Podsumowanie tygodnia wydarzeń gospodarczych i ekonomicznych (17–23 stycznia 2026)

Krzysztof Jagielski
23.01.2026

Ten tydzień był podręcznikowym przykładem tego, jak mocno gospodarka żyje na styku twardych danych (PKB, inflacja, produkcja, rynek pracy) i „miękkich” czynników, takich jak geopolityka, ryzyko taryfowe czy nastroje inwestorów. Z jednej strony dostaliśmy serię publikacji, które pozwalają lepiej ocenić kondycję realnej gospodarki w Polsce i na świecie, z drugiej – wyraźny sygnał, że ceny surowców i oczekiwania rynkowe potrafią zmieniać się skokowo od jednego nagłówka. Poniżej zebrałem najważniejsze wydarzenia tygodnia – z Polski i ze świata – z krótkim wyjaśnieniem, dlaczego te informacje realnie znaczą coś dla firm, gospodarstw domowych i rynków.

Polska: produkcja przemysłowa w grudniu 2025 mocno w górę – sygnał ożywienia, ale z „sezonowym” haczykiem

GUS podał, że w grudniu 2025 r. produkcja sprzedana przemysłu była o 7,3% wyższa niż rok wcześniej, co na pierwszy rzut oka wygląda jak bardzo solidny finisz roku. W samym ujęciu miesiąc do miesiąca (w relacji do listopada) odnotowano jednak nieznaczny spadek o 0,1%, co przypomina, że pojedynczy odczyt nie jest „wyrokiem” o trendzie. Warto patrzeć też na okres styczeń–grudzień 2025: tam wzrost wyniósł 3,0% r/r, czyli wskazuje na umiarkowane, ale konsekwentne odbicie w skali całego roku.

Kluczowe jest doprecyzowanie GUS po odsezonowaniu: w grudniu 2025 r. produkcja była o 4,7% wyższa niż w grudniu 2024 oraz o 2,1% wyższa niż w listopadzie 2025. To ważne, bo grudzień jest miesiącem, w którym sezonowość (zamówienia na koniec roku, zamknięcia, nadgodziny, logistyka) potrafi zaburzyć obraz. Dla gospodarki taka publikacja ma konsekwencje praktyczne: lepsza produkcja zwykle wspiera dochody firm, inwestycje w moce wytwórcze i popyt na pracę w sektorach powiązanych (transport, energia, usługi dla przemysłu). Jednocześnie, jeżeli wzrost jest napędzany wąską grupą branż, a nie szerokim ożywieniem, ryzyko „fałszywego alarmu” rośnie – i wtedy kolejne miesiące muszą potwierdzić kierunek.

Polska: budownictwo pod presją w danych rok do roku – rynek schłodzony, ale miesiąc do miesiąca widać odbicie

Równolegle GUS pokazał obraz budownictwa, który jest bardziej niejednoznaczny niż przemysł. Po wyeliminowaniu wpływu sezonowości produkcja budowlano-montażowa w grudniu 2025 r. była o 0,1% niższa niż w analogicznym okresie 2024, ale jednocześnie o 5,1% wyższa niż w listopadzie 2025. Ten rozjazd między porównaniem rok do roku a miesiąc do miesiąca to częsty motyw w budownictwie: jeden wskaźnik mówi o tle (czy branża jest większa niż rok temu), drugi o krótkoterminowym impulsie (czy „odbiło” w ostatnim miesiącu).

Dlaczego to ma znaczenie makro? Budownictwo jest jedną z tych branż, które szybko przenoszą koszty finansowania (stopy procentowe), dostępność kredytu i nastroje inwestycyjne na realną aktywność. Jeżeli branża jest słabsza r/r, to zwykle oznacza ostrożność w nowych projektach i bardziej selektywne decyzje o inwestycjach. Z kolei wzrost m/m może sugerować, że część projektów rusza po przestoju, albo że firmy „dowiozły” realizacje na koniec roku. Dla gospodarstw domowych budownictwo to również wskaźnik pośredni: aktywność budowlana wpływa na rynek mieszkaniowy, ceny usług remontowych oraz popyt na materiały i wyposażenie.

Polska: zatrudnienie lekko w dół, płace wyraźnie w górę – mieszanka, która mówi sporo o rynku pracy

W danych o sektorze przedsiębiorstw za grudzień 2025 r. widać typową, ale ważną kombinację: przeciętne zatrudnienie było niższe o 0,1% niż w listopadzie 2025 i o 0,7% niższe niż rok wcześniej, a jednocześnie przeciętne wynagrodzenie brutto było wyższe o 5,6% m/m i aż o 8,6% nominalnie r/r. Zatrudnienie spada delikatnie, ale płace rosną mocno – to zestaw, który zwykle oznacza, że firmy optymalizują etaty, ale konkurują o kompetencje i muszą podnosić wynagrodzenia, zwłaszcza na stanowiskach trudnych do obsadzenia.

W praktyce dla gospodarki liczą się trzy rzeczy. Po pierwsze, dynamika płac wpływa na popyt konsumpcyjny: rosnące wynagrodzenia (jeśli nie „zjada” ich inflacja) podtrzymują wydatki gospodarstw domowych. Po drugie, rosnące koszty pracy są wyzwaniem dla firm o niskich marżach – mogą ograniczać inwestycje lub przerzucać koszty na ceny. Po trzecie, relacja między płacami a zatrudnieniem jest ważnym sygnałem dla polityki pieniężnej: bank centralny patrzy, czy presja płacowa nie będzie utrwalać inflacji, nawet gdy część aktywności gospodarczej jest chłodniejsza.

Chiny: PKB w IV kwartale zwalnia do 4,5% – eksport trzyma wynik, ale popyt wewnętrzny nadal kuleje

Reuters opisał publikację danych, z których wynika, że chińska gospodarka urosła w IV kwartale 2025 r. o 4,5% r/r (wolniej niż 4,8% w III kwartale), a cały 2025 rok domknęła wzrostem 5,0%, czyli w okolicach celu władz. Liczby wyglądają „w porządku” z perspektywy nagłówka, ale w środku widać klasyczny problem: zewnętrzna odporność kontra wewnętrzne zmęczenie. Dane o aktywności pokazały m.in. wzrost produkcji przemysłowej w grudniu, ale słabą sprzedaż detaliczną, co jest jednym z sygnałów, że konsumpcja gospodarstw domowych nie niesie gospodarki tak, jak w zdrowym modelu wzrostu.

Dlaczego Chiny to wydarzenie ekonomiczne tygodnia, a nie tylko „kolejna publikacja”? Bo ich tempo wzrostu wpływa na popyt na surowce, łańcuchy dostaw i eksport wielu gospodarek – od Azji po Europę. Jeśli wzrost jest utrzymany kosztem eksportu i wielkiej nadwyżki handlowej, a nie dzięki konsumpcji, to ryzyko napięć handlowych i sporów taryfowych rośnie. To przekłada się potem na koszty importu, ceny dóbr pośrednich i niepewność firm planujących inwestycje. Słabszy popyt wewnętrzny w Chinach oznacza też ostrożniejsze inwestycje prywatne i dłuższy cień kryzysu na rynku nieruchomości – a to jest obszar, który potrafi ciągnąć w dół aktywność przez wiele kwartałów.

Strefa euro: inflacja w grudniu 2025 spada do 2,0% w estymacie flash – rynki dostają argument o „miękkim lądowaniu”

Eurostat w swoich wskaźnikach „euro indicators” podał flash estimate, zgodnie z którym roczna inflacja w strefie euro w grudniu 2025 wyniosła 2,0% (spadek z 2,1% w listopadzie). To istotna informacja nie dlatego, że 0,1 pkt proc. to rewolucja, ale dlatego, że okolice 2% są wprost skojarzone z celem stabilności cen Europejskiego Banku Centralnego. Gdy inflacja zbliża się do celu, rynki zwykle zaczynają bardziej agresywnie „wyceniać” scenariusz braku podwyżek, a z czasem – potencjalnych obniżek stóp, jeśli gospodarka spowalnia.

W szczegółach Eurostat wskazał, że najwyższą roczną dynamikę w grudniu miały usługi (3,4%), a energia była na minusie (-1,9%). Taki układ jest charakterystyczny dla etapu, w którym szoki energetyczne wygasają, ale presja cenowa w usługach (często powiązana z kosztami pracy i popytem wewnętrznym) utrzymuje się dłużej. Dla Polski i regionu to ważne pośrednio: polityka EBC wpływa na warunki finansowe w Europie, kurs euro, koszty kapitału i nastroje inwestorów. A te czynniki wracają do nas w postaci warunków kredytowych, wycen aktywów oraz popytu na eksport do strefy euro.

USA: zasiłki dla bezrobotnych stabilne, ale rewizja PKB przypomina, że gospodarka potrafi zaskakiwać

Reuters podał, że w USA tygodniowa liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych wzrosła nieznacznie do 200 tys. (tydzień zakończony 17 stycznia 2026), co sugeruje nadal dość stabilny rynek pracy. To ważne, bo w Stanach Zjednoczonych kondycja rynku pracy jest jednym z głównych „sterowników” polityki Fed: jeśli zatrudnienie trzyma się mocno, bank centralny ma mniej przestrzeni do luzowania, a koszty pieniądza mogą pozostawać wyższe dłużej.

Ten sam materiał Reutersa zwraca uwagę na rewizję danych o PKB: wzrost w III kwartale 2025 został podniesiony do 4,4%, co jest bardzo mocnym wynikiem jak na dojrzałą gospodarkę. Tego typu rewizje przypominają, że gospodarka nie jest liczbą z jednego odczytu, tylko procesem – a „historia” potrafi się zmienić po dopływie danych. Dla reszty świata USA są kluczowe, bo ich wzrost i stopy procentowe wpływają na dolara, przepływy kapitału i ceny wielu aktywów. Gdy dane są mocniejsze, rynki częściej zakładają twardsze warunki finansowe, co odczuwają też gospodarki wschodzące i kraje importujące kapitał.

Energia: IEA ostrzega przed nadwyżką ropy w I kwartale 2026 – rynek wchodzi w sezon „nadmiaru”

Reuters zrelacjonował komunikat Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA), która wskazała na ryzyko istotnej nadwyżki podaży ropy na początku 2026 r., zwłaszcza w I kwartale. Powód jest dość mechaniczny, ale potężny w skutkach: w tym okresie rafinerie często przechodzą planowe postoje remontowe, co zmniejsza zapotrzebowanie na surowiec. Jeśli popyt spada sezonowo, a podaż nie dostosowuje się wystarczająco szybko, pojawia się presja na ceny oraz wzrost zapasów.

Dlaczego to wydarzenie ekonomiczne, a nie tylko „branżowe”? Bo ropa jest jednym z najszybciej przenoszących się kanałów inflacji: ceny paliw wpływają na koszty transportu, produkcji i finalnie na koszyk konsumenta. Prognoza nadwyżki działa w stronę niższych cen (a więc potencjalnie niższej inflacji), ale tylko do momentu, gdy geopolityka nie utnie podaży lub nie podbije premii za ryzyko. Tydzień pokazał, że oba procesy mogą się dziać równocześnie: fundamenty mówią „nadwyżka”, nagłówki polityczne mówią „ryzyko przerw w dostawach”.

Ropa naftowa: ceny odbijają po groźbach wobec Iranu – geopolityka znów w cenie baryłki

W piątek 23 stycznia Reuters opisał odbicie cen ropy po wypowiedziach Donalda Trumpa dotyczących wysłania „armady” w kierunku Iranu. Rynki surowcowe są wyjątkowo wrażliwe na sygnały, które mogą sugerować zakłócenia podaży – zwłaszcza gdy dotyczą kraju istotnego dla rynku ropy i powiązanego z OPEC. W materiale Reutersa przytoczono też konkretne poziomy cen (Brent i WTI) oraz fakt, że mimo wcześniejszego spadku, ceny były na kursie do tygodniowego wzrostu.

Jednocześnie Reuters zwrócił uwagę na dane o zapasach w USA: EIA raportowała większy od oczekiwań przyrost zapasów ropy (za tydzień kończący się 16 stycznia), co działało na ceny w dół. To idealny przykład „szarpania” rynku przez dwa wektory: fundamenty (zapasy, popyt na paliwa) kontra ryzyko geopolityczne. Z punktu widzenia gospodarki europejskiej i polskiej oznacza to jedno: ceny paliw na stacjach mogą być w najbliższych tygodniach bardziej zmienne niż wynikałoby z samych danych o popycie i podaży. A zmienność paliw szybko przekłada się na koszty w logistyce i budżety gospodarstw domowych.

Davos i handel: firmy i rządy układają „nową mapę” wymiany – niepewność taryfowa wraca jako koszt prowadzenia biznesu

Reuters opisał wątek z Davos, w którym uczestnicy próbują zrozumieć, jak ma wyglądać handel międzynarodowy w warunkach nowych ceł i napięć politycznych. W praktyce „mapa handlu” to nie metafora: firmy realnie przebudowują łańcuchy dostaw, zmieniają kierunki eksportu, częściej dywersyfikują dostawców, a część produkcji przenosi bliżej rynków zbytu. Taryfy i groźby taryfowe działają jak podatek od niepewności – nawet zanim realnie wejdą w życie, bo każą firmom budować plany awaryjne, utrzymywać wyższe zapasy i zabezpieczać ryzyko kursowe.

To wydarzenie ma znaczenie gospodarcze, bo im większa niepewność w handlu, tym ostrożniejsze decyzje inwestycyjne. Inwestycja w nową fabrykę czy centrum dystrybucyjne ma sens tylko wtedy, gdy firma jest w stanie przewidzieć warunki dostępu do rynku na kilka lat do przodu. Jeżeli reguły gry mogą się zmienić decyzją polityczną, rośnie wartość „elastyczności” kosztem efektywności. A to w skali makro zwykle oznacza wolniejszy wzrost produktywności i wyższe koszty dla konsumenta, nawet gdy pojedyncze firmy radzą sobie dzięki przerzucaniu strumieni dostaw.

Indie: PMI pokazuje odbicie aktywności prywatnego sektora – sygnał, że popyt wraca po spowolnieniu

Reuters poinformował, że wstępny odczyt (flash) indeksu PMI dla Indii wskazał na odbicie tempa wzrostu aktywności prywatnego sektora w styczniu 2026. W materiale pojawia się m.in. wzrost indeksu z grudniowego dołka i informacja, że poprawa była napędzana popytem (zwłaszcza krajowym), a także wzrostem nowych zamówień. PMI jest wskaźnikiem wyprzedzającym – nie opisuje przeszłości, tylko to, co dzieje się w firmach „tu i teraz”: zamówienia, produkcja, zatrudnienie, presja kosztowa.

Dlaczego Indie są ważne w tygodniowym podsumowaniu gospodarki? Bo w świecie, w którym część gospodarek rozwiniętych walczy o uniknięcie stagnacji, duże gospodarki wschodzące potrafią dostarczać impuls popytowy i produkcyjny. Lepszy PMI zwykle oznacza większy import komponentów, wyższy popyt na energię i potencjalnie większą presję na ceny surowców. Jednocześnie Reuters odnotował, że firmy w Indiach widzą presję kosztową (zwłaszcza w usługach), co jest istotne z punktu widzenia inflacji i polityki fiskalno-monetarnej. Dla globalnych firm to również sygnał, że Indie pozostają jednym z głównych rynków wzrostu – zarówno jako rynek zbytu, jak i jako zaplecze produkcyjne.

Źródła

  • https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/przemysl-budownictwo-srodki-trwale/przemysl/dynamika-produkcji-sprzedanej-przemyslu-w-grudniu-2025-r-%2C13%2C84.html – komunikat GUS z 22.01.2026 o dynamice produkcji sprzedanej przemysłu w grudniu 2025 (w tym dane po odsezonowaniu).
  • https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/przemysl-budownictwo-srodki-trwale/budownictwo/dynamika-produkcji-budowlano-montazowej-w-grudniu-2025-r-%2C14%2C85.html – komunikat GUS z 22.01.2026 o dynamice produkcji budowlano-montażowej w grudniu 2025 (po odsezonowaniu).
  • https://stat.gov.pl/obszary-tematyczne/rynek-pracy/pracujacy-zatrudnieni-wynagrodzenia-koszty-pracy/przecietne-zatrudnienie-i-wynagrodzenie-w-sektorze-przedsiebiorstw-w-grudniu-2025-r-%2C3%2C169.html – komunikat GUS z 22.01.2026 o przeciętnym zatrudnieniu i wynagrodzeniu w sektorze przedsiębiorstw w grudniu 2025.
  • https://www.reuters.com/world/asia-pacific/view-chinas-economy-grows-45-yy-fourth-quarter-just-ahead-forecast-2026-01-19/ – Reuters (19.01.2026): dane o PKB Chin w IV kwartale 2025 i podsumowanie kluczowych wskaźników aktywności.
  • https://ec.europa.eu/eurostat/web/products-euro-indicators/w/2-07012026-ap – Eurostat (07.01.2026): flash estimate inflacji w strefie euro za grudzień 2025 (2,0%) wraz ze strukturą komponentów.
  • https://www.reuters.com/world/us/us-weekly-jobless-claims-increase-marginally-2026-01-22/ – Reuters (22.01.2026): tygodniowe zasiłki dla bezrobotnych w USA oraz rewizja PKB USA za III kw. 2025.
  • https://www.reuters.com/business/energy/global-oil-demand-growth-rise-2026-iea-says-2026-01-21/ – Reuters (21.01.2026): wnioski IEA dotyczące bilansu rynku ropy i ryzyka nadwyżki w I kwartale 2026.
  • https://www.reuters.com/business/energy/oil-prices-rebound-after-trump-comments-armada-moving-iran-spur-supply-worries-2026-01-23/ – Reuters (23.01.2026): reakcja cen ropy na napięcia USA–Iran oraz kontekst danych o zapasach w USA.
  • https://www.reuters.com/world/americas/new-trade-map-takes-shape-davos-world-adjusts-trump-tariffs-2026-01-22/ – Reuters (22.01.2026): wątki z Davos o zmianach w handlu i dostosowaniach firm do ryzyka taryfowego.
  • https://www.reuters.com/world/india/indias-private-sector-growth-rebounds-january-stronger-demand-pmi-shows-2026-01-23/ – Reuters (23.01.2026): flash PMI dla Indii i komentarze o popycie, nowych zamówieniach oraz presji kosztowej.
Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie