Podsumowanie tygodnia: najważniejsze wydarzenia społeczne (15–20 grudnia 2025)

Marek Szydełko
20.12.2025

Ten tydzień był mocno „społeczny” w bardzo dosłownym sensie: od sporów o warunki pracy w sektorze publicznym, przez rosnące napięcia wokół zdrowia i mieszkalnictwa, aż po ruchy migracyjne i kryzysy humanitarne, które wprost przekładają się na politykę, budżety państw i nastroje obywateli. Poniżej zebrałem najważniejsze wydarzenia z Polski i ze świata, które realnie dotykają codziennego życia ludzi: bezpieczeństwa, dostępu do usług publicznych, dachu nad głową, poczucia sprawczości i zaufania do instytucji.

Protest nauczycieli NSZZ „Solidarność” domyka etap do 20 grudnia – spór o płace, nadgodziny i „gotowość do pracy”

W Polsce jednym z najbardziej widocznych tematów społecznych końcówki tygodnia była trwająca akcja protestacyjna nauczycieli zrzeszonych w oświatowej „Solidarności”, która – zgodnie z zapowiedziami – miała trwać do 20 grudnia. Protest w tej formie nie polegał na klasycznym strajku, ale na symbolicznych działaniach w szkołach (m.in. oflagowanie placówek), które z jednej strony mają budować presję społeczną i polityczną, a z drugiej nie uderzają bezpośrednio w uczniów tak jak pełne wstrzymanie zajęć. Sedno sporu dotyczyło nie tylko ogólnego poziomu wynagrodzeń, ale też bardzo „technicznych” kwestii, które w praktyce decydują o tym, ile nauczyciel faktycznie zarabia i jak rozliczana jest jego praca: wynagradzanie godzin ponadwymiarowych, zasady gotowości do pracy oraz konsekwencje zmian organizacyjnych w szkołach. To ważne społecznie, bo edukacja jest usługą publiczną o charakterze masowym – jeśli narasta w niej frustracja, odbija się to na jakości nauczania, stabilności kadr i na relacji szkoły z rodzicami.

W tle tego konfliktu jest też szerszy problem: rosnące koszty życia i presja płacowa w gospodarce sprawiają, że zawody wymagające kwalifikacji, odpowiedzialności i pracy emocjonalnej (a nauczanie takie jest) coraz częściej porównują swoją sytuację do sektora prywatnego. Gdy różnica staje się zbyt duża, zaczynają się odpływy kadr albo „cicha rezygnacja” – ludzie zostają w zawodzie, ale nie mają siły ani motywacji brać na siebie dodatkowych obowiązków. Ten tydzień pokazał, że oświata weszła w etap, w którym nawet umiarkowane formy protestu mają silny rezonans, bo dotyczą fundamentu społecznego: jak państwo wycenia pracę tych, którzy uczą kolejne pokolenia.

Szpitale powiatowe i dyrektorzy placówek mówią o możliwym proteście – niepewność finansowania NFZ na 2026 r.

Drugim głośnym wątkiem społecznym w Polsce była narastająca nerwowość w ochronie zdrowia. W tym tygodniu wrócił temat niedoszacowania i zadłużenia, a także obaw o poziom finansowania świadczeń w 2026 r. Dyrektorzy szpitali, szczególnie powiatowych, sygnalizowali ryzyko utraty płynności i rozważali formy protestu, jeśli nie zostaną uregulowane zaległości za świadczenia wykonane w 2025 r. oraz jeśli wyceny i kontrakty na przyszły rok nie zapewnią przynajmniej utrzymania realnego poziomu finansowania. To brzmi jak spór „branżowy”, ale społecznie dotyczy najbardziej wrażliwego obszaru: dostępności leczenia blisko miejsca zamieszkania. Szpitale powiatowe są często jedyną realną opcją w promieniu kilkudziesięciu kilometrów, a ich ograniczenie działalności uderza w osoby starsze, pacjentów przewlekłych i ludzi o niższych dochodach, którzy nie mają zasobów, by leczyć się prywatnie lub jeździć daleko.

Wątek finansowania zdrowia wchodzi też w konflikt interesów, którego nie da się łatwo rozplątać: społeczeństwo chce krótszych kolejek i lepszej jakości, personel chce godnych warunków pracy, a system jest wrażliwy na koszty energii, leków i wynagrodzeń. Gdy w przestrzeni publicznej pojawia się słowo „oszczędności”, natychmiast rośnie strach, że oszczędzać będzie się na pacjentach – przez limity, wydłużanie terminów albo ograniczanie zakresu procedur. Ten tydzień pokazał, że konflikt o zdrowie ma charakter nie tylko budżetowy, ale też emocjonalny: dotyka poczucia bezpieczeństwa rodzin i zaufania do państwa jako gwaranta podstawowej opieki.

Polityczna burza wokół cięć w zdrowiu i produkcji leków – zdrowie jako temat społecznej mobilizacji

Równolegle do sygnałów z poziomu szpitali, w mediach międzynarodowych i branżowych pojawiły się doniesienia o planowanych zmianach budżetowych w obszarze zdrowia, które miałyby wywoływać efekt domina – nie tylko w dostępności świadczeń, ale też w bezpieczeństwie lekowym kraju. W tego typu sporach społeczny ciężar polega na tym, że „zdrowie” jest tematem, w którym ludzie mają najniższy próg tolerancji na ryzyko. Jeśli pojawia się perspektywa ograniczeń, limity badań, dłuższe kolejki lub mniej dostępne terapie, reakcja społeczna bywa natychmiastowa – bo w przeciwieństwie do wielu innych usług, tutaj opóźnienie może oznaczać pogorszenie rokowania. Stąd łatwo o protesty środowisk pacjenckich i pracowniczych, a także o silną presję na decydentów.

W tym tygodniu ważne było też to, że temat zdrowia przestał być opowiadany jedynie językiem „reform” i „systemów”, a zaczął być opowiadany językiem konkretu: co z finansowaniem w 2026 r., czy NFZ „dowiezie” zobowiązania, czy placówki dostaną aneksy, czy pacjent będzie mógł zrobić badanie wtedy, gdy lekarz uzna je za pilne, a nie wtedy, gdy system zwolni miejsce. Im bardziej dyskusja schodzi na poziom indywidualnych historii pacjentów, tym szybciej staje się to wydarzeniem społecznym, a nie tylko politycznym. Ten tydzień był właśnie takim momentem: napięcie rosło nie przez pojedynczy komunikat, ale przez kumulację sygnałów, że 2026 może być rokiem twardych decyzji w ochronie zdrowia.

Mieszkania komunalne: Sejm zajmuje się ograniczeniem „wyprzedaży za ułamek wartości” – spór o sprawiedliwość i zasób publiczny

W obszarze mieszkalnictwa, który w całej Europie stał się osią napięć społecznych, polska debata w tym tygodniu skupiła się na mieszkaniach komunalnych i polityce ich sprzedaży. W Sejmie procedowano pomysły mające ograniczyć praktyki sprzedaży mieszkań publicznych z ogromnymi bonifikatami, które w skrajnych przypadkach sprowadzały cenę do symbolicznego ułamka wartości. Społecznie to temat o potężnym ładunku, bo dotyka dwóch różnych intuicji sprawiedliwości: z jednej strony jest przekonanie, że długoletni lokatorzy powinni móc wykupić mieszkanie na preferencyjnych warunkach; z drugiej – rośnie przekonanie, że masowa sprzedaż uszczupla publiczny zasób mieszkaniowy i pogłębia kryzys, bo gminy tracą narzędzie stabilizowania rynku najmu dla osób o średnich i niższych dochodach.

Najmocniejszy argument strony popierającej ograniczenia brzmi: jeśli gmina sprzedaje mieszkania tanio, to w krótkim czasie zyskuje trochę gotówki, ale w dłuższym traci możliwość pomocy kolejnym rodzinom oraz traci kontrolę nad standardem i dostępnością lokali. Argument przeciwników: gminy zostaną z mieszkaniami wymagającymi kosztownych remontów, a lokatorzy stracą szansę na budowanie stabilności majątkowej. Ten konflikt nie ma łatwego rozwiązania, bo dotyczy realnych ludzi i realnych budżetów. W tym tygodniu ważne było to, że sprawa przestała być niszowa: stała się symbolem pytania, czy państwo i samorządy mają budować stabilny najem publiczny, czy raczej wspierać przechodzenie lokatorów do własności – nawet kosztem kurczenia się zasobu.

Ministerstwo i samorządy o „końcu patologii” w wykupie – mieszkalnictwo jako temat spójności społecznej

Debata sejmowa miała swoje dopełnienie w przekazie, że trzeba zakończyć mechanizmy prowadzące do wykupów „za 1% wartości” i odbudować logikę mieszkania jako dobra społecznego, a nie okazji do jednorazowego transferu wartości. Ten wątek jest szczególnie istotny, bo kryzys mieszkaniowy działa jak mnożnik innych problemów społecznych: kiedy czynsze rosną szybciej niż płace, ludzie opóźniają decyzje o dzieciach, odkładają wyprowadzkę, rezygnują ze zmiany pracy (bo nie stać ich na przeprowadzkę), a nawet z edukacji w innym mieście. W efekcie spada mobilność społeczna i rośnie frustracja, którą widać później w polityce i protestach.

W tym tygodniu mieszkalnictwo wróciło więc jako temat spójności: nie tylko „ile kosztuje metr”, ale czy wspólnota potrafi utrzymać zasób mieszkań dostępnych dla tych, którzy nie kwalifikują się do pomocy socjalnej, a jednocześnie są wypychani z rynku prywatnego. To właśnie „luka czynszowa” – między najbiedniejszymi a tymi, którzy stać na kredyt lub wysoki najem – zaczyna być w Polsce głównym paliwem napięć. Dyskusja o wykupach jest tylko jednym z elementów większej układanki, ale w tym tygodniu stała się symbolem: co jest celem polityki mieszkaniowej i czy publiczne mieszkanie ma być zasobem na pokolenia, czy przejściowym etapem prowadzącym do własności.

Europejski plan na rzecz przystępnych cenowo mieszkań – Komisja Europejska próbuje odpowiedzieć na kryzys w całej UE

Wątek mieszkaniowy miał w tym tygodniu też wyraźny wymiar międzynarodowy. Komisja Europejska przedstawiła plan działań dotyczący przystępnych cenowo mieszkań, a w dyskusji pojawił się m.in. pomysł złagodzenia niektórych reguł dotyczących interwencji państw (w tym zasad pomocy publicznej), aby ułatwić inwestycje w mieszkalnictwo i zwiększyć podaż lokali. To społecznie ważne, bo kryzys mieszkaniowy w UE przestał być „problemem dużych miast” i stał się zjawiskiem systemowym: dotyka młodych pracowników, studentów, klasy średniej, a nawet osób z dobrą pracą, które mimo to nie mają zdolności kredytowej lub nie chcą wchodzić w wieloletnie zobowiązania przy wysokiej niepewności. Z perspektywy spójności Unii mieszkania stają się też czynnikiem mobilności: jeśli nie stać cię na wynajem w mieście, gdzie są miejsca pracy lub uczelnie, to realnie ogranicza to szanse życiowe.

Plan europejski jest ważny również z innego powodu: pokazuje przesunięcie polityczne. Przez lata mieszkalnictwo było traktowane jako domena państw członkowskich, a Bruksela raczej „z boku” patrzyła na rynek. Teraz sytuacja dojrzała do momentu, w którym instytucje unijne mówią wprost: to kryzys społeczny i gospodarczy naraz, bo drogie mieszkania podbijają koszty życia, obniżają konkurencyjność regionów i podkręcają nierówności. W tym tygodniu temat przystępności mieszkań stał się więc wspólną europejską opowieścią: o tym, czy Europa potrafi w praktyce zbudować politykę, która stabilizuje rynek i nie zostawia całych grup społecznych w „pułapce najmu” bez perspektywy.

Protest rolników w Brukseli i napięcia wokół umowy UE–Mercosur – rolnictwo jako temat społeczny, nie tylko gospodarczy

18 grudnia w Brukseli doszło do dużych protestów rolników przeciwko planowanej umowie handlowej UE z państwami Mercosur. W relacjach widać było eskalację: starcia z policją, użycie armatek wodnych i gazu łzawiącego, a także duże blokady ulic z użyciem traktorów. Choć na pierwszy rzut oka to temat stricte gospodarczy, w praktyce jest to wydarzenie społeczne, bo dotyka poczucia bezpieczeństwa i godności całej grupy zawodowej, a także szerszych sporów o to, jak ma wyglądać europejska wieś i produkcja żywności. Dla wielu rolników umowy handlowe oznaczają ryzyko konkurencji z tańszym importem, który może nie spełniać takich samych standardów jak produkcja w UE. Z ich perspektywy to nie jest debata o „wolnym handlu”, tylko o przetrwaniu rodzinnych gospodarstw i o zachowaniu stylu życia, który jest częścią tkanki społecznej wielu regionów.

W tym tygodniu istotny był też wymiar polski: polskie środowiska rolnicze deklarowały solidarność z protestami, a w relacjach z Brukseli pojawiały się polskie flagi. To pokazuje, że temat ma potencjał przenoszenia się między krajami i tworzenia wspólnej, europejskiej presji społecznej. Rolnicy w wielu państwach czują, że ponoszą koszty transformacji (klimatycznej, regulacyjnej i rynkowej), a korzyści są rozproszone i odłożone w czasie. Stąd protesty bywają gwałtowne: to forma „krzyku” o uwagę w sytuacji, gdy spokojne kanały dialogu wydają się niewystarczające. W tygodniu 15–20 grudnia rolnictwo wróciło więc jako temat społecznego konfliktu o sprawiedliwość w transformacji i o to, kto płaci za europejskie ambicje.

Międzynarodowy Dzień Migrantów (18 grudnia) – presja na bezpieczną i uczciwą politykę migracyjną

W czwartek 18 grudnia obchodzono Międzynarodowy Dzień Migrantów, co co roku staje się pretekstem do podsumowań i apelów o bezpieczniejsze, bardziej inkluzywne i sprawiedliwe systemy migracyjne. W tym tygodniu temat migracji miał szczególne znaczenie, bo Europa doświadcza jednocześnie dwóch zjawisk: niedoborów rąk do pracy (zwłaszcza w usługach, opiece, logistyce i budownictwie) oraz narastających napięć politycznych wokół migracji nieregularnej. Społeczny ciężar tej debaty polega na tym, że migracja dotyka fundamentów wspólnoty: poczucia bezpieczeństwa, zaufania do państwa i definicji solidarności. Dla jednych migranci są konieczną odpowiedzią na demografię i rynek pracy; dla innych – źródłem lęku o bezpieczeństwo, tożsamość i konkurencję o usługi publiczne.

Międzynarodowy Dzień Migrantów działa jak soczewka: przypomina, że za statystykami stoją konkretne życiorysy, ale też że państwa muszą mieć narzędzia do zarządzania migracją w sposób, który jednocześnie chroni prawa człowieka i utrzymuje porządek publiczny. W tym tygodniu – w kontekście kolejnych kryzysów uchodźczych na świecie – wybrzmiała też oczywista prawda: migracja nie jest „jednym problemem”, tylko efektem wielu procesów naraz (konflikty, klimat, bieda, przemoc, brak perspektyw). Dlatego dyskusja o migracji zawsze staje się dyskusją o tym, jak świat reaguje na nierówności i kryzysy, i czy potrafi tworzyć legalne ścieżki, które ograniczają przemyt ludzi i tragedie na granicach.

Global Refugee Forum Progress Review w Genewie (15–17 grudnia) – rozliczanie obietnic wobec uchodźców

W dniach 15–17 grudnia w Genewie odbył się przegląd postępów (Progress Review) w ramach Global Refugee Forum – wydarzenia, które ma pilnować, czy państwa i organizacje rzeczywiście realizują zobowiązania dotyczące wsparcia uchodźców. To ważne społecznie, bo „zmęczenie pomaganiem” jest realnym zjawiskiem: gdy kryzysy trwają długo, a liczba potrzebujących rośnie, solidarność międzynarodowa bywa deklaratywna. Przegląd postępów działa więc jak mechanizm nacisku: przypomina, że pomoc uchodźcom to nie jednorazowy gest, tylko system – finansowanie, dostęp do edukacji i ochrony zdrowia, integracja na rynku pracy, mieszkalnictwo i wsparcie społeczności przyjmujących. Bez tego uchodźcy latami tkwią w zawieszeniu, a kraje graniczne lub najbiedniejsze ponoszą nieproporcjonalny ciężar.

W tym tygodniu temat był szczególnie aktualny, bo równolegle pojawiły się doniesienia o kolejnych falach ucieczek z terenów konfliktów (m.in. w Afryce). Forum w Genewie pokazuje też trudną prawdę o społecznym wymiarze uchodźstwa: jeśli państwa nie inwestują w integrację i usługi publiczne, rosną napięcia w społecznościach lokalnych, a polityka zaczyna wykorzystywać frustrację do polaryzacji. Dlatego wydarzenia takie jak Progress Review są ważne nie tylko dla humanitarnych nagłówków, ale dla spójności społecznej w wielu krajach – także w Europie, gdzie migracja i uchodźstwo są jednymi z najsilniejszych tematów politycznych ostatnich lat.

Burundi przeciążone napływem uchodźców z DR Konga – ponad 84 tys. osób ucieka przed przemocą

19 grudnia UNHCR alarmował, że Burundi jest przeciążone napływem ludzi uciekających przed przemocą w Demokratycznej Republice Konga. Skala była ogromna: mówiono o ponad 84 tysiącach uchodźców, którzy przedostali się do Burundi, często przez jezioro Tanganika w niebezpiecznych warunkach. To dramatyczne wydarzenie społeczne, bo dotyczy podstawowego prawa do bezpieczeństwa, ale też pokazuje kruchość systemów pomocowych w najbiedniejszych państwach świata. Burundi, kraj o bardzo ograniczonych zasobach, musi nagle zapewnić schronienie, wodę, żywność, opiekę medyczną i sanitarną dziesiątkom tysięcy ludzi. Gdy tego brakuje, pojawiają się epidemie (mówiono m.in. o problemach z cholerą), rośnie śmiertelność i pogłębia się trauma ludzi, którzy i tak uciekali z obszarów przemocy.

W tle tej historii jest też polityka i bezpieczeństwo regionalne: mimo wcześniejszych prób porozumień i presji międzynarodowej walki w regionie nie ustały, a cywile płacą cenę. Społeczny wymiar jest podwójny: cierpią uchodźcy, ale cierpią też społeczności przyjmujące, bo nagły napływ ludzi obciąża lokalne usługi publiczne i rodzi konflikty o zasoby. Ten tydzień przypomniał, że kryzysy uchodźcze nie są abstrakcją – to konkretna logistyka przetrwania, w której brak finansowania zewnętrznego bardzo szybko przekłada się na realne ryzyko śmierci i destabilizacji całych regionów.

Rada Bezpieczeństwa ONZ wzywa Rwandę do wycofania sił z wschodniego Konga i przedłuża misję MONUSCO – bezpieczeństwo cywilów w centrum

Równie mocno wybrzmiały wydarzenia dyplomatyczne związane z konfliktem w DR Konga. 19 grudnia informowano o stanowisku Rady Bezpieczeństwa ONZ, która wzywała Rwandę do wycofania sił ze wschodniej części Konga oraz potępiała wsparcie dla zbrojnych grup, w tym M23. Jednocześnie przedłużono mandat misji pokojowej MONUSCO na kolejny rok. Choć to brzmi jak „wielka polityka”, społecznie jest to temat o kluczowym znaczeniu: chodzi o bezpieczeństwo milionów cywilów i o to, czy społeczność międzynarodowa potrafi realnie chronić ludzi w jednym z najpoważniejszych kryzysów humanitarnych świata. W samym Kongu liczba osób wewnętrznie przesiedlonych jest ogromna, a przemoc powoduje rozpad lokalnych gospodarek, szkół i systemów zdrowia.

Ten tydzień pokazał też ograniczenia mechanizmów międzynarodowych: przedłużenie misji to sygnał, że sytuacja nadal jest niestabilna, ale jednocześnie MONUSCO od lat bywa krytykowana za nieskuteczność, a część społeczeństwa kongijskiego ma poczucie porzucenia. Z perspektywy społecznej to niszczące, bo gdy ludzie tracą wiarę w instytucje (także te międzynarodowe), rośnie podatność na radykalizację i przemoc. Wydarzenia tego tygodnia przypomniały, że bezpieczeństwo i prawa człowieka w konfliktach nie są „dodatkiem” do polityki – są jej najbardziej elementarnym testem.

Gaza: IPC mówi o wyjściu z fazy „famine”, ale ostrzega przed krytycznym głodem – zima pogłębia kryzys humanitarny

W piątek 19 grudnia na świecie szeroko komentowano ocenę Integrated Food Security Phase Classification (IPC), według której Gaza nie spełnia już kryteriów formalnej „klęski głodu” (famine), co wiązano z poprawą dostępu do pomocy i dostaw po zawieszeniu broni z października. To jednak nie była historia o „dobrym końcu”, tylko o kruchym oddechu: IPC i organizacje humanitarne jednocześnie podkreślały, że poziom głodu pozostaje krytyczny, a ogromna część ludności wciąż jest w fazie ostrego zagrożenia (emergency). W praktyce oznacza to nadal wysokie ryzyko niedożywienia, chorób, problemów rozwojowych u dzieci oraz załamanie podstawowych mechanizmów życia społecznego. Gdy rodzina nie ma stabilnego dostępu do jedzenia, wody i schronienia, przestają działać szkoły, rynek pracy, opieka zdrowotna – czyli wszystko to, co tworzy „normalność”.

W tym tygodniu szczególnym katalizatorem była pogoda: zimowe sztormy i zalania pogarszały sytuację osób przesiedlonych, które często żyją w prowizorycznych warunkach. To podnosi ryzyko infekcji i zwiększa zapotrzebowanie na pomoc rzeczową (koce, namioty, środki higieniczne), a jednocześnie utrudnia logistykę dostaw. Społeczny wymiar tej historii jest też globalny: kryzys w Gazie stał się symbolem przeciążenia międzynarodowego systemu humanitarnego i politycznej polaryzacji opinii publicznej. Wydarzenia 19–20 grudnia pokazały, że nawet poprawa statystyk nie oznacza poprawy życia – a bez stałego, przewidywalnego dostępu do pomocy i bezpieczeństwa sytuacja może się szybko odwrócić.

Polska: zima i ryzyko wychłodzeń – państwowa statystyka zgonów przypomina o niewidzialnych ofiarach

Wątek stricte społeczny, choć rzadko „głośny”, dotyczył zimy i jej konsekwencji dla osób w kryzysie bezdomności oraz dla ludzi narażonych na wychłodzenie. Publicznie dostępna statystyka policyjna dotycząca zgonów z powodu wychłodzenia w grudniu 2025 r. pokazuje, jak poważny to problem i jak łatwo umyka uwadze w codziennym natłoku informacji. Społeczny ciężar tego zagadnienia polega na tym, że większość działań profilaktycznych wymaga szybkiej reakcji i współpracy: służb, samorządów, organizacji pomocowych i zwykłych przechodniów, którzy dzwonią po pomoc, gdy widzą osobę śpiącą na mrozie. Każda fala chłodu jest testem solidarności: czy potrafimy zareagować bez oceniania, czy instytucje mają procedury i zasoby, czy pomoc dociera do tych, którzy nie chcą lub nie potrafią skorzystać ze schronisk.

Ten temat jest społecznie ważny także dlatego, że dotyka granic państwa opiekuńczego. Jeśli ktoś umiera z wychłodzenia, to nie jest „wypadek pogodowy”, tylko efekt splotu wielu rzeczy: biedy, uzależnień, chorób psychicznych, zerwanych więzi, braku mieszkań treningowych i niewystarczającej dostępności usług wsparcia. W tygodniu 15–20 grudnia przypomnienie o tym problemie miało szczególne znaczenie, bo to okres, w którym rośnie liczba osób w ruchu (święta, podróże), a jednocześnie osoby najsłabsze są najbardziej narażone. To jedno z tych wydarzeń społecznych, które nie zawsze ma jedną datę i jeden nagłówek, ale jest realnym wskaźnikiem kondycji wspólnoty.

Źródła

  • https://www.money.pl/gospodarka/przelala-sie-czara-goryczy-ruszyl-protest-nauczycieli-7221044325829568a.html — Artykuł o proteście nauczycieli NSZZ „Solidarność” (termin akcji do 20 grudnia 2025 r., postulaty, forma protestu).
  • https://wyborcza.pl/7,75398,32392654,nauczyciele-z-solidarnosci-protestuja-oflagowali-szkoly.html — Informacje o działaniach protestacyjnych w oświacie i zgłaszanych żądaniach (kontekst sporu o rozliczanie pracy).
  • https://polskieradio24.pl/artykul/3622432,szpitale-rozwazaja-protest-planowane-oszczednosci-groza-im-upadkiem — Materiał o obawach placówek i rozważanych formach protestu w związku z finansowaniem ochrony zdrowia.
  • https://www.money.pl/gospodarka/szpitale-na-skraju-bankructwa-groza-protestem-7233038137301920a.html — Opis sytuacji finansowej szpitali oraz oczekiwań wobec NFZ i kontraktów na 2026 r.
  • https://www.euractiv.com/news/poland-proposes-e2-4-billion-in-health-cuts-risking-domestic-drug-production-firestorm/ — Kontekst międzynarodowy: opis politycznej burzy wokół propozycji oszczędności w zdrowiu i skutków dla sektora leków.
  • https://biznes.interia.pl/polityka/news-w-planach-miliardy-na-mieszkania-komunalne-a-koalicja-chce-f,nId,22499615 — Relacja z prac w Sejmie nad rozwiązaniami dotyczącymi sprzedaży mieszkań komunalnych i utrzymania zasobu.
  • https://www.portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/sprzedawali-mieszkania-za-1-proc-wartosci-minister-zapowiada-koniec-patologii,641081.html — Wyjaśnienie problemu dużych bonifikat i argumentów za zmianami w polityce mieszkaniowej.
  • https://www.wnp.pl/rynki/koniec-bonifikat-i-nowy-najem-senioralny-sejm-podzielony-w-kwestii-mieszkan-komunalnych,1014957.html — Opis sporu politycznego i kierunków zmian w polityce mieszkań komunalnych.
  • https://www.euronews.com/my-europe/2025/12/16/eu-to-revise-state-aid-rules-to-address-bloc-wide-housing-crisis — Informacja o europejskim planie mieszkaniowym i możliwych zmianach zasad interwencji państw.
  • https://www.rp.pl/nieruchomosci-mieszkaniowe/art43526631-strategia-zamiast-kielbasy-wyborczej-unia-europejska-chce-tanich-mieszkan — Analiza planu KE dotyczącego przystępności mieszkań i konsekwencji dla rynku.
  • https://www.reuters.com/world/belgian-farmers-anti-trade-protest-clash-with-police-2025-12-18/ — Relacja Reuters o proteście rolników w Brukseli przeciw umowie UE–Mercosur (skala, starcia, kontekst polityczny).
  • https://wiadomosci.onet.pl/swiat/plonace-opony-zasieki-i-armatki-wodne-tysiace-rolnikow-na-ulicach-brukseli/b0wl8c0 — Materiał o protestach rolników w Brukseli i obecności symboli z wielu państw, w tym Polski.
  • https://www.iom.int/international-migrants-day-2025 — Informacja IOM o Międzynarodowym Dniu Migrantów i głównych przesłaniach dotyczących polityk migracyjnych.
  • https://www.unhcr.org/events/global-refugee-forum-progress-review-2025 — UNHCR: opis przeglądu postępów Global Refugee Forum (daty 15–17 grudnia 2025 r., cele i kontekst).
  • https://www.reuters.com/world/africa/burundi-overwhelmed-tens-thousands-flee-eastern-congo-violence-2025-12-19/ — Reuters: informacja UNHCR o napływie uchodźców z DR Konga do Burundi i sytuacji humanitarnej.
  • https://apnews.com/article/a746ba6ebe0d6d8091ba3e72cde4d51c — AP: stanowisko RB ONZ ws. wschodniego Konga i przedłużenie misji MONUSCO.
  • https://www.reuters.com/world/middle-east/gaza-no-longer-has-famine-says-global-hunger-monitor-2025-12-19/ — Reuters: ocena IPC dotycząca Gazy (brak formalnej „famine”, ale utrzymujące się krytyczne zagrożenie).
  • https://www.washingtonpost.com/world/2025/12/19/gaza-hunger-famine-israel-ipc/ — Kontekst: skala głodu i ryzyka niedożywienia w Gazie w ocenie IPC (wyjaśnienie kategorii i wrażliwości na przerwanie dostaw).
  • https://statystyka.policja.pl/st/wolnytekst/60372,dok.html — Policyjna statystyka zgonów z powodu wychłodzenia (bieżące zestawienie dla grudnia 2025 r.).
Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie