Kultura prezentów i zrzutek: presja w szkołach i pracy kontra prawdziwa wdzięczność

Redakcja
05.10.2025

„Dołożysz się po 20 zł? Kupujemy pani wychowawczyni biżuterię na koniec roku”. „U nas w dziale robimy składkę po 50, szef ma urodziny, nie wypada się nie dorzucić”. „Grupa przedszkolna zbiera na fotel do masażu dla nauczycielki, lista jest w Excelu — dopisz się, proszę”. Znasz to aż za dobrze? Współczesna kultura prezentów rozciągnęła się od rodzinnych uroczystości po każdy zakątek życia zbiorowego. Z jednej strony to wyraz troski i wspólnoty. Z drugiej — niepostrzeżenie zmieniła się w system niepisanych zobowiązań, w którym wdzięczność mylimy z opłatą abonamentową za „dobre relacje”. Ten felieton jest o oddechu: o odzyskiwaniu sensu prezentów, o rezygnacji z presji i o prostych regułach, dzięki którym „zrzutki” przestaną być testem lojalności, a wrócą do roli, którą powinny pełnić — narzędzia symbolicznej życzliwości, a nie społecznego przymusu.

Prezent jako waluta — skąd bierze się presja

Mechanizm jest stary jak świat: podarunek cementuje więź, buduje zobowiązanie, uruchamia wdzięczność. W nowoczesnej, zapracowanej codzienności „zrzutka” stała się skrótem myślowym: wrzucasz pieniądz, ktoś ogarnia, „sprawa relacji” załatwiona. Problem zaczyna się, gdy relacja zamienia się w kalkulację, a gest — w oczekiwany standard. Gdy „wszyscy dokładają”, brak wpłaty bywa czytany jako afront. Gdy prezent jest drogi, a składka „obowiązkowa”, przenosimy presję z tych, którzy mają, na tych, którzy właśnie liczą każdy rachunek. W efekcie zamiast radości i wspólnoty rośnie ciche rozdrażnienie. A przecież prezent z definicji ma być dobrowolny i proporcjonalny — inaczej przestaje być prezentem.

Szkoła: dobre intencje, trudne skutki

W szkolnym mikrokosmosie kultura zrzutek rozwija się w przyspieszonym tempie: Dzień Nauczyciela, święta, urodziny, pożegnanie klasy, koniec roku. Często towarzyszy temu ten sam scenariusz: trzy osoby biorą na siebie ciężar „organizacji” i chcą dobrze, reszta oddycha z ulgą, że „ktoś to ogarnia”. W pewnym momencie jednak zaczyna uwierać:

• Rodzice o mniejszych dochodach wstydzą się odmówić. Niby „zrzutka jest dobrowolna”, ale lista nie daje o sobie zapomnieć, a w komunikatorze dzwonią powiadomienia.
• Pojawia się rywalizacja między klasami lub grupami: „u nas bukiet + vouchery + prezent premium”, „u nas tylko kartka”, „co sobie ludzie pomyślą?”.
• Dzieci — choć nie powinny być stroną — łapią klimat napięcia: „moja mama nie dała?”, „czy pani będzie pamiętać, kto przyniósł?”. Nonsens, a jednak taka jest dynamika presji.

Warto przypomnieć sobie proste zdanie: szkoła nie jest rynkiem usług, a nauczyciel nie jest „dostawcą” mającym zbierać napiwki. Największym prezentem dla nauczyciela jest stabilna współpraca, szacunek i wsparcie w procesie wychowawczym. Cała reszta — jeśli już — powinna być symboliczna, dyskretna i bezpieczna dla każdego portfela.

Praca: „nie wypada” to zła kategoria zarządzania

Biuro też ma swoją liturgię: pożegnania, awanse, jubileusze, urodziny, a nawet... powroty z urlopu. Bywa serdecznie, bywa groteskowo. W tle działa ta sama psychologia: składka jako bilet do „plemienia”. W wielu zespołach pojawia się niepisana norma — „my zawsze po 50”. Czasem firmowa kultura skraca drogę i wychodzi to wszystkim na dobre (np. budżet centralny na drobne upominki, paczki świąteczne czy kwiaty przy ważnych okazjach), ale częściej przerzuca odpowiedzialność na ludzi, którzy boją się wyłamać. Najgorsze są sytuacje, w których przełożony dyryguje zrzutką na... przełożonego. To prosta ścieżka do tego, by presja stała się oficjalna. A przecież zdrowa kultura firmy wcale nie potrzebuje dyplomów w ramkach i „wspólnych prezentów”. Potrzebuje rozpoznawalnych, sprawiedliwych rytuałów: uznania, feedbacku, świętowania wyników i czasu na relacje — bez listy w Excelu z dopiskiem „kto jeszcze nie wpłacił?”.

Wdzięczność, nie wystawność

Warto odróżnić dwie energii: wystawność i wdzięczność. Pierwsza mierzy się kwotą i gabarytem; druga — uważnością i znaczeniem. Bukiet z ogrodu dzieciaków bywa mocniejszym sygnałem niż kosztowny gadżet opłacony pod presją. Ręcznie napisana kartka mówi więcej niż „sztandarowy” prezent, który nic nie mówi o relacji. Prawdziwa wdzięczność rzadko bywa wymuszona i równie rzadko jest anonimowa: ma nadawcę, ma słowa, ma moment spotkania. Wystawność natomiast karmiona jest lękiem („żeby nikt nie poczuł się gorzej”) i grą wizerunku („żeby było widać, że nas stać”). Tę drugą łatwo pomylić z troską, ale to tylko szybka dekoracja.

Reguły, które uwalniają (dla klas, rad rodziców, zespołów)

Jeśli czujesz, że wasza grupa utknęła w spirali „coraz więcej, coraz częściej”, spróbujcie przyjąć kilka zasad — spisanych i dostępnych dla wszystkich:

Dobrowolność z prawem do ciszy. Wpłaty są anonimowe, brak wpłaty nie jest nigdzie odnotowywany. Koniec z listami „kto już dał”.
Limit i częstotliwość. Ustalcie górny pułap składki i maksymalną liczbę „zbiorowych prezentów” w roku. Resztę załatwcie słowem i kartką.
Symboliczność zamiast przepychu. Prezent to znak pamięci, nie test majętności. Kartka od dzieci, wspólne zdjęcie, skrzynka z drobnymi liścikami — to wytrzymuje próbę czasu lepiej niż drogi przedmiot.
Przejrzystość. Jeśli zbieracie fundusze, rozliczenie pojawia się publicznie (bez wskazywania wpłat), a zakup jest w rozsądnych widełkach.
Bez prezentów „w górę” pod przymusem. Jeżeli firma chce „prezentów dla szefa”, niech zrobi to ze swojego budżetu. Ludzie mają skupić się na pracy i relacjach, nie na byciu „dystrybutorem wdzięczności”.
Neutralność światopoglądowa. Prezenty nie powinny wciągać w spory (książki „pod tezę”, datki w imieniu wszystkich na kontrowersyjne cele itp.). Jeśli ktoś chce — robi to prywatnie, nie z konta grupy.

Jak grzecznie odmówić (i nie spalić mostów)

Najtrudniejsza jest pierwsza odmowa. Później bywa już łatwiej. Warto mieć gotowe zdania, które nie atakują, tylko stawiają granicę:

• „Tym razem nie biorę udziału w zbiórce, ale bardzo doceniam waszą inicjatywę. Dołączę do kartki/życzeń.”
• „Mam zaplanowany budżet na ten miesiąc, zostanę poza listą — dziękuję za zrozumienie.”
• „Wolę symboliczną formę — czy możemy się skupić na kartce od wszystkich?”
• „Dla mnie to zbyt wysoka kwota. Jeśli będzie opcja niższego progu, rozważę udział.”
• „W naszej firmie/klasie deklarowaliśmy, że składki są dobrowolne i bez listy. Zostańmy przy tej zasadzie.”

Wbrew obawom świat się nie zawali. Często okaże się, że pół grupy od tygodnia myśli podobnie, tylko nikt nie odważył się powiedzieć tego pierwszego „nie”.

„Zrzutki internetowe”: cienka granica między pomocą a marketingiem

Do tego dochodzi fenomen platform crowdfundingowych i społecznościowych zbiórek. Pomogły tysiącom ludzi i inicjatywom — to fakt. Równocześnie wprowadziły nową walutę presji: publiczną widoczność wpłaty. „Widziałam, że X dał 100, my też damy?”; „Y udostępnił, czemu ty nie?”. Słynne „tylko 10 zł” uruchamia znany mechanizm winy. Tymczasem prywatne decyzje finansowe powinny pozostać prywatne. Dawać warto, ale rozumnie: według swoich możliwości, stale (małe, regularne wpłaty mają większą siłę niż jednorazowe zrywy) i bez przymusu. Pamiętajmy też o ryzykach: fałszywe zbiórki, niejasność rozliczeń, „zmęczenie proszeniem”. Pomoc jest najskuteczniejsza, gdy jest dobrze udokumentowana, przejrzysta i nie opiera się na zawstydzaniu ludzi, którzy nie dołożyli się publicznie.

Rytuały zamiast rachunków

Jeśli grupa lub organizacja chce pielęgnować wdzięczność, niech inwestuje w rytuały, które nie kosztują wiele, a porządkują relacje:

• Comiesięczna „runda uznania” na zebraniu: każdy może powiedzieć komuś „dziękuję za…”.
• „Księga wdzięczności” — zeszyt lub folder, do którego każdy wpisuje słowa dla drugiej osoby.
• Kartki i listy od uczniów, pracowników, rodziców przy ważnych okazjach — to działa lepiej niż „spłata długu prezentowego”.
• Wspólne świętowanie osiągnięć: czas zamiast rzeczy. Godzina kawy i rozmowy to prezent, którego nie da się kupić.

Prezent, który nie boli planu finansowego

Chcesz być częścią wspólnoty, ale nie chcesz brać udziału w „loterii kwot”? Oto kilka bezpiecznych pomysłów:

• Wspólna kartka i podpisy dzieci/zespołu.
• Własnoręcznie napisany list uznania (krótki, konkretny, z przykładami).
• Fotografia grupowa w ramce — symboliczna, a jednak pełna znaczenia.
• Mały roślinny prezent z karteczką (żywy symbol pamięci, koszt niewielki).
• Współfinansowanie czegoś użytecznego dla klasy/zespołu (np. książki do biblioteczki — ale z zasadą: dla wszystkich, nie osobisty gadżet).

Gdzie kończy się „miły gest”, a zaczyna nadużycie

Granica bywa przekroczona, gdy:

• Lista wpłat jest publiczna i wywołuje wstyd.
• Kwoty są narzucone i jawne, a osoby organizujące „przypominają” indywidualnie.
• Prezenty mają charakter osobisty i kosztowny w relacji zawodowej/pedagogicznej (biżuteria, elektronika).
• Zrzutki zastępują obowiązki instytucji (np. rodzice zbierają na podstawowe wyposażenie klasy, bo „tak szybciej”).
• W firmie przełożeni zbierają na przełożonych lub „proponują” udział w godzinach pracy. To nie jest kultura doceniania — to nieformalny podatek.

Od presji do wyboru

Najważniejsza zmiana zaczyna się w głowie: masz prawo powiedzieć „nie”, nawet jeśli inni mówią „tak”. Masz prawo zaproponować inną formę: „zamiast składki — wspólna kartka i podziękowania na forum”. Masz prawo zapytać, jaką realną wartość przyniesie drogi przedmiot i czy nie lepiej zainwestować w coś dla wspólnoty. I — masz prawo nie tłumaczyć się z prywatnych finansów. W dojrzałej społeczności wdzięczność nie jest mierzona przelewem.

Na koniec: przywrócić sens słowu „dziękuję”

Marzy mi się moda na „małe dziękuję” — wypowiedziane, napisane, przemyślane. Taki prezent nie przeterminowuje się wraz z kolejnym trendem; nie wymaga budżetu, tylko uwagi. Jeśli mamy wrócić do normalności, zacznijmy od tego: niech prezent będzie znakiem, nie fantem; niech wdzięczność będzie relacją, nie kwotą; niech „zrzutka” będzie wyjątkiem, a nie domyślnym trybem bycia razem. Dopiero wtedy urodziny szefa, Dzień Nauczyciela czy koniec roku szkolnego znów będą radosne — dla wszystkich, nie tylko dla tych najbardziej zamożnych i najodważniejszych organizatorów.

Autor: Grzegorz Wiśniewski, red. naczelny Mindly.pl,  CEO Soluma Group, CEO Soluma Interactive.


Źródła

1) https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC12106001/ — Przegląd badań (2025): psychologia „prezentów z wdzięczności”; istotniejszy jest dług wdzięczności niż sama wdzięczność (mechanizm presji i zobowiązania).
2) https://www.apa.org/ed/precollege/topss/lessons/activities/activity-benefits-gratitude.pdf — American Psychological Association: korzyści z wdzięczności (evidence-based); różnica między autentyczną wdzięcznością a „rozliczeniowym” obdarowywaniem.
3) https://dictionary.apa.org/ — APA Dictionary of Psychology: definicje „conformity”, „compliance” i pokrewnych pojęć — tło do zrozumienia presji grupowej przy zrzutkach.
4) https://www.unicef.org/eu/media/1276/file/Report%20%22Our%20Europe%2C%20Our%20Rights%2C%20Our%20Future%22.pdf — UNICEF (raport europejski): „hidden/extra costs” edukacji i ich wpływ na rodziny o niższych dochodach; rekomendacje, jak unikać stygmatyzacji przy zbiórkach szkolnych.
5) https://www.oecd.org/content/dam/oecd/en/publications/reports/2017/06/the-funding-of-school-education_g1g7a95c/9789264276147-en.pdf — OECD: finansowanie edukacji; konsekwencje przerzucania kosztów na rodziców i znaczenie przejrzystości (kontekst dla „zrzutek” w szkołach).
6) https://gpseducation.oecd.org/revieweducationpolicies/ — OECD Education GPS: przegląd polityk edukacyjnych, w tym roli rodziców; tło do projektowania rytuałów wdzięczności bez presji finansowej.
7) https://commission.europa.eu/system/files/2017-01/communication-to-the-commission-guidelines-on-gifts-and-hospitality_2012_en.pdf — Komisja Europejska: wytyczne dot. prezentów i gościnności dla urzędników (zasada minimalizacji i przejrzystości — dobry punkt odniesienia dla instytucji).
8) https://www.eursc.eu/BasicTexts/2022-06-D-23-en-1.pdf — European Schools: zasady etyczne (sekcja „Gifts and Hospitality”, próg wartości i przejrzystość) — praktyczny standard, który da się zaadaptować w szkołach.
9) https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC3010965/ — Przegląd (Sansone & Sansone): związek wdzięczności z dobrostanem — dlaczego lepiej stawiać na formy niematerialne (list, kartka, uznanie) niż na kosztowne prezenty grupowe.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie