Mierz siły na zamiary, czyli jak NIE wybierać kierunku studiów?

Co roku dziesiątki tysięcy polskich maturzystów staje przed tym samym problemem: jaki kierunek studiów wybrać? W dzisiejszych czasach jest to szczególnie trudne pytanie, bo młodzi ludzie muszą się kierować nie tylko swoimi talentami i zainteresowaniami, ale także potrzebami rynku pracy. Taka chłodna kalkulacja nie zawsze wychodzi jednak na dobre. Tym razem podpowiemy Ci, jak NIE wybierać kierunku studiów.

Ustal, co potrafisz

Załóżmy, że masz mierne oceny z matematyki i niespecjalnie interesujesz się nowoczesnymi technologiami. Słyszałeś jednak, że w ciągu najbliższych 100 lat nie zabraknie pracy dla informatyków. Wybierasz więc prywatną uczelnię (na publiczną się nie dostaniesz) i męczysz się przez kilka lat z przedmiotami, których nie rozumiesz, nie umiesz i w ogóle nie chcesz mieć z nimi nic wspólnego. Czy to ma sens? Raczej nie.

Wybierając studia musisz oczywiście zwracać uwagę na potrzeby rynku pracy, ale także na swoje rzeczywiste umiejętności. Znacznie większe szanse na zawodowy sukces ma bowiem zdolny polonista niż mierny informatyk.

Nie słuchaj podszeptów

Rodzice, przyjaciele, znajomi – wszyscy oni chcą dla Ciebie jak najlepiej i to naturalne, że będą Ci podsuwać różne genialne pomysły na studia. Pamiętaj jednak, że ostatecznie to Ty podejmujesz decyzje i to Ty poniesiesz za nią odpowiedzialność. Nikt inny.

Na tym etapie swojego życia musisz już wiedzieć, co umiesz robić, co Cię interesuje, kim chcesz być w przyszłości. Musisz mieć także tzw. kręgosłup, czyli potrafić wyrazić własne zdanie i bronić go, jeśli masz do tego pełne przekonanie. Nie ulegaj i nie rób niczego wbrew sobie!

Nie bądź baranem

Piszemy o tym w kontekście ślepego podążania za stadem. Częstym błędem popełnianym przez młodych ludzi jest wybieranie kierunków, które cieszą się największym zainteresowaniem maturzystów. Co Ci to da? Najwyżej to, że będziesz mieć wielu kolegów na roku. Czy studiowanie tego, co jest „modne” naprawdę zagwarantuje Ci zawodowy sukces? Jest to bardzo wątpliwe.

Tak zwane modne kierunki są niezłą pułapką, bo za kilka lat może się okazać, że mamy na rynku nadpodaż specjalistów w jakiejś dziedzinie i po prostu zabraknie dla nich pracy. Taka sytuacja miała już miejsce w przypadku słynnego Zarządzania i Marketingu.

Jeśli mimo wszystko zdecydujesz się pójść na studia wyłącznie z przyczyn praktycznych, to przygotuj się na problemy. Nie tylko w trakcie edukacji, ale też po jej zakończeniu. Pracodawcy potrafią łatwo ocenić, czy mają do czynienia z fachowcem, czy tylko z kimś, kto skończył studia z marnym wynikiem, byle tylko mieć pożądane kwalifikacje.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.