ELEMENTY BILDUNGSROMAN W TWÓRCZOŚCI JANUSZA ZAJDLA

(na przykładach wybranych powieści)

Poetyka powieści inicjacyjnej zakłada dążenie bohatera do poznania samego siebie na drodze zrozumienia świata, w obrębie którego funkcjonuje. Wtajemniczenie postaci w świat przybiera w literaturze różne formy, niezależnie jednak od jego przebiegu można zauważyć paralele między strukturą fabularną a wyobraźnią, która kreuje sytuacje potencjalnie sprzyjające inicjacji. Według Mircei Eliadego scenariusze inicjacyjne (...) są wyrazem psychodramatu, który odpowiada pewnej głębokiej potrzebie istoty ludzkiej. Każdy człowiek pragnie poznać pewne niebezpieczne sytuacje, stawić czoła próbom wyjątkowym i doświadcza tego wszystkiego na płaszczyźnie wyobraźni, słuchając bajek, albo je czytając, lub też - na płaszczyźnie swej egzystencji onirycznej - śniąc[1]. Literatura, zwłaszcza zaś nurt prozy inicjacyjnej, realizując, zarazem je degraduje. Dzieje się tak, ponieważ prezentując doświadczenie, podporządkowuje je jednocześnie fikcji literackiej.

Scenariusz inicjacji zostaje wpisany w fabułę utworu. Podróż, jaką odbywa bohater powieści inicjacyjnej, rozgrywa się na dwu płaszczyznach. Pierwszą z nich jest fabuła eksponująca przemieszczanie się postaci w przestrzeni realnej (lub - dzięki introspekcjom, snom i marzeniom - w czasie). Maria Janion, analizując współczesną powieść inicjacyjną zauważa, że to, co jest dla niej najbardziej charakterystyczne, to poszukiwanie i doświadczanie prawdy w wędrówce - przez jednostkę lub przez niewielką grupę ludzi. Dążenie do wtajemniczenia, życie na pograniczu śmierci, stałe obcowanie ze zmarłymi cechuje drogę, na którą wkraczają bohaterowie powieści inicjacyjnych[2]. Przywołany przez badaczkę motyw wędrówki często utożsamiany bywa z metaforą ludzkiej egzystencji.

Jednocześnie w ramach powieści inicjacyjnej wędrówka odbywa się w przes-trzeni symbolicznej. Elementy przestrzeni stają się znaczące, jako że wyznaczają kolejne etapy wtajemniczenia. Anna Sobolewska proponuje rozpatrywanie tego typu utworów w kategoriach dwudziestowiecznych powieści gotyckich, ze względu na labiryntowy charakter przestrzeni, w obrębie której porusza się bohater.

Odwołanie Sobolewskiej do powieści gotyckiej, a więc gatunku należącego do szeroko rozumianej fantastyki grozy, zakłada rezygnację z werystycznie traktowanego realizmu wizji świata przedstawionego. Świat ten jawi się postaciom funkcjonującym w jego obrębie jako istniejący pomiędzy przestrzenią, w której istnieją oni sami, a ich wyobrażeniem o niej. Nie jest to zarazem kreacja podporządkowana konwencji fantastycznej, ponieważ rzeczywistość przedstawiona ma charakter oniryczny i jest równocześnie projekcją życia wewnętrznego bohaterów. Nad tym dwiema warstwami nadbudowuje się trzecia: warstwa znaczeń symbolicznych, narzucających się czytelnikowi z wyjątkową siłą[3]. Wspomniana przez Sobolewską wielowarstwowość nadbudowuje sensy kolejnych odczytań.

Ową wartość inicjacyjną wydaje się podkreślać wybór poetyki Bildungsroman jako dominanty twórczości najważniejszych autorów nurtu social fiction. Znamienne jest przy tym zakorzenienie ówczesnej (tj. powstającej na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku) fantastyki naukowej w tradycji gatunku: scenerią dla social fiction wciąż pozostaje Kosmos (Paradyzja, Cała prawda o planecie Ksi Janusza A. Zajdla), pokład staku międzygwiezdnego (Arsenał Marka Oramusa, Lalande 21185 Zajdla), inwazja pozaziemskich cywilizacji (Ci przeklęci Polacy Bronisława Kijewskiego, Wyjście z cienia Zajdla). Zarazem jednak następuje przesuniecie akcentów uwagi: twórcy social fiction zaczynają traktować wykorzystywaną rekwizytornię w sposób instrumentalny. Technika, jakkolwiek obecna na kartach ich utworów, to jedynie „danina" spłacana obranej konwencji (dodajmy, iż w podobny sposób należy traktować baśniową scenerię utworów fantasy, podej-mujących analogiczną w stosunku do twórczości social fiction problematykę[4]). Koncentracja na społecznym życiu człowieka i jego problemach stanowią bodaj czy nie najistotniejszy wyróżnik social fiction. Tematykę tę można odnaleźć również w twór-czości Janusza A. Zajdla.

W jego to właśnie prozie (zwłaszcza powstałej po roku 1975) bohater szczególnie często jest osobą dopiero wchodząca w świat, poznającą rządzące nim reguły. Znamienne, iż owa „inicjacja społeczna" nie jest w twórczości Zajdla tożsama z wyborem na protagonistę jednostki młodej wiekiem (choć i takie rozwiązanie można napotkać, np. w Wyjściu z cienia - tu wybór formuły powieści skierowanej do młodzieżowego czytelnika zaakcentowany został młodym wiekiem bohatera, ekspo-zycją dynamiki akcji, szczegółami z życia szkoły).

Jednakże poetykę powieści inicjacyjnej można w twórczości Zajdla odnaleźć nie tylko w utworach kierowanych do młodzieży: Lalande 21185 - jego debiucie powieściowym, wzmiankowanym już Wyjściu z cienia, bądź Prawie do powrotu. Na istnienie związków między Bildungsroman a poetyką innych powieści Zajdla wskazuje kreacja ich protagonisty w taki sposób, by czytelnicy odnajdywali w nim rysy archetypicznej postaci detektywa. Bohaterowie Limes inferior, Paradyzji lub Całej prawdy o planecie Ksi - dążąc do odkrycia prawdy o świecie - osiągali autopoznanie. Traktując świat jako zadanie do rozwiązania - postacie te stawały się nośnikami aluzji do rzeczywistości pozatekstowej.

Metoda ta (jakkolwiek, nie pozbawiona pokusy doraźności) pozwalała na przekaz wartości, które wykraczały poza świat przedstawiony. Lektura utworów z kręgu social fiction przez pryzmat aksjologii wydaje się tym istotniejsza, że ich odbiorcami są najczęściej ludzie młodzi, dokonujący inicjacji nie tylko w „dorosłą" (tj. nie przeznaczoną dla dziecięcego, a często również i dla młodzieżowego czytelnika) literaturę, ale i świat. Jest to wszak czas swoistego „epistemologicznego zagubienia", będącego de facto przewartościowaniem dotychczasowych aksjomatów i poszukiwaniem własnego modus vivendii. Znamienna dla owego zagubienia jest sytuacja Tima - protagonisty Wyjścia z cienia. Uświadamia on sobie nagle, że świat, który znał dotąd - jak mu się zdawało, zupełnie nieźle - zaczyna przejawiać jakieś nowe, dziwne i  nieznane właściwości.

Wzmiankowany tu proces „dorastania"  do prawdy o świecie w twórczości Zajdla oddany został jako stan niepewności co do prawdziwości dotychczasowej wiedzy o społeczeństwie. Czytelnik odczuwa ów dyskomfort poznawczy wraz z protagonistą odkrywającym niezauważalne przezeń dotąd „drugie dno" rzeczywistości. „Reguły gry", uznawane przez Sneera (Limes inferior) lub Tima (Wyjście z cienia) za oczywiste i wykorzystywane przez nich do osiągnięcia własnych celów, okazują się równie fikcyjne, co naruszana przez nich iluzja ładu społecznego. Zwłaszcza Sneer zdaje się szczególnie predestynowany do dostrzeżenia pozorności „umowy społecznej": sam wszak przyczynia się swą działalnością do jej utrwalenia. Podnosząc klasę użyteczności społecznej klientów, nie czyni ich jednocześnie bardziej użytecznymi de facto, a jedynie de nomine. Jednakże i on funkcjonuje w fikcji, choć uzmysławia sobie to dopiero w chwili, gdy zostaje wprowadzony w sekrety organizacji.

Znaczącą funkcję w owej inicjacji odgrywa postać archetypicznego nauczyciela. Obecność nauczającego stanowić ma wszak gwarancję zdobycia wiedzy o świecie, tj. przejścia od stanu ignorancji do oświecenia[5]. Pozornie jest on również gwarantem, że będzie to wiedza „prawdziwa" (tj. nie zafałszowana ideologią), co bywa wykorzystywane przeciw poszukującym. Protagonista Chrztu bojowego, Cudgel Knock, zostaje na tyle silnie uwarunkowany przez swych przełożonych i trening, że nawet w obliczu oczywistych faktów nie umie przyjąć innego niż wpojony mu punkt widzenia: Spojrzał przed siebie i zdumiał się: obraz był znacznie ostrzejszy, niż ten, który oglądał przed chwilą, nim zalano mu wizjer. Czyżby szyba zniekształcała obraz? Teraz, bez niej, w miejscu bezkształtnej plazmy widział wyraźnie nacierające mrowie ludzkich twarzy, poszczególne ludzkie sylwetki! (...) Na szczęście długi trening nie poszedł na marne. W ułamku sekundy przypomniał sobie odpowiedni wykład
z psychochemii... To omam, skutek jakiegoś halucynogenu (...) monstrum chce otumanić (...) zmysły (...) to jest plazma, wrogi żywioł, który muszę nienawidzić! (...).

- Liberté, egalitée, justice - ryczało dzikie monstrum całym swoim plugawym cielskiem. Młodszy Obrońca Cudgel Knock nigdy dotąd nie słyszał takich słów. Szeroko otworzył oczy i bez trwogi patrząc prosto w miraż setek ślepiów bestii, z rozmachem opuścił łamignat[6].

Knock przechodzi formalne etapy inicjacji - nauczanie, konfrontację zdobytej wiedzy z rzeczywistością, kuszenie - jednak czytelnik ma świadomość fałszywości obranej przezeń prawdy o świecie. Ironiczny wydźwięk utworu podkreśla tytuł: chrzest bojowy w tym przypadku to nie tylko sprawdzenie umiejętności nabytych w trakcie szkolenia. To również moment uzmysłowienia odbiorcy potęgi kłamstwa, potrafiącego spaczyć najbardziej subiektywne odczucia (wzrok, słuch).

Opowiadanie to - pisane (co ważne) w 1982 roku, opublikowane zostało dopiero trzy lata później, kiedy wymowa utworu już osłabła - jest jednakże nie tylko abstrakcyjną opowieścią o granicach zniewolenia, lecz również komentarzem do rzeczywistości. Trenerzy Knocka, sprzeniewierzający się ethosowi przewodnika wprowadzającego w świat, to nauczyciele fałszywi, mamiący ułudą wiedzy. Podobnie „fałszywymi mistrzami" są przywódcy społeczeństw (głównie w Całej prawdzie o planecie Ksi i Paradyzji) oraz państwowi urzędnicy - pracownicy oświaty. Ich antytezę stanowią osoby - zdawałoby się - zupełnie przypadkowe. Uznawani za szkodliwych społecznie, bohaterowie ci stają się de facto przewodnikami protagonistów, uzmysławiając im pozorność świata, w którym ci funkcjonują. Nie dokonują, co znamienne, żadnych wyborów, pozostawiając prawo do nich swym podopiecznym: Alicja nie nakazuje Sneerowi (Limes inferior) użycia bransolety, służąc jedynie radą, jak ją wykorzystać; podobnie Greg (Wyjście z cienia) nie narzuca Timowi swojej wizji przeszłości.

Interesująca jest - z punktu widzenia dramaturgii fabuły - konfrontacja owych nauk. W Wyjściu z cienia nastoletni (choć na tyle dojrzały, by pozbyć się fałszywego idealizmu) protagonista zostaje poddawany indoktrynacji w szkole, która jest parodią idei placówki oświatowej. Własne poszukiwanie wiedzy przez uczniów zostało w niej zastąpione odgórnie zredagowanymi odpowiedziami, rozwój słownictwa - wyko-rzystaniem kalk językowych i stereotypów, zaś podstawy samokształcenia - nauką umiejętności udzielania oczekiwanej przez prowadzącego odpowiedzi na zadawane pytania. J

ednakże obraz lekcji wychowania obywatelskiego jest nie tylko parodią tzw. „herbartowskiego systemu nauczania"[7]. To również obraz spustoszenia duchowego i intelektualnego narodu poddanego presji zależności od „Większego Brata". Wyraża się ono nie tylko w obowiązku uczestnictwa w okolicznościowych uroczystościach i apelach, lecz również w tematach podejmowanych na lekcji. Wagarujący Tim ironizuje: temat (..) jak ocean: »Niezaprzeczalna bezalternatywność naszej jedynie słusznej polityki międzyplanetarnej« (...) Czy słuszna była błędna kosmopolityka byłej organizacji tak zwanych Narodów jakoby rzekomo Zjednoczonych i dlaczego nie była słuszna[8].

Szkolna nauka nie polegała w przywoływanym tu Wyjściu cienia na przyswojeniu  użytecznych w różnych przejawach życia (prywatnego, społecznego, zawodowego) umiejętności i nawyków. Promowane było pamięciowe odtwarzanie zgodnych z aktualną polityką informacji, co nie służyło pełniejszemu zrozumieniu siebie i świata. Rok szkolny to czas - w perspektywie teleologicznej - stracony: Tim zdobywa głębszą wiedzę o życiu przebywając w leśniczówce niż siedząc w szkolnej ławie. Tam też spotyka antytezę swych oficjalnych nauczycieli (ich portret zbiorowy można odnaleźć w figurze profesora Brussa): starego kosmonautę i pszczelarza - dziadka Grega.

On to - zgodnie z tradycją, wykorzystywaną m.in. w Wilkach na wyspie Julii Nideckiej - jako starszy (a więc a priori bardziej doświadczony) wprowadza chłopca w świat, odkrywając przed nim - a jednocześnie czytelnikiem - prawdę o rzekomej inwazji. Czyni to, posługując się parabolą. Analogią, umożliwiającą zrozumienie Timowi reguł świata, w którym funkcjonuje, stała się pasieka Grega. Dzięki rozmowie  ze starcem Tim porównywał (...) nowe wiadomości ze wszystkim, co słyszał o ludziach i o Proxach. Pomyślał, ze to, co wiedział ze szkoły, z książek, gazet, telewizji - tak sielankowe, proste, jednoznaczne, było jakby (...) pyłkiem i nektarem[9], umożliwiającym sprawne funkcjonowanie „ludzkiej pasieki".

Droga ku prawdzie i samopoznaniu zajdlowskich bohaterów uzmysławia funkcję social fiction, jaką pełniła ona w obiegu czytelniczym. Poruszana na jej  kartach problematyka etyczna nie zostaje oczywiście zawężona jedynie do poetyki Bildungsroman. Woda życia lub wątek losów Jedenastki z Całej prawdy o planecie Ksi wykraczają poza ramy poetyki powieści inicjacyjnej, podobnie jak trudno uznać Limes inferior za utwór poruszający jedynie kwestię dorastania Sneera do prawdy
o Argolandzie. Jednakże odrzucanie - jako jednej z wielu perspektyw inter-pretacyjnych - Bildungsroman byłoby równoznaczne ze spłycaniem problematyki twórczości Zajdla.


Adam Mazurkiewicz
Informator Gdańskiego Klubu Fantastyki

 


[1]     M. Eliade, Tematy inicjacyjne w wielkich systemach religijnych, przekł. J. Reczek, „Znak" 1984, nr 11- 12, s. 1565.

[2]     M. Janion, Tam gdzie rojsty. Przypadek romantycznego mediumizmu, [w]: Taż, Projekt krytyki fantaznatycznej. Szkice o egzystencji ludzi i duchów, Warszawa 1991, s. 161.

[3]     A. Sobolewska, W przestrzeni mitu. Współczesna powieść inicjacyjna: Tadeusz Konwicki, Hugh Walpole, Tarjei Vesaas, [w]: Taż, Mistyka dnia powszedniego, Warszawa 1992,
s. 128.

[4]     Do nurtu owej (nazwijmy ją tak umownie) „social fantasy" należą m.in.: Twierdza Trzech Studni Jarosława Grzędowicza („Odgłosy" 1982); Historia Rafała Ziemkiewicza (Rok 1984. Antologia współczesnej SF, wyb. A. Szatkowski, Warszawa 1988); Smok Jacka Piekary („Fantastyka" 1984, nr 8); Zabójca czarownic Krzysztofa Kochańskiego („Fantastyka" 1984, nr 11); Posłaniec Andrzeja Drzewińskiego („Fantastyka" 1983, nr 6).

[5]     Roli tak pojmowanego nauczyciela nie musi pełnić człowiek - lektura utworów z kręgu social fiction uzmysławia, iż może być nim również mityczna Księga. Jest ona dokumentem ukazującym alternatywną - w stosunku do oficjalnie propagowanej - wersję zdarzeń, mających istotny wpływ na życie społeczne jednostki. Na temat funkcji motywu Księgi
w obrębie świata przedstawionego utworów social fiction zob.: Księga jako element mitologii świata przedstawionego polskiej powieści fantastycznej („Folia Litteraria Polonica" 2001,
nr 4, s. 285- 293).

[6]     J. A. Zajdel, Chrzest bojowy, [w]: tenże, List pożegnalny, Warszawa 1989, s. 115.

[7]     System ten, zawdzięczający nazwę swemu twórcy - Janowi Fryderykowi Herbartowi -dominował w drugiej połowie XIX wieku, zwłaszcza w Cesarstwie Niemieckim. Jedną
z jego cech było kształcenie wszystkich uczniów w klasie i szkole według jednego wzoru
i za pomocą metod opartych na represjach (głównie karach fizycznych). Według Herbarta celem nauczania było przekazywanie uczniom gotowego do pamięciowego opanowania materiału, który egzekwowano w sposób rygorystyczny. W efekcie uczniowie byli postrzegani za spełniających wymogi szkoły, o ile potrafili odtworzyć w sposób bezbłędny dyktowane im na lekcjach notatki. System ten spotkał się z ostrą krytyką już na początku XX wieku. Według Roberta Dottrensa pod względem wychowawczym szkołę tradycyjną [jak zwykło się określać dydaktykę Herbartowską] cechuje autorytarywizm, któremu dziecko musi się bezwzględnie podporządkować (...) Celem wychowawczych wysiłków jest nie tyle zindywidualizowany rozwój zdolności i zainteresowań poznawczych uczniów, co raczej przekazanie im wiadomości (R. Dottrens, Vom Werden der Neuen Schule, [w]: Auf neuen Wegen. Moderne Unterrichtsformen in der Schweiz, Zürich 1955, s. 9), których zakres
i interpretację wyznacza polityka oświatowa, sterowana przez ośrodek władzy. Na temat systemu Herbarta zob.: B. Nawroczyski, Wstęp, [do]: F. J. Herbart, Pisma pedagogiczne, Wrocław 1967.

[8]     J. A. Zajdel, Wyjście z cienia, Kraków 1990, s. 20.

[9]     Tamże, s. 97.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Polecane

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Dyskusja

Soluma - jak łowic klientów
Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.