Żłobek to pierwszy etap edukacji dziecka. Na co musisz się przygotować?

Czyli jednak: Twoje dziecko wkrótce pójdzie do żłobka. To z  pewnością była trudna decyzja, ale skoro ją podjęłaś, to najwyraźniej nie było innego wyjścia. Głowa do góry: żłobek to nie koniec świata i dziecku na pewno nie stanie się żadna krzywda. Tak naprawdę największe wyzwanie stoi przed Tobą, o czym niedługo się przekonasz. W naszym poradniku wymieniamy najgorsze, ale niestety bardzo realne scenariusze związane z posłaniem dziecka do żłobka.

Będzie chorować? No pewnie

Nie łudź się, że będzie inaczej. Żadne dziecko nie ma nadprzyrodzonej odporności, bo na tym etapie życia ludzki układ immunologiczny po prostu nie działa tak, jak powinien. Zamiast więc wmawiać sobie, że też cudowne syropki na pewno pomogą, oswój się z myślą, że Twoje dziecko po pójściu do żłobka zacznie chorować.

Nie musi to być jednak jakiś wielki dramat. Pojawią się pierwsze katary, kaszle, zapalenia oskrzeli, może ospa i inne choroby wirusowe. Spokojnie, jakoś to przeżyjesz. Dla bezpieczeństwa uprzedź jednak pracodawcę, że możesz dość często przebywać na zwolnieniu lekarskim.

Będzie płakać? To jasne

Tak małe dziecko ciężko przeżywa rozstanie z mamą i nie inaczej będzie w przypadku Twojego malucha. Musisz się z tym pogodzić i po prostu zacisnąć zęby. Dziecko będzie płakać, a nawet ryczeć już pierwszego dnia – zwłaszcza wtedy, gdy zobaczy, jak odchodzisz. Wytłumacz sobie jednak, że pociech i tak nie będzie tego pamiętać – to naprawdę pomaga.

Przygotuj się na to, że przez pierwsze dni, a może nawet tygodnie, będziesz odbierać ze żłobka dziecko niemal spuchnięte od płaczu. Piszemy to wprost, bo po co masz się oszukiwać. Pamiętaj jednak, że to tylko taki etap, który szybko minie.

Będzie bardziej towarzyskie? Zdecydowanie tak!

Pomimo całej litanii wad żłobka, istnieje co najmniej jedna istotna zaleta tej formy opieki nad dziećmi: maluchy w żłobku szybciej się uspołeczniają. Dzięki temu dziecku będzie o wiele łatwiej w przedszkolu, a później także w szkole.

Przekonasz się, że z marudy, która nie odstępuje Cię na krok, a na widok faceta z wąsami wpada w histerię, nagle wyrośnie dziecko towarzyskie, ciekawe świata, bardziej ufne. To przyniesie konkretne korzyści także Tobie, bo wreszcie będziesz mogła spokojnie zostawić malucha pod opieką np. babci i wybrać się na shopping.

Podsumowując: początki w żłobku są trudne i nie ma sensu tego koloryzować. Z czasem jednak sytuacja się uspokoi, a Ty sama sobie pogratulujesz, że wróciłaś do pracy i nie dałaś się zamknąć w domu.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.