Najbardziej nielubiane przez publiczność zachowania gwiazd muzyki podczas koncertów

Mariusz Siwko
12.11.2020

Koncert jest chwilą, w której artysta musi pokazać swój talent i potwierdzić, że to, co słyszeliśmy na płycie, nie jest wcale dziełem wyłącznie speców od produkcji i miksowania. Z tego powodu wiele gwiazd wykłada się na koncertach, nie mogąc sprostać wygórowanym oczekiwaniom publiczności. Zdarza się również, że nawet wybitni muzycy podczas występów na żywo pozwalają sobie na zachowania, które nie są akceptowane przez fanów – nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. Przykłady wymieniamy w naszym artykule.

Spóźnianie się

Żaden fan nie chce być lekceważony przez swojego muzycznego idol, ale trudno nazwać inaczej sytuację, w której muzycy wychodzą na scenę z dużym poślizgiem – a już szczególnie, gdy nie próbują tego w żaden sposób wyjaśnić. Ot, są na tyle znani i kochani, że mogą mieć w nosie harmonogram i zjawiać się na koncercie wtedy, kiedy jest im wygodnie. Publiczność tego nie znosi.

Kończenie koncertu przed czasem

Takie sytuacje również są irytujące, choć nie zawsze mają związek ze złośliwością samych muzyków. Zdarza się, że koncert musi zostać zakończony wcześniej z powodu chociażby jakiejś awarii czy też niedogadania się z organizatorem w kwestii finansów. Nie jest żadną tajemnicą, że artyści mają konkretne stawki. Jeśli np. żądają 500 tysięcy dolarów za dwugodzinny koncert, a organizator proponuje 400 tysięcy, to występ siłą rzeczy zostaje skrócony.

Arogancja

Potrafi się udzielić zwłaszcza największym gwiazdom, które czasami sprawiają wrażenie, jakby robiły fanom łaskę, że w ogóle przyjechały i raczyły wyjść na scenę. Publiczność bardzo szybko to wyczuwa, chociażby widząc, że muzycy wpadli na koncert bez żadnego przygotowania, słysząc fałszowanie czy obserwując zerowe zainteresowanie tym, co dzieje się pod sceną.

Brak bisów

W Polsce bisy są świętością i publiczność zawsze ich oczekuje – organizator powinien o tym wiedzieć i tak sporządzić kontrakt z muzykami, aby ci zagrali choć jeden bis. Jeśli tego zabraknie, to koncert wydaje się być niepełny, a publiczność czuje się zlekceważona.

Zero kontaktu z publicznością

Koncert nie jest tylko przeżyciem muzycznym. Dla wielu fanów jest to również okazja do tego, aby móc zobaczyć swojego idola na żywo, pośmiać się z jego zabawnych wypowiedzi i posłuchać jakichś ciekawych historii. Zdarza się natomiast, że muzycy wychodzą na scenę i nie robią nic więcej, poza odegraniem swoich piosenek. Nie ma przywitania, nie ma pozdrowień, nie ma nic, co wykraczałoby poza ustaloną w kontrakcie normę. To zawsze spory zawód dla publiczności.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Ważne: Użytkowanie Witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Szczegółowe informacje w Polityce prywatności.