
Czekaliśmy, czekaliśmy i się doczekaliśmy. Już jakiś czas temu Spotify udostępniło w Polsce funkcję Lossless, czyli streamingu muzyki w bezstratnej jakości dźwięku. Czy rzeczywiście jest różnica? Tego już dowiesz się z naszego poradnika.
Po uruchomieniu funkcji Lossless dźwięk będzie odtwarzany w formacie FLAC do 24-bit/44,1 kHz, co ma wyraźne przełożenie na jakość streamingowanej muzyki. Faktem jest natomiast to, że różnicę usłyszą tylko osoby osłuchane (niekoniecznie audiofile) i dysponujące odpowiednim sprzętem.
Co ważne, funkcja jest dostępna wyłącznie dla subskrybentów Spotify Premium, natomiast nie trzeba za nią dodatkowo płacić, przynajmniej na razie.
W założeniu Lossless gwarantuje zachowanie jakości oryginalnego nagrania studyjnego, bez kompresji stratnej, co wprawnemu uchu pozwoli usłyszeć nawet najdrobniejsze detale instrumentalne – jest to jakość porównywalna z tą, jaką oferuje płyta CD.
Funkcję włączamy w ustawieniach aplikacji, wybierając opcję bezstratnej jakości dźwięku. Pamiętaj, że po tym zabiegu aplikacja może się nieco dłużej uruchamiać, zwłaszcza przy wolnym Internecie. Będzie również zużywać znacznie więcej danych, nawet do 1 GB na godzinę.
Aby skorzystać z tej funkcji i rzeczywiście usłyszeć różnicę, potrzebujesz urządzenia odtwarzającego kompatybilnego z DAC (większość współczesnych smartfonów) oraz dobrych słuchawek przewodowych – te działające po Bluetooth nie pozwolą wykorzystać potencjału Lossless z uwagi na automatyczną kompresję dźwięku.