Inflacja wyhamowała. To jednak marne pocieszenie dla naszych portfeli

Jerzy Biernacki
30.07.2022

Miała spadać, ale póki co… stanęła w miejscu. Główny Urząd Statystyczny podał dane o inflacji. W lipcu wskaźnik tempa wzrostu cen wyniósł 15,5 proc., czyli dokładnie tyle samo co w czerwcu. Mimo to miesiąc do miesiąca ceny znów poszły w górę o 0,4 proc. Czy właśnie zaliczyliśmy szczyt inflacji?

Eksperci są ostrożnymi optymistami

Inflacja na poziomie 15,5 proc. jest bardzo wysoka, co realnie odbija się na naszych portfelach. Wszyscy odczuwamy drożyznę, natomiast lipcowy odczyt GUS-u daje nadzieję na poprawę tej sytuacji.

Eksperci nie są zgodni, czy szczyt inflacji jest już za nami. Póki co widać spowolnienie tempa wzrostu cen, na co duży wpływ miały wyraźne spadki na rynku paliw. Wciąż jednak dużo więcej w porównaniu z ubiegłym rokiem płacimy za żywność, nośniki energii czy prywatny transport.

Dodajmy również, że lipcowa projekcja GUS to tylko tzw. szybki szacunek. Ostateczny odczyt inflacji poznamy 12 sierpnia, kiedy to GUS poda również pełną strukturę koszyka inflacyjnego, z podziałem na te dobra, które drożały najmocniej.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie

Na naszej stronie korzystamy z plików cookies w celu spersonalizowania reklam, więcej informacji.