
Nieżyciowy przepis nareszcie został dostosowany do współczesnych realiów. Rząd przyjął nowelizację prawa, która zwiększa maksymalną dopuszczalną prędkość ciągników rolniczych na drogach publicznych. Gospodarze postulowali to od lat.
Obecnie ciągniki rolnicze mogą poruszać się po drogach publicznych z maksymalną prędkością do 30 km/h. Jest to o tyle absurdalne, że współczesne maszyny, bardzo nowoczesne i napędzane mocnymi silnikami, spokojnie mogą rozwijać większe prędkości z zachowaniem odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa.
Ministerstwo Infrastruktury przyjęło ten argument i przygotowało przyjętą przez rząd nowelizację, która zwiększa limit do 40 km/h – dotyczy to także ciągników z przyczepami.
Zanim rolnicy rozwiną większą prędkość, muszą poczekać na oficjalne wejście nowych przepisów w życie, co nastąpi w ciągu trzech miesięcy od publikacji w Dzienniku Ustaw (w praktyce jeszcze przed końcem 2025 roku).
Rolnicy, którzy nie stosują się do ograniczenia prędkości, muszą mieć świadomość, że także mogą zostać ukarani mandatem – zupełnie jak kierowcy standardowych pojazdów. Taryfikator przewiduje, że za przekroczenie prędkości do 10 km/h należy się mandat w kwocie 50 zł. Z kolei jazda z prędkością większą o 31 km/h i powyżej wiąże się z mandatem w wysokości aż 800 zł.