Odporność przedszkolaka

Miastami, przychodniami, szpitalami wstrząsają co jakiś czas sezony chorobowe. Niczym fale krążą po rodzinach zarazki i drobnoustroje, zbierając raz po raz nieprzyjemne, przeziębieniowe żniwa. Nieco inaczej odczuwają to rodzice przedszkolaków. Dla nich, uczęszczanie pociechy do przedszkola jest polem bitwy i ciągłym zmaganiem się z infekcjami. Niektórzy z przerażeniem podsumowują absencję dziecka w placówce, wizyty u lekarza i podawane leki. Nigdy nie wiadomo, czy dziś dziecko nie przyniesienie w prezencie kataru, bólu gardła, czy biegunki. Jak się przed tym chronić? Czy mamy jakikolwiek wpływ na to, żeby nasz przedszkolak nie chorował tak często?

Pierwszym, co powinniśmy zrobić, to zatroszczyć się o dietę malucha. Nie bez powodu mówimy, że odporność bierze się z brzuszka. Dorośli, którzy są ze zdrową dietą na bakier, również cierpią na choroby układu pokarmowego, przeziębienia, infekcje, mają obniżoną odporność. Bardzo ważne jest więc to, czym karmimy dzieci. Co najważniejsze, sztuczne suplementy diety są tutaj całkowicie zbędne. Powinniśmy po prostu zadbać o to, aby na talerzu dziecka znalazło się dużo warzyw, kasz i chudego mięsa. Unikajmy dosładzanych sztucznie soków, napojów, przekąsek – cukier to pokarm dla bakterii, nie dostarczajmy im kolejnej pożywki. Niezdrowe podjadanie zastąpmy owocami, które są doskonałym źródłem witamin.

Co najistotniejsze, bądźmy przykładem dla dziecka. Nasz talerz powinien być również zbilansowany, nie dość, że wyjdzie to nam na zdrowie, to dziecko o wiele chętniej będzie brało z nas przykład. Może pomarańcze, rzodkiewki albo orzechy staną się ulubionym przysmakiem wszystkich domowników?

Innym ważnym aspektem jest ubieranie dziecka. Maluch nie powinien być ani przegrzany, ani zziębnięty. Najprostszym rozwiązaniem jest ubieranie go na cebulkę. Kilka warstw ciuszków pozwoli rodzicom i opiekunkom w przedszkolu, dostosowywać odpowiednią grubość materiału do panujących warunków. W przedszkolu zostawmy zawsze komplet odzieży na zmianę, przyda się, jeśli maluch po intensywnej zabawie będzie spocony. W dodatku lepiej wybierać naturalne tkaniny, pod którymi skóra będzie mogła oddychać.

Pamiętajmy też o temperaturze, w której dziecko przebywa. Optymalna to 22 stopnie. Zadbajmy również o odpowiednie nawilżenie pomieszczeń, tak, by śluzówka nosa nie ulegała przesuszeniu.

Dbajmy również o psychiczne samopoczucie naszej pociechy. Być może obniżona odporność wynika z jakichś stresów, które dziecko przeżywa w przedszkolu. Każda nasza błahostka, może być ogromnym problemem dla małego człowieka. Rozmawiajmy z dzieckiem, pytajmy o jego emocje, odczucia związane z kolegami, opiekunami. Trzymajmy bieżący kontakt z wychowawcami, wyłapujmy niepokojące sygnały.

Pilnujmy, by dziecko się wysypiało. Zapewnijmy my odpowiednie warunki, przygaszone światło, spokojne, wyciszające kolory w pokoju, odpowiednią temperaturę, zapach, czy bardzo ważne magiczne, kolorowe elementy, dzięki którym złe potwory nie wejdą pod łóżko – mogą być to zwyczajne naklejki, albo pluszowe misie.

Może niepotrzebnie więc boimy się posyłania dzieci do przedszkola?

Artykuł partnera serwisu.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.