Dlaczego bilety na koncerty zagranicznych gwiazd są takie drogie? Poznaj powody

Mariusz Siwko
14.02.2022

Jeszcze w latach 90. XX wieku mogliśmy tylko pomarzyć o tym, aby znaleźć się na mapie koncertowej największych gwiazd światowej muzyki. Obecnie wykonawcy organizując tournée po Europie rzadko omijają nasz kraj. Staliśmy się ważnym rynkiem pod względem sprzedaży płyt, kopii elektronicznych, a przy tym zawsze szczelnie wypełniamy hale i stadiony. Coraz więcej osób zwraca jednak uwagę na fakt, że bilety na koncerty zagranicznych gwiazd są horrendalnie drogie, szczególnie w relacji do zarobków. Z czego to właściwie wynika? Oto najważniejsze powody.

Polska nie jest miejscem docelowym dla światowych gwiazd

Mamy na myśli to, że gdy np. amerykański zespół organizuje tournée po Europie, to nie zwraca szczególnej uwagi na to, że w poniedziałek gra w Polsce, gdzie przeciętna płaca wynosi np. 1000 euro, a następnego dnia w Niemczech, gdzie dochody społeczeństwa są kilkakrotnie wyższe. Ceny biletów od wielu lat są dość znormalizowane – to nasze wynagrodzenia mają po prostu coraz mniejszą siłę nabywczą.

Koszty organizacji trasy koncertowej są gigantyczne

Nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, natomiast organizacja koncertu zagranicznej gwiazdy w Polsce, w hali lub na stadionie, może się wiązać z kosztem nawet kilkunastu milionów złotych. Gros tej kwoty pochłania honorarium artysty. Nikt oczywiście nie będzie do tego interesu dokładać, a zyski z biletów stanowią podstawowe źródło dochodów organizatorów.

Swoje zrobiła też pandemia

Ponad dwuletnia przerwa w organizowaniu wielkich koncertów wyrąbała gigantyczną wyrwę w budżetach agencji i podwykonawców. Nie ma się więc czemu dziwić, że teraz cała branża chce sobie te straty odbić – a najłatwiej zrobić to kosztem widzów. Pandemia jest dobrym pretekstem do podnoszenia cen biletów, ponieważ organizatorzy doskonale wiedzą, że mnóstwo osób jest tak spragnionych wzięcia udziału w wydarzeniu live, że i tak sięgnie głęboko do kieszeni i zapłaci za bilet. 

Skoro bilety się sprzedają, to najwyraźniej wciąż nie są zbyt drogie…

No cóż, działa tutaj odwieczne prawo popytu i podaży. Warto postawić się w sytuacji organizatora koncertu. Skoro zaproponował cenę średnio np. 300 złotych za bilet na koncert danej gwiazdy i wszystkie wejściówki sprzedały się na pniu, to jest zupełnie oczywiste, że następnym razem zażąda jeszcze wyższej ceny.

Dopiero wyraźny spadek sprzedaży biletów mógłby spowodować obniżenie ich cen. Z taką sytuacją swego czasu mieliśmy do czynienia w Niemczech. W Polsce, póki co, się na to nie zanosi, ponieważ najwyraźniej wciąż jesteśmy wygłodniali muzyki na żywo, zwłaszcza w wykonaniu tych największych gwiazd.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Na naszej stronie korzystamy z plików cookies w celu spersonalizowania reklam, więcej informacji.