Cover bardziej znany od oryginału. Wiesz, kto był pierwotnym wykonawcą?

Nagranie coveru nie jest szczytem marzeń i ambicji żadnego wykonawcy. Bywa jednak, że to własna interpretacja czyjejś piosenki przynosi muzykowi międzynarodowy rozgłos. Mało tego: zdarza się, że cover po czasie jest kojarzony przez szeroką publiczność nie z oryginalnym wykonawcą, ale z „tym drugim”. W historii muzyki popularnej było wiele takich przypadków, a kilka najgłośniejszych znajdziesz w naszym artykule.

„Knockin' on Heaven's Door”

Pomnikowy utwór Boba Dylana z 1973 roku doczekał się licznych interpretacji. Wykonywali go m.in. Eric Clapton czy Mark Knopfler. Przeciętny słuchacz radia jest jednak święcie przekonany, że piosenka należy do zespołu Guns N' Roses. Rzeczywiście, ich wykonanie jest znakomite i dodało numerowi świetnej energii, jednak warto pamiętać, że to wciąż „tylko” cover.

„The Man Who Sold the World”

Wielu fanów mocniejszego brzmienia jest święcie przekonanych, że ten numer należy do zespołu Nirvana. Przejmujące wykonanie Kurta Cobaina z koncertu MTV Unplugged przeszło do historii i dowiodło, że Nirvana potrafiła nie tylko „przyłożyć”, ale także zagrać całkiem lirycznie. Tymczasem „The Man Who Sold the World” jest piosenką autorstwa Davida Bowie, choć oryginalne wykonanie nigdy nie zrobiło takiej kariery, jak właśnie cover. Sam Bowie był nawet o to pytany w wywiadach i przyznał, że interpretacja Nirvany bardzo mu się podobała.

„Whiskey in the Jar”

Słysząc ten numer niejako automatycznie utożsamiamy go z zespołem Metallica, ponieważ to jego wykonanie jest zdecydowanie najbardziej znane. W rzeczywistości jest to stara, ludowa piosenka wywodząca się z Irlandii, której autor pozostał anonimowy. Metallica nie była pierwszym wykonawcą, który zabrał się za własną interpretację „Whiskey in the Jar”. Wcześniej numer coverowali m.in. Smokie czy Thin Lizzy.

„Shalala Lala”

Za tym niezbyt poetyckim tytułem kryje się jeden z hitów przełomu XX i XXI wieku. Ówcześni bywalcy dyskotek i słuchacze rozgłośni radiowych z pewnością kojarzą go z grupą Vengaboys. Zaskoczeniem może być więc fakt, że ta piosenka powstała w 1973 roku i oryginalnie wykonywał ją całkowicie zapomniany zespół Walkers.

„You can't hurry love”

Jeden z licznych hitów Phila Collinsa tak naprawdę nie jest jego piosenką. Oryginał wykonało trio The Supremes, a miało to miejsce już w 1966 roku. Fakt jest natomiast taki, że kompletnie nikt o tym nie pamięta i piosenka pewnie już zawsze będzie kojarzona z brytyjskim wokalistą i perkusistą.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.