Remastery, czyli kolejny skok na kasę

Krzysztof Jagielski
14.11.2025

Można odnieść wrażenie, że rynek gier wideo jest w stagnacji. Brakuje głośnych premier, a te najbardziej oczekiwane, jak „GTA 6”, są notorycznie przekładane. Gracze, szczególnie niedzielni, mają więc spory problem z wyborem tzw. pewniaków, czyli gier, które zagwarantują im oczekiwany poziom rozrywki. Wydawcy zwietrzyli w tym niezły interes, zasypując nas tzw. remasterami. To klasyczny skok na kasę.

Czym jest remaster?

Remaster to nic innego, jak stara gra, wydana na przykład 10-15 lat temu, która została odświeżona pod kątem graficznym i przystosowana do możliwości współczesnych komputerów i konsol. Dzięki temu wygląda lepiej, natomiast nic poza tym – pod względem zawartości jest to dokładnie ta sama gra, co wcześniej. Identyczna fabuła, identyczne zadania, identyczne postaci.

Remaster, czyli niby coś robimy, a Ty za to płać

Na rynku pojawia się coraz więcej remasterów, co jest efektem sporego zainteresowania graczy. Wydawcy wiedzą, że jest to bardzo łatwy sposób na zarobienie kasy, w dodatku przy zachowaniu minimalnych kosztów – nie trzeba przecież zatrudniać całego zespołu projektowego, a jedynie uwspółcześnić grę pod kątem graficznym.

Żerowanie na sentymentach

Remastery to patologia współczesnego rynku wydawniczego. Owszem, fajnie jest od czasu do czasu odświeżyć sobie jakiś hit sprzed lat i ograć go w bardziej komfortowych warunkach (poprawa grafiki jest zawsze na plus), ale nie powinno być tak, że wydawcy karmią nas remasterami, bo nie mają pomysłów na nowe gry.

Wypuszczenie remastera jest wygodną wymówką i żerowaniem na sentymentach. Wydawcy doskonale wiedzą, że gracze 30+ czy 40+ chętnie sięgną po swoją ulubioną grę z czasów młodości, a i nowe pokolenie z ciekawości sprawdzi, co też ogrywali ich rodzice.

Nie mamy nic przeciwko samej idei remasterów, ale powinny one stanowić jedynie uzupełnienie oferty, a nie jej trzon. Oczekujemy od wydawców nowych pomysłów, przełomowych projektów, jakości, tymczasem coraz częściej dostajemy po prostu odgrzewane kotlety.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie