Seria „Po sąsiedzku” regularnie pokazuje, że granica między moją a Twoją prywatnością jest… ruchoma. Kiedy myślałem, że po petardach, trawie i grillowym smrodzie widziałem już wszystko, sąsiad postanowił zafundować osiedlu seans w stylu reality-show: na jego elewacji pojawił się zestaw błyszczących kamer. Jedna patrzy w bramę, druga na ulicę, a trzecia – tu zaczyna się problem – wprost na mój taras.
I tak poranna kawa stała się występem w telewizji CCTV.
Czy filmowanie Twojego ogrodu jest legalne?
Zgodnie z art. 2 ust. 2 lit. c RODO domowy monitoring jest zwolniony z większości rygorów, o ile nagrania nie wykraczają poza własną posesję. Gdy choćby skrawek kadru obejmie Twoją działkę albo chodnik, wyjątek znika, a właściciel kamer staje się administratorem danych osobowych z pełnym pakietem obowiązków (tabliczki informacyjne, podstawa prawna, minimalizacja zasięgu).
Co na to UODO i sądy?
- UODO w wielu decyzjach (np. ZKE.440.81.2019 oraz DS.523.399.2021) nakazywał zmianę ustawienia kamer lub ich demontaż, gdy rejestrowały cudzy teren, a w razie braku reakcji groził administracyjnymi karami pieniężnymi. UODO+1
- Sądy cywilne też nie mają litości. W wyroku VI ACa 839/15 SA w Warszawie przyznał 5 000 zł zadośćuczynienia za nagrywanie sąsiedniej posesji i zakazał dalszej rejestracji.
Podstawa? Art. 23 i 24 Kodeksu cywilnego – prawo do prywatności i do wizerunku to dobra osobiste, a ich naruszenie pozwala żądać zaniechania, usunięcia skutków i zadośćuczynienia.
Plan działania, gdy czujesz się obserwowany
- Rozmowa – czasem wystarczy uświadomić sąsiada, że obiektyw widzi zbyt wiele.
- Prośba na piśmie – opisz problem, wskaż podstawy prawne i wyznacz termin na reakcję.
- Maski prywatności lub zmiana kąta – techniczna korekta zwykle rozwiązuje spór bez wojny.
- Skarga do Prezesa UODO – darmowa, rozpatrywana w ciągu ok. 3–6 miesięcy; urząd może nakazać przestawienie kamer lub nałożyć karę. UODO
- Pozew cywilny – gdy monitoring narusza dobra osobiste; oprócz zakazu możesz żądać zadośćuczynienia.
- Policja – w skrajnych przypadkach (np. publikacja nagrań) wchodzi w grę art. 191a §1 kk (utrwalanie wizerunku nagiej osoby) lub art. 107 kw (wymierzanie mandatów za nielegalny monitoring dźwięku).
A jeśli to Ty montujesz kamery…
- Ogranicz kadr do własnej działki – brama i furtka tak, sąsiadów nie.
- Informuj – prosta tabliczka „Obiekt monitorowany” z nazwą lub danymi kontaktowymi administratora to minimum.
- Minimalizuj – rozdzielczość/zoom wystarczające do ochrony mienia, bez „podglądania” twarzy z odległości 30 m.
- Przechowuj krótko – UODO za bezpieczny uznaje zwykle 7–30 dni; dłużej tylko przy incydencie.
- Nie nagrywaj dźwięku – jego rejestracja (poza wyjątkiem służb) jest prawie zawsze zbędna i podnosi ryzyko kary.
Podsumowanie
Kamerka „na wszelki wypadek” nie daje prawa do zamiany sąsiedztwa w plan filmowy. Jeśli obiektyw zagląda Ci do ogrodu, masz pełne prawo domagać się prywatności – od zwykłej rozmowy, przez UODO, aż po sąd. A jeżeli to Ty grasz w Wielkiego Brata, przypilnuj, by Twój monitoring chronił, a nie szpiegował – inaczej możesz usłyszeć w drzwiach nie dzwonek, lecz pukanie komornika.