Używana karta graficzna. Oszczędni gracze podejmują spore ryzyko

Jerzy Biernacki
16.11.2018

Komputer dla gracza musi być wyposażony w kartę graficzną, w dodatku nie byle jaką. Współczesne gry stawiają potężne wymagania układom GPU, dlatego osoby preferujące granie na pececie są zmuszone do inwestowania w drogie karty. Nie wszystkich na to stać. Z tego powodu w naszym kraju prężnie działa rynek używanych kart graficznych. Musisz jednak wiedzieć, że zakup karty z drugiej ręki wiąże się ze sporym ryzykiem.

Zalew kart z koparek kryptowalut

To poważny problem, który bezpośrednio uderza w interes graczy. Karty graficzne są bardzo drogie, ponieważ istnieje na nie ogromne zapotrzebowanie. Popyt napędzają głównie tzw. górnicy, czyli osoby trudniące się wydobywaniem kryptowalut. Gdy koparka przestaje się opłacać lub okazuje się za mało wydajna, jej podzespoły – czyli głównie karty graficzne – trafiają na sprzedaż.

Zakup tak wyeksploatowanej karty to praktycznie gwarancja problemów. Każda karta ma ograniczoną żywotność, przy czym ta, która pracowała non stop na najwyższych obrotach przez kilka miesięcy, może się nadawać już tylko na śmietnik. Dlatego bardzo uważaj na podejrzanie atrakcyjne okazje cenowe.

Problem ze sprawdzeniem karty

Zakup używanej karty graficznej, która nie jest już objęta gwarancją producenta, w opcji wysyłkowej kompletnie mija się z celem. Powód? Brak możliwości jej wcześniejszego przetestowania. Żadne zdjęcie nie pozwoli Ci ocenić, czy GPU jest w pełni sprawne i dostatecznie wydajne. Dlatego jeśli już decydujesz się na zakup z rynku wtórnego, poszukaj sprzedawcy ze swojej okolicy.

Jednak nawet to może się okazać dość ryzykownym rozwiązaniem. Nie oszukujmy się: osoby, które nie mają dużego doświadczenia z kartami graficznymi, raczej nie będą w stanie rzetelnie ocenić sprawności danego egzemplarza. Mało tego – nie wszyscy sprzedający zgodzą się na to, by udostępnić kartę do testów, co też można zrozumieć.

Niewłaściwe warunki pracy karty

Oczywiście na rynku trafiają się karty graficzne w bardzo dobrym stanie, ale stanowią one raczej rzadkość niż normę. Znacznie częściej natrafia się na oferty sprzedaży kart, które ostanie miesiące czy nawet lata przepracowały w skrajnie niekorzystnych warunkach. Złe chłodzenie, za mała obudowa, brak przeprowadzania czynności konserwacyjnych – to tylko początek długiej listy zaniedbań, które mogą fatalnie odbić się na kondycji GPU.

Biorąc to wszystko pod uwagę radzimy Ci dwa razy zastanowić się przed tym, jak wydasz pieniądze na używaną kartę graficzną. Mniej ryzykowne będzie jednak zainwestowanie w nieco słabszy, ale za to nowy egzemplarz.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Polecane

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Dyskusja

Soluma - jak łowic klientów
Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.