Dlaczego bilety na koncerty gwiazd są w Polsce bardzo drogie?

Remigisz Szulc
28.11.2018

Zobaczyć największego muzycznego idola na żywo: takie marzenie jest dziś coraz łatwiejsze do spełnienia. Polska nareszcie przestała być białą plamą na rynku muzycznym i wielcy wykonawcy już nie omijają naszego kraju szerokim łukiem. Praktycznie co roku do Polski przyjeżdża plejada gwiazd i każdy, niezależnie od gustu, znajdzie coś dla siebie. Jest tylko „mały” problem: bardzo wysokie ceny biletów na koncerty. Z czego to wynika? Wyjaśniamy w naszym artykule.

Po pierwsze: Polska należy do Unii Europejskiej

To ważne kryterium, zwłaszcza z perspektywy managerów amerykańskich wykonawców. W ich przypadku już sam fakt, że nasz kraj znajduje się w Unii, zmienia optykę i zrównuje Polskę z np. Niemcami. Artyści zza oceanu nie analizują siły nabywczej przeciętnej wypłaty nad Wisłą. Skoro bilet na ich koncert w Niemczech kosztuje 60 euro, to analogicznie cena w Polsce jest ustalana na około 250 złotych.

Z jednej strony fajnie, że zagraniczni artyści (a właściwie ich managerowie) traktują Polskę jak kraj rozwinięty i opływający w dobrobyt. Z drugiej jednak wiemy, że polscy fani wciąż nie mają tak grubych portfeli, jak sąsiedzi zza Odry.

Koszty organizacji

Każdy, kto był na choćby jednym dużym koncercie zagranicznej mega gwiazdy, doskonale zdaje sobie sprawę, jak ogromne jest to przedsięwzięcie. Koszty organizacji wydarzenia nierzadko idą w setki tysięcy złotych. Trzeba wynająć halę lub stadion, zapłacić wykonawcy (czołowe zespoły biorą honoraria na poziomie od pół miliona dolarów wzwyż za jeden występ), zapewnić ochronę i całą obsługę techniczną. To kosztuje i jest wliczone w cenę biletów.

Nie ma więc siły: jeśli chcemy podziwiać największe gwiazdy, które nie tylko grają, ale też robią imponujące show, to musimy sięgać głęboko do kieszeni. Dostajemy produkt klasy Premium, a więc cena musi być adekwatna.

Monopol agencji

Nie będziemy wymieniać nazwy, ale każdy fan koncertów dobrze wie, że polski rynek zmonopolizowała jedna firma, która ma praktycznie wyłączność na organizację wydarzeń z udziałem tych największych gwiazd. Wyjątki oczywiście się zdarzają, ale jest ich bardzo mało i jeśli pojawia się informacja, że do Polski przyjeżdża jakiś gigant światowej estrady, to niemal na pewno za organizację odpowiada wspomniana już agencja.

Taka sytuacja ma znamiona patologii, ale jakoś żadne instytucje nie są w stanie nic z tym zrobić. Skoro rynkiem trzęsie jedna agencja, to ma ona niemal nieograniczone możliwości w zakresie ustalania cen. Firma nie ma też motywacji do tego, by ulżyć portfelom polskich fanów, skoro bilety na koncerty wyprzedają się błyskawicznie. Tak działa wolny rynek, choć w Polsce z tą wolnością jest niestety dość krucho.

Wniosek? Z wysokimi cenami biletów na koncerty musimy się niestety pogodzić i przyjąć do wiadomości, że wydatek rzędu od 250 złotych wzwyż jest czymś normalnym.

 

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Polecane

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Dyskusja

Soluma - jak łowic klientów
Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.