Drastyczny wzrost składki ubezpieczenia AC: czym może to być spowodowane?

Ubezpieczenie autocasco nie jest w Polsce obowiązkowe, ale coraz więcej właścicieli samochodów decyduje się na jego wykupienie. Powód jest prosty: tylko AC chroni przed finansowymi skutkami stłuczki z własnej winy, uszkodzenia auta przez nieznanego sprawcę lub siły natury, czy też kradzieży pojazdu. Polisa autocasco nie jest tania, dlatego kierowcy uważnie analizują oferty rynkowe wybierając te z najlepszą relacją ceny do zakresu ochrony. W przypadku AC normą jest, że po roku ubezpieczyciel przysyła propozycję przedłużenia, ale już na znacznie mniej korzystnych warunkach. Co może być przyczyną drastycznego podwyższenia składki ubezpieczenia autocasco? Wyjaśniamy to w naszym poradniku.

Koniec pakietu dilerskiego

Najbardziej boleśnie podwyżkę składki z tytułu AC odczuwają właściciele prawie nowych samochodów. Przy zakupie auta w salonie nabywca może skorzystać z tzw. pakietu dilerskiego, który obejmuje OC i AC w bardzo atrakcyjnej cenie (często jest to np. 2% wartości pojazdu). Dilerzy mają wysokie zniżki u ubezpieczycieli, czasami też sami partycypują w koszcie polisy, byle tylko zachęcić klienta do zakupu samochodu.

Właściciel nowego auta cieszy się z takiej propozycji, zawiera umowę, opłaca składkę, a po roku otrzymuje list z firmy ubezpieczeniowej z propozycją odnowienia polisy. Niestety, tym razem oferta jest – delikatnie pisząc – niezbyt zachęcająca. To jeden z najczęstszych powodów, dla którego właściciela pojazdu zaskakuje znaczna podwyżka składki AC.

Szkody w minionym roku

Z drastycznym podwyższeniem składki polisy autocasco zawsze muszą się liczyć właściciele pojazdów, którzy w minionym roku choć raz skorzystali z likwidacji szkody. Jeśli była to drobna naprawa (np. pomalowanie zderzaka), to nowa kalkulacja nie powinna być aż tak szokująca. Jeśli jednak właściciel likwidował szkodę opiewającą na np. kilkadziesiąt tysięcy złotych, to oczywiste jest, że ubezpieczyciel spróbuje powetować sobie koszty poprzez podwyższenie składki.

Właściciel ubezpieczonego samochodu nie ma rzecz jasna obowiązku przedłużania umowy z dotychczasowym ubezpieczycielem. Może wypowiedzieć polisę i przenieść się do konkurencji. Należy jednak pamiętać, że informacja o likwidowanej szkodzie jest już w bazie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, dlatego nie ma sensu zatajać faktów. Skłamanie we wniosku może być podstawą do wypowiedzenia polisy z winy ubezpieczającego.

Zmiana polityki ubezpieczyciela

Żaden z powyższych powodów nie wchodzi w Twoim przypadku w grę? W takim razie jest wielce prawdopodobne, że po prostu… wypadłeś z grupy docelowej ubezpieczyciela. Firma mogła zmienić strategię i np. skupić się na polisach OC lub ubezpieczeniach nieruchomości. W takiej sytuacji przestanie ostro konkurować na stawki w marginalnym dla siebie sektorze.

Może się też okazać, że nie jesteś atrakcyjnym klientem, bo jeździsz samochodem nie tej marki lub nie korzystasz z oferty pakietowej (ubezpieczenia auta, firmy, domy itd.). Choć brzmi to nieprawdopodobnie, to uwierz, że ubezpieczyciele także mają swoje preferencje i zwyczajnie na niektórych klientach im nie zależy.

Na szczęście na rynku ubezpieczeń w Polsce panuje duża konkurencja, dlatego nie powinieneś mieć problemu ze znalezieniem korzystniejszej oferty. Pomocne będą tutaj internetowe porównywarki.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Polecane

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Dyskusja

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.