Wózki, rowery i hulajnogi na klatce: wygoda kontra bezpieczeństwo. Jak ułożyć zasady po sąsiedzku?

Jerzy Biernacki
15.08.2025

Pchanie wózka przez ciasną windę i dwie pary drzwi, dźwiganie roweru po schodach, chowanie dziecięcej hulajnogi w przepełnionej komórce – brzmi znajomo? Klatka schodowa kusi, by „na chwilę” zostawić sprzęt pod drzwiami. Ta pokusa wraca każdego dnia, a z nią wracają zgrzyty: ktoś się potknął, komuś nie da się minąć z zakupami, strażak na osiedlowej prelekcji mówi że to groźne. Jak z tego wybrnąć, nie wywołując sąsiedzkiej wojny? Poniżej praktyczny przewodnik: od rozmowy i wspólnych ustaleń, przez realne usprawnienia, po plan B, gdy zawodzą dobre chęci.

Dlaczego to w ogóle problem

Klatka schodowa i korytarze to drogi ewakuacyjne i ciągi komunikacyjne. Mają umożliwiać szybkie i bezpieczne wyjście z budynku oraz pracę służb ratunkowych. Zostawione na nich przedmioty – nawet „leciutka” hulajnoga – zwężają przejście, potrafią utrudnić otwieranie drzwi, a w dymie są niewidoczne. Do tego rowery zawierają elementy palne i mogą stanowić dodatkowe zagrożenie pożarowe. To nie jest czepialstwo – to kwestia minut, czasem sekund, w których decyduje się czyjeś bezpieczeństwo.

Jak zacząć rozmowę, żeby nie brzmieć jak strażnik regulaminu

Zamiast stawiać innych pod ścianą, zacznij od faktów i skutków: „Ciężko minąć wózek z zakupami; wózek stoi w przewężeniu, kiedy w windzie psują się drzwi.” Zaproponuj wspólne wyjście: „Może sprawdzimy, czy w suszarni da się zrobić wózkownię?” Unikaj ocen („nieodpowiedzialni rodzice”), mów o potrzebach („chcę, żeby moja mama mogła wyjść klatką o lasce bez ryzyka potknięcia”). Wspólnotowe „tak” rodzi się z troski o wspólne dobro, nie z cytowania paragrafów.

Rozwiązania, które naprawdę działają

Wózkownia lub rowerownia. Sprawdźcie, czy w piwnicach, suszarni lub innym pomieszczeniu można wydzielić strefę przechowywania. Potrzebne będą: dobre zamki, porządne stojaki, oznaczenia i oświetlenie. Koszt na lokal – zwykle symboliczny w skali wspólnoty, a komfort i bezpieczeństwo – ogromne.

Wieszaki ścienne i stojaki w niszach. Jeżeli korytarze mają wnęki, warto je „uregulować”: stojaki montowane tak, by nie zwężały przejścia. Każde miejsce oznaczone numerem mieszkania i z limitem (np. „1 rower + 1 hulajnoga”). Granice działają tylko, jeśli są narysowane.

„Przystanek pod drzwiami”. Dla rodzin z niemowlętami pchnięcie wózka pod same drzwi bywa konieczne – ale tylko na moment. Ustalcie wspólnie, że „krótkie parkowanie” przy rozładowaniu zakupów jest OK, a dłuższe pozostawianie – już nie. Dobre zasady pozwalają odróżnić wygodę od lenistwa.

Ułatwiaj, zamiast zakazywać. Największym wrogiem porządku są zacinające się samozamykacze, ciężkie drzwi i brak pochylni. Niewielki fundusz na serwis i drobne usprawnienia może bardziej zmienić zwyczaje mieszkańców niż pięć kartek „zakaz”.

Jak spisać zasady – krótko i po ludzku

Regulamin nie musi mieć dwudziestu punktów. Wystarczą cztery: 1) na drogach ewakuacyjnych nic nie stoi „na stałe”; 2) krótkie parkowanie tylko na czas rozładunku; 3) wyznaczone miejsca w niszach lub wózkowni; 4) każdy odpowiada za swój sprzęt (czystość, zabezpieczenie). Zasady wieszamy na klatce, wysyłamy na czacie i wprowadzamy uchwałą wspólnoty – by miały umocowanie.

Gdy dobre chęci nie wystarczą

Administrator ma obowiązek dbać o bezpieczeństwo budynku. Jeśli po kilku próbach uzgodnienia zasad klatka nadal jest zastawiona, poproś administrację o formalne upomnienie. Przy powtarzających się naruszeniach – zdjęcia, daty, zgłoszenia. Pamiętaj, że celem nie jest „wychowanie sąsiada”, tylko przywrócenie bezpiecznych przejść. Interwencja służb bywa koniecznością, ale rzadko rozwiązuje problem na stałe – i zwykle na długo ochładza relacje.

Drobne gesty, duży efekt

Zaoferuj pomoc samotnej sąsiadce w przeniesieniu wózka do wózkowni. Zaproponuj wspólne sprzątanie rowerowni dwa razy do roku. Narysuj z dziećmi naklejki „Tu jest przejście”. Kiedy wspólnota widzi, że chodzi nie o „zakazy”, ale o troskę, łatwiej o zgodę i konsekwencję.

Podsumowanie: „test minuty”

Wyobraź sobie zadymienie na klatce. Masz minutę na wyjście z dzieckiem za rękę. Czy przejdziesz bez potykania się o cudze rzeczy? Jeżeli odpowiedź brzmi „nie” – to najlepszy argument, by przestawić rowery i wózki do wyznaczonych miejsc. To nie wojna z wygodą. To inwestycja w bezpieczeństwo i w spokój sąsiedzki.

Źródła

https://www.gov.pl/web/kgpsp/trzymanie-rowerow-na-klatce-schodowej – Komenda Główna PSP: wyjaśnienia, dlaczego przechowywanie rowerów na klatkach i korytarzach jest niebezpieczne i jakie ryzyka pożarowe stwarza.

https://www.gov.pl/web/kgpsp/bezpieczna-ewakuacja – oficjalne wskazówki PSP dotyczące zasad ewakuacji i organizacji dróg ewakuacyjnych.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie