w stronę przerębla ani podchodzić wyprostowanym krokiem do miejsca, w którym lód już się załamał. Trzeba natychmiast zadzwonić pod numer 112.

Pomocy można próbować udzielić z brzegu za pomocą długiej liny, drabiny, deski, gałęzi, sanek lub innego przedmiotu rozkładającego ciężar na większej powierzchni. Osoba znajdująca się na lodzie powinna poruszać się czołgając lub pełzając, ale bez odpowiedniego przygotowania nadal może stać się kolejną ofiarą.

Po wydobyciu człowieka należy natychmiast sprawdzić oddech i rozpocząć resuscytację, jeżeli nie oddycha prawidłowo. Poszkodowanego trzeba chronić przed dalszym wychłodzeniem i traktować bardzo ostrożnie.

Najczęstsze błędy podczas ratowania tonącego

Najgroźniejszym błędem jest samotne wskoczenie do wody bez powiadomienia kogokolwiek i bez sprzętu wypornościowego. Nawet jeżeli pomagający dotrze do poszkodowanego, może zabraknąć mu sił na powrót.

Nie należy także:

  • zakładać, że milcząca i nieruchoma osoba tylko żartuje;
  • czekać z telefonem pod numer 112 do zakończenia samodzielnej próby ratunku;
  • stawać wyprostowanym na śliskiej krawędzi podczas podawania przedmiotu;
  • rzucać ciężkiego koła bezpośrednio w głowę poszkodowanego;
  • wchodzić do nurtu bez przeszkolenia i zabezpieczenia;
  • płynąć do tonącego bez przedmiotu wypornościowego;
  • skakać głową do nieznanej wody;
  • odwracać poszkodowanego głową w dół w celu usunięcia wody;
  • opóźniać resuscytacji z powodu długiego oczyszczania jamy ustnej;
  • czekać z uciskaniem klatki piersiowej tylko dlatego, że ratownik nie potrafi wykonać oddechów;
  • opóźniać resuscytacji w oczekiwaniu na AED;
  • pozostawiać nieprzytomnej, ale oddychającej osoby bez nadzoru;
  • pozwalać poszkodowanemu natychmiast wrócić do wody.

Jak ograniczyć ryzyko tonięcia?

Najbezpieczniej korzystać z kąpielisk strzeżonych i stosować się do poleceń ratowników. Nie należy wchodzić do wody po alkoholu, środkach odurzających ani lekach wyraźnie ograniczających sprawność.

Trzeba brać pod uwagę własne zmęczenie, stan zdrowia, temperaturę wody, nurt, fale, wiatr i zmieniającą się pogodę. Spokojna powierzchnia nie oznacza, że w wodzie nie ma silnego prądu albo nagłego uskoku dna.

Podczas pływania łodzią, kajakiem, rowerem wodnym lub deską SUP należy mieć prawidłowo założoną i dopasowaną kamizelkę. Samo przewożenie jej na pokładzie nie chroni człowieka, który niespodziewanie wpadnie do wody.

Dzieci wymagają stałego nadzoru osoby dorosłej znajdującej się wystarczająco blisko, aby natychmiast zareagować. Dmuchane rękawki, koła, materace i zabawki nie zastępują opiekuna ani właściwie dobranej kamizelki.

Nie wolno skakać do wody o nieznanej głębokości. Nie należy również przeceniać swoich umiejętności i wypływać daleko od brzegu tylko dlatego, że początek kąpieli był łatwy. Powrót pod wiatr, pod prąd albo po nagłym ochłodzeniu może wymagać znacznie większego wysiłku.

Najważniejsza kolejność działania

Po zauważeniu osoby tonącej należy zaalarmować ratownika albo zadzwonić pod numer 112, a następnie próbować pomóc z brzegu. Najpierw podaje się długi przedmiot albo rzuca sprzęt utrzymujący się na wodzie.

Do wody nie powinna wchodzić osoba bez odpowiednich umiejętności, zabezpieczenia i sprzętu. Jeżeli poszkodowany zniknie pod powierzchnią, trzeba zapamiętać miejsce i stale wskazywać je ratownikom.

Po wyciągnięciu należy sprawdzić przytomność i oddech. Osoba przeszkolona powinna przy braku prawidłowego oddychania rozpocząć od pięciu oddechów ratowniczych, a następnie prowadzić resuscytację w cyklu 30 uciśnięć i 2 oddechów. Osoba nieprzeszkolona powinna rozpocząć uciskanie klatki piersiowej i wykonywać polecenia dyspozytora.

AED należy zastosować jak najszybciej, ale jego przyniesienie i przygotowanie nie mogą opóźniać resuscytacji. Osobę nieprzytomną, ale oddychającą prawidłowo, układa się na boku, chroni przed wychłodzeniem i stale obserwuje.

Najważniejsza zasada brzmi: pomagaj szybko, ale nie podejmuj działań, które mogą uczynić z Ciebie kolejną osobę wymagającą ratunku.

Źródła

https://pacjent.gov.pl/pierwsza-pomoc-tonacemu – informacje Narodowego Funduszu Zdrowia dotyczące bezpiecznego udzielania pomocy tonącemu, wezwania numeru 112, pięciu początkowych oddechów ratowniczych i prowadzenia resuscytacji.

https://www.gov.pl/web/wody-polskie-poznan/jak-reagowac-gdy-ktos-tonie – zalecenia Wód Polskich dotyczące rozpoznawania tonięcia, alarmowania ratowników, pomagania z brzegu oraz unikania bezpośredniego wejścia do wody bez przygotowania.

https://www.erc.edu/media/wwufbysp/gl2025-06-spec-circ-e.pdf – wytyczne Europejskiej Rady Resuscytacji z 2025 roku dotyczące ratowania z wody, znaczenia wentylacji, pięciu początkowych oddechów, resuscytacji, stosowania AED i postępowania przy wychłodzeniu.

https://apps.who.int/iris/bitstream/handle/10665/269525/PMC2626470.pdf?sequence=1 – dokument przedstawiający międzynarodową definicję tonięcia i wskazujący, że określenia takie jak „suche” oraz „wtórne utonięcie” nie powinny być stosowane.

https://www.who.int/publications/i/item/9789241511933 – przewodnik Światowej Organizacji Zdrowia dotyczący zapobiegania utonięciom, edukacji w zakresie bezpieczeństwa nad wodą oraz organizacji skutecznych działań ratunkowych.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie