Bądź mężczyzną i idź do terapeuty!

Aneta Kwapisz
15.01.2019

Chodzenie do terapeuty uchodzi za wybitnie niemęskie. W końcu stereotyp głosi, że facet musi sobie radzić w każdej sytuacji, nie może mieć problemów psychicznych, a już absolutnie nie przystoi mu się załamywać. Powinien brać wszystkie problemy na klatę i jeszcze prosić o więcej. To oczywiście bzdura. Prawdziwy mężczyzna nie boi się rozmawiać o swoich zawirowaniach życiowych i bez wstydu poprosi o fachową pomoc. Jakie sygnały świadczą o tym, że powinieneś udać się do terapeuty?

Powtarzające się napady agresji

Jeśli z natury jesteś człowiekiem dość spokojnym i stronisz od przemocy, ale coraz częściej zdarza się reagować agresją na trudne sytuacje, to najprawdopodobniej doskwiera Ci stres. Radzisz sobie z nim przy pomocy agresji, bo to pozwala odreagować – niestety, kosztem innych. Jeśli takie zachowania zdarzają Ci się nie tylko w pracy, ale też w kontaktach z najbliższymi, to nie ma wątpliwości, że powinieneś o tym porozmawiać ze specjalistą.

Drobnostki urastają do rangi dramatu

Zwykle jesteś bardzo opanowany i świetnie zorganizowany. Od pewnego czasu zauważasz jednak, że właściwie każda przeszkoda wydaje Ci się nie do pokonania. Chodzi tutaj nawet o takie drobnostki, jak niezaplanowane spotkanie, konieczność odebrania dziecka ze szkoły czy wzrost ceny paliwa. Normalnie przeszedłbyś obok tego obojętnie, ale teraz masz wrażenie, że to wywróci Twoje życie do góry nogami. Jest to charakterystyczna reakcja dla ludzi cierpiących z powodu silnego stresu, jak również jeden z symptomów depresji.

Nie masz na nic ochoty

Z człowieka aktywnego, inicjującego różne wydarzenia, uwielbiającego ruch i planującego przyszłość, nagle stałeś się facetem zahukanym w sobie, mrukliwym i niewidzącym w niczym sensu. To może być Twoja reakcja na stres i problemy w pracy czy w życiu prywatnym. Przedłużający się smutek, zwłaszcza duszony w sobie, to przedsionek depresji, dlatego nie bagatelizuj tego objawu i spróbuj porozmawiać o swoich problemach z terapeutą.

Uciekasz w nałogi

Nałóg zawsze jest reakcją na jakieś negatywne zmiany w życiu. Jeśli nigdy nie paliłeś, a teraz nie wyobrażasz sobie dnia bez papierosa, to nie ma w tym żadnego przypadku. Nikotyna jest Ci potrzebna do radzenia sobie z jakimiś problemami. Podobnie działa to w przypadku alkoholu, hazardu czy nawet pochłaniania słodyczy. Jeśli więc możesz przyznać się do uzależnienia, to powinieneś porozmawiać o tym ze specjalistą – nie tylko dla zdrowia fizycznego, ale też (a może przede wszystkim) psychicznego.

Rozmowa z terapeutą to żaden wstyd. Poza  tym nie musisz przecież ogłaszać tego całemu światu. Idź na pierwsze spotkanie i przekonaj się, czy choć trochę Ci to pomogło. O wiele gorzej będzie brnąć w problemy, z którymi najwyraźniej sobie nie radzisz.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.