Szkoły, kosmos i robaki z dwiema głowami: naukowo-edukacyjne podsumowanie tygodnia

Maciej Piwowski
15.11.2025

Ostatni tydzień – mniej więcej od 8 do 15 listopada 2025 roku – był wyjątkowo intensywny zarówno dla świata nauki, jak i edukacji. Z jednej strony mieliśmy ważne decyzje UNESCO i kolejne rozmowy o „zielonych szkołach” w cieniu COP30, z drugiej – twarde, laboratoryjne przełomy: od fizyki kwantowej i nadprzewodnictwa, przez nowe metody diagnostyki raka płuca, po odkrycia w neuronauce i biologii regeneracyjnej. Do tego dochodzą badania prowadzone na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej i bardzo ciekawe doniesienia z polskich uczelni. Poniżej znajdziesz przekrojowe podsumowanie dziesięciu wydarzeń, które najlepiej pokazują, jak wyglądał ten naukowo-edukacyjny tydzień – w Polsce i na świecie.

1. UNESCO publikuje przewodnik wdrażania edukacji dla pokoju, praw człowieka i zrównoważonego rozwoju

10 listopada 2025 roku UNESCO opublikowało szczegółowy przewodnik wdrażania Rekomendacji w sprawie edukacji na rzecz pokoju, praw człowieka i zrównoważonego rozwoju, przyjętej w 2023 roku. To dokument, który z punktu widzenia szkół, ministerstw edukacji i uczelni jest czymś w rodzaju „instrukcji obsługi” globalnych ambicji – przekłada ogólne hasła o pokoju, równości i klimacie na konkretne kierunki zmian w programach nauczania, szkoleniach nauczycieli czy systemach oceniania. UNESCO mocno podkreśla, że nie chodzi o dokładanie kolejnych tematów do już przeładowanych podręczników, ale o zmianę filozofii edukacji: szkoła ma nie tylko uczyć matematyki i ortografii, ale też świadomego obywatelstwa, empatii i rozumienia współzależności w świecie.

Przewodnik zawiera praktyczne sugestie, jak wplatać treści o prawach człowieka, pokoju i zrównoważonym rozwoju w różne przedmioty – od języka ojczystego, przez historię, po przedmioty ścisłe. Zwraca uwagę na konieczność pracy z lokalnym kontekstem: innymi przykładami będzie operować szkoła w regionie dotkniętym konfliktem zbrojnym, a innymi – placówka w zamożnej dzielnicy wielkiego miasta, gdzie problemem są raczej nierówności i wykluczenie cyfrowe. Ważnym elementem jest też rola nauczycieli – przewodnik podkreśla, że aby mogli uczyć o prawach człowieka, sami muszą pracować w środowisku, które szanuje ich prawa i daje realny wpływ na życie szkoły.

W praktyce ten dokument może w najbliższych latach silnie wpłynąć na polską szkołę, nawet jeśli nie będzie o nim głośno w mediach. Wiele reform oświatowych – od podstaw programowych po system finansowania projektów edukacyjnych – musi być spójnych z globalnymi zobowiązaniami, jakie przyjmują rządy w ramach ONZ. Dla organizacji pozarządowych i uczelni pedagogicznych przewodnik UNESCO jest z kolei wygodnym punktem odniesienia: można na nim opierać projekty, szkolenia, a także argumentację w rozmowach z decydentami. W mijającym tygodniu dostaliśmy więc nie tylko język, ale i narzędzia do myślenia o edukacji jako o jednym z kluczowych pól budowania bardziej pokojowego i sprawiedliwego świata.

2. COP30: „zielone szkoły” i edukacja klimatyczna w centrum rozmów ministrów

Równolegle z negocjacjami klimatycznymi podczas COP30 bardzo mocno wybrzmiał wątek edukacji. UNESCO opublikowało nowe dane: już około 96 tysięcy szkół w 93 krajach wdrożyło rekomendowane praktyki „zielonej szkoły” – od ograniczania zużycia energii i wody, przez zrównoważony transport, po edukację klimatyczną wpisaną w codzienną pracę dydaktyczną. Co ważne, nie chodzi wyłącznie o pojedyncze akcje typu „dzień bez plastiku”, ale o zmiany systemowe: politykę zakupową, sposób zarządzania budynkiem, włączanie uczniów w realne decyzje dotyczące funkcjonowania szkoły czy współpracę z lokalną społecznością.

Podczas wysokiego szczebla Okrągłego Stołu Ministrów ds. Zielonej Edukacji przedstawiciele różnych państw i agend ONZ mówili jednym głosem: bez głębokiej zmiany w edukacji nie będzie ani skutecznej adaptacji do zmian klimatu, ani sprawiedliwej transformacji energetycznej. Edukacja klimatyczna to nie tylko dodatkowa lekcja przyrody, ale przygotowanie młodych ludzi do życia w świecie częstszych ekstremalnych zjawisk pogodowych, migracji klimatycznych i zmian na rynku pracy. Ciekawym wątkiem było też podkreślanie roli szkół zawodowych i uczelni technicznych – to tam kształcą się przyszli instalatorzy OZE, projektanci zielonych budynków czy specjaliści od zarządzania siecią energetyczną.

Ten edukacyjny wymiar COP30 ma znaczenie także dla krajów takich jak Polska. Z jednej strony wciąż toczymy spory o podstawy programowe, status przedmiotu „przyroda” czy liczbę godzin geografii, z drugiej – globalna dyskusja przesuwa się w stronę budowania całych „zielonych ekosystemów edukacyjnych” w miastach i gminach. W mijającym tygodniu wybrzmiała bardzo prosta, ale mocna teza: inwestycja w zielone szkoły i edukację klimatyczną jest jednocześnie inwestycją w odporność społeczności lokalnych na kryzysy – od suszy po blackouty. To zmiana perspektywy z „kosztu” na „ubezpieczenie” na przyszłość.

3. MIT: przełom w badaniach nad nadprzewodnictwem w grafenie i krok bliżej do „pokojowej” rewolucji energetycznej

Jedną z najgłośniejszych wiadomości czysto naukowych była publikacja zespołu MIT dotycząca tzw. magicznego kąta w grafenie i nietypowego nadprzewodnictwa. Badacze zaobserwowali charakterystyczną, „V-kształtną” szczelinę energetyczną, która według ich interpretacji jest bezpośrednim dowodem na niekonwencjonalny mechanizm parowania elektronów. Innymi słowy: w tym materiale nadprzewodnictwo nie wynika głównie z drgań sieci krystalicznej (jak w klasycznych nadprzewodnikach), ale z silnych wzajemnych oddziaływań elektronów. To duża rzecz, bo sugeruje, że odpowiednio projektując strukturę materiałów dwuwymiarowych, można świadomie „programować” ich własności kwantowe, zamiast liczyć na przypadkowe odkrycia.

Dlaczego to takie ważne z praktycznego punktu widzenia? Nadprzewodniki, które działają w wyższych temperaturach, to potencjalny game changer dla energetyki i elektroniki: linie przesyłowe bez strat, mniejsze i wydajniejsze magnesy do rezonansu magnetycznego, potężne komputery kwantowe czy nowe generacje akceleratorów cząstek. Dziś większość zastosowań nadprzewodnictwa ogranicza konieczność kosztownego chłodzenia do bardzo niskich temperatur. Każdy krok w stronę „pokojowych” (czyli możliwych do stosowania na co dzień) nadprzewodników wysokotemperaturowych przybliża moment, w którym tę technologię da się upowszechnić poza wąskie nisze badań i medycyny.

Autorzy pracy podkreślają, że nie ogłosili jeszcze „pokojowej” temperatury pokojowej – wciąż mówimy o egzotycznych układach grafenu chłodzonych do niskich temperatur i precyzyjnie kontrolowanych pod względem kąta skręcenia warstw. Ale to właśnie teraz zaczyna się etap inżynierii: łączenia teorii, symulacji i eksperymentów, żeby zrozumieć, jak projektować materiały o konkretnych własnościach kwantowych. W mijającym tygodniu dostaliśmy więc nie gotowy produkt, ale bardzo mocny sygnał, że fizyka materiałowa wchodzi w fazę „projektowania cudów” – zamiast jedynie ich przypadkowego znajdowania.

4. „Alkomat” na raka płuca: szybki, nieinwazyjny test odczytywany przez AI

W świecie medycyny ogromne poruszenie wywołały doniesienia o nowym urządzeniu z Uniwersytetu Teksasu w Dallas – swoistym „alkomacie” do wczesnego wykrywania raka płuca. Zamiast tomografii z użyciem promieniowania, pacjent po prostu dmucha w aparaturę, która analizuje lotne związki organiczne obecne w wydychanym powietrzu. Badacze zidentyfikowali osiem biomarkerów charakterystycznych dla nowotworów płuca i innych nowotworów klatki piersiowej. Te chemiczne „odciski palców” są przechwytywane przez czuły biosensor, a następnie interpretowane z pomocą algorytmów sztucznej inteligencji, porównujących podpis zapachowy z bazą wzorców.

W pierwszych badaniach klinicznych, obejmujących m.in. osoby z potwierdzonym nowotworem, urządzenie osiągnęło trafność sięgającą około 90 procent. To nie jest jeszcze poziom, przy którym można z marszu zastąpić dotychczasowe metody diagnostyczne, ale wystarczająco dużo, by mówić o przełomie w kierunku prostego, taniego badania przesiewowego. Dla kontekstu: rak płuca to jeden z głównych zabójców onkologicznych, głównie dlatego, że jest wykrywany bardzo późno, często przypadkowo. Standardowe badania przesiewowe z użyciem niskodawkowej tomografii komputerowej są drogie, wiążą się z promieniowaniem i zazwyczaj obejmują tylko wybrane grupy wysokiego ryzyka, jak długoletni palacze.

Jeżeli technologia „oddechowego alkomatu” zostanie dopracowana i potwierdzona w większych badaniach, może trafić do gabinetów lekarzy rodzinnych jako rutynowy test, wykonywany niemal przy okazji. To radykalnie obniży barierę wejścia do diagnostyki – zamiast kierować pacjenta na specjalistyczne badanie do szpitala, lekarz będzie mógł w kilka minut zorientować się, czy istnieje ryzyko wymagające dalszej diagnostyki obrazowej. Dla systemów ochrony zdrowia oznacza to szansę na wcześniejsze wykrywanie nowotworów, lepsze rokowania i potencjalnie niższe koszty leczenia. W mijającym tygodniu temat ten żywo dyskutowano także w środowisku AI, bo to przykład bardzo konkretnego zastosowania algorytmów w poprawie zdrowia publicznego.

5. Głębinowe górnictwo morskie a „strefa zmierzchu” oceanu – naukowcy ostrzegają przed skutkami ubocznymi

Na froncie badań środowiskowych mocno wybrzmiała praca zespołu z Uniwersytetu Hawajskiego w Mānoa, która pokazuje, jak bardzo niedoszacowane były dotąd skutki uboczne planowanego głębinowego górnictwa morskiego. Naukowcy przyglądali się tzw. strefie zmierzchu – obszarowi oceanicznemu na głębokości mniej więcej od 200 do 1000 metrów, w którym światło słoneczne jest już bardzo słabe, ale życie biologiczne kwitnie dzięki pionowemu transportowi materii organicznej. To właśnie tam docierają opadające z wyższych warstw oceanu resztki martwych organizmów, będące podstawą łańcuchów pokarmowych. Okazuje się, że odpady generowane przez wydobycie głębinowe mogą zamienić ten „bufet” w swego rodzaju śmieciowe jedzenie.

Badanie wykazało, że plumy (chmury) drobnych cząstek powstające podczas prac górniczych mogą wypierać naturalny strumień pożywienia i zastępować go materiałem o niskiej wartości odżywczej. Organizmom żyjącym w strefie zmierzchu trudno jest rozróżnić, które cząstki są bogate w energię, a które są jałowym osadem, więc „zjadają” wszystko, co trafia w ich zasięg. Skutkiem jest chroniczne niedożywienie całych społeczności planktonu, zooplanktonu i wyżej położonych ogniw łańcucha pokarmowego. Z punktu widzenia globalnej ekologii oceanu to poważny problem, bo strefa zmierzchu odgrywa ogromną rolę w tzw. pompach biologicznych, czyli mechanizmach pochłaniania i magazynowania dwutlenku węgla w głębszych warstwach oceanu.

W dyskusji o głębinowym górnictwie morskim często skupiano się dotąd na bezpośrednim niszczeniu dna morskiego i zagrożeniach dla lokalnych gatunków. Nowe wyniki dodają kolejny, trudniejszy do opanowania wymiar: efekty „dietetyczne” w rozległych obszarach oceanu, oddalonych od samego miejsca wydobycia. Dla decydentów oznacza to, że bilans zysków i strat związanych z eksploatacją głębinowych złóż metali – potrzebnych m.in. do baterii i technologii zielonej energii – jest jeszcze bardziej złożony, niż sądzono. W mijającym tygodniu raport ten stał się ważnym argumentem dla organizacji domagających się moratorium na głębinowe górnictwo, dopóki nie zrozumiemy pełnej skali konsekwencji dla ekosystemów i klimatu.

6. Ukryty „oddech” Oceanu Południowego: satelity laserowe ujawniają zimowy wybuch emisji CO₂

Kontynuując wątek klimatyczny: inne głośne badanie dotyczyło Oceanu Południowego, który otacza Antarktydę i jest jednym z kluczowych elementów globalnego systemu klimatycznego. Zespół naukowców wykorzystał dane z satelitów laserowych, by precyzyjnie zmierzyć emisję dwutlenku węgla w czasie antarktycznej zimy – okresu, w którym bez bezpośrednich obserwacji terenowych dotąd w dużej mierze „zgadywano”, co się dzieje. Okazało się, że zimowy „wydech” oceanu jest nawet o 40 procent większy, niż sugerowały wcześniejsze modele. Innymi słowy: w ciemnym, zimowym okresie ocean oddaje do atmosfery znacznie więcej CO₂, niż dotąd sądzono.

To odkrycie ma poważne konsekwencje dla szacunków globalnego bilansu węglowego. Oceany są jednym z głównych pochłaniaczy CO₂, pomagając nam w pewnym sensie „maskować” skutki emisji z paliw kopalnych. Jeżeli jednak okaże się, że zimą Ocean Południowy – zamiast być stabilnym pochłaniaczem – chwilowo staje się silnym źródłem CO₂, trzeba będzie skorygować globalne modele klimatyczne i prawdopodobnie zaostrzyć prognozy przyszłego ocieplenia. Jednocześnie badanie pokazuje, jak niedoszacowane wciąż są zjawiska zachodzące w regionach trudnodostępnych – to, czego nie widzimy z bliska, często potrafimy dobrze zmierzyć dopiero z orbity.

Technicznie rzecz biorąc, chodzi o wykorzystanie satelitów wyposażonych w lidary, które śledzą zmiany stężenia gazów cieplarnianych nad oceanem. W mijającym tygodniu wiele analiz podkreślało, że to kolejny dowód na absolutnie kluczową rolę obserwacji satelitarnych w monitorowaniu klimatu. Bez nich znaczna część procesów pozostawałaby „białą plamą” w naszych modelach, a decyzje polityczne opierałyby się na zbyt optymistycznych założeniach. Badanie Oceanu Południowego jest też ostrzeżeniem: klimat ma własną dynamikę i sprzężenia zwrotne, których nie da się dowolnie kontrolować – możemy je tylko lepiej rozumieć i szybciej ograniczać emisje, zanim przekroczymy kolejne punkty krytyczne.

7. Nowe spojrzenie na Alzheimera: „dobre” komórki odpornościowe mózgu jako potencjalna tarcza

W neuronauce głośnym echem odbiła się publikacja zespołu z Mount Sinai w Nowym Jorku, która dotyczy szczególnej populacji komórek odpornościowych mózgu – mikrogleju. Od lat wiadomo, że mikroglej odgrywa podwójną rolę w chorobie Alzheimera: może pomagać w oczyszczaniu mózgu z toksycznych białek, ale w pewnych warunkach włącza tryb „przegrzanej” odpowiedzi zapalnej, przyczyniając się do uszkodzeń neuronów. Nowe badania pokazują, że istnieje specyficzna podgrupa mikrogleju, która zdaje się pełnić funkcję ochronną – hamuje rozwój patologii i sprzyja utrzymaniu zdrowych połączeń synaptycznych.

Naukowcy zidentyfikowali te komórki dzięki zaawansowanym technikom obrazowania i analizy ekspresji genów na poziomie pojedynczych komórek. Ich profil molekularny różni się wyraźnie od „agresywnego” mikrogleju związanego z przewlekłym stanem zapalnym. Co więcej, w modelach zwierzęcych i komórkowych manipulowanie aktywnością tych ochronnych komórek wyraźnie wpływało na tempo rozwoju zmian charakterystycznych dla Alzheimera. W praktyce oznacza to, że zamiast próbować „wyłączyć” cały mikroglej – co byłoby ryzykowne, bo to ważny element obrony mózgu – być może da się zaprojektować terapie, które wzmacniają właśnie tę korzystną subpopulację.

Dla pacjentów i lekarzy klinicznych to na razie jeszcze odległa perspektywa, ale z punktu widzenia kierunku badań to bardzo dobra wiadomość. Od lat kolejne leki na Alzheimera rozczarowywały w dużych badaniach klinicznych, m.in. dlatego, że zbyt uproszczony był model choroby: „usuńmy złogi beta-amyloidu i wszystko się naprawi”. Nowe prace podkreślają rolę układu odpornościowego mózgu i jego subtelnej regulacji. W mijającym tygodniu wielu ekspertów podkreślało, że takie badania mogą otworzyć drogę do bardziej precyzyjnych, spersonalizowanych terapii – zamiast jednego „cudownego leku” szukamy sposobów modulowania całych sieci komórkowych i molekularnych, dostosowanych do konkretnego pacjenta.

8. 500-milionowy „radar” mózgowy – prymitywna struktura, która wciąż decyduje o tym, jak widzimy świat

Inne głośne odkrycie z zakresu nauk o mózgu dotyczyło tzw. wzgórka górnego (superior colliculus) – stosunkowo pradawnej części mózgu, która występuje u wielu gatunków, a u ludzi przez lata była traktowana raczej jako „podrzędny” element systemu wzrokowego. Zespół badawczy z hiszpańskiego uniwersytetu Miguel Hernández pokazał, że ta struktura jest w stanie samodzielnie wykonywać złożone operacje na bodźcach wzrokowych, które wcześniej przypisywano przede wszystkim korze mózgowej. Mówiąc obrazowo: w naszych głowach wciąż działa pradawny, 500-milionowy „radar”, który błyskawicznie decyduje, na co patrzymy i jak reagujemy, zanim „świadoma” część mózgu zdąży wszystko przeanalizować.

Badania polegały m.in. na rejestrowaniu aktywności neuronów w tej strukturze podczas zadań wymagających szybkich ruchów oczu i selekcji bodźców. Okazało się, że wzgórek górny nie tylko przekazuje proste sygnały typu „porusz się w tę stronę”, ale dokonuje selekcji informacji na podstawie ich znaczenia – np. kieruje uwagę na obiekty istotne dla celu zadania, ignorując tło. To oznacza, że część przetwarzania informacji, którą zwykliśmy nazywać „świadomą uwagą”, ma bardzo głębokie, ewolucyjnie stare korzenie. Kora mózgowa nie jest samotnym „dowódcą”, lecz raczej współpracuje z tym pierwotnym radarem.

Odkrycie ma znaczenie nie tylko teoretyczne. Może pomóc lepiej zrozumieć zaburzenia uwagi, niektóre formy ślepoty korowej czy mechanizmy, dzięki którym bodźce lękowe (np. nagły ruch) przyciągają nasz wzrok i wywołują reakcję zanim zdążymy „pomyśleć”. Dla inżynierów pracujących nad systemami wizyjnymi AI to także inspiracja, by łączyć „głębokie”, powolniejsze analizy z szybkim, prymitywniejszym modułem selekcji bodźców. W mijającym tygodniu sporo dyskusji toczyło się wokół tezy, że ewolucja rzadko „wyrzuca” stare rozwiązania – raczej je obudowuje. Nasz sposób widzenia świata jest więc wynikiem współpracy bardzo starych i stosunkowo nowych części mózgu.

9. Mikrograwitacja w służbie medycyny: tydzień badań układu krążenia, komórek macierzystych i wzroku na ISS

Międzynarodowa Stacja Kosmiczna zwykle pojawia się w mediach przy okazji spektakularnych spacerów kosmicznych czy dostaw ładunków, tymczasem jej „chlebem powszednim” są żmudne eksperymenty naukowe. W tym tygodniu NASA podsumowała serię badań wykonanych przez załogę Ekspedycji 73, obejmujących m.in. eksperymenty nad funkcjonowaniem układu krążenia, obserwacje komórek macierzystych oraz szczegółowe badania oczu astronautów. Celem tych projektów jest lepsze zrozumienie, jak długotrwały pobyt w mikrograwitacji wpływa na organizm człowieka – i jak te same mechanizmy można wykorzystać do leczenia chorób na Ziemi.

Badania sercowo-naczyniowe koncentrują się np. na zmianach pracy serca i naczyń krwionośnych, gdy znika „normalna” siła grawitacji. Astronauci wykonują specjalne testy wysiłkowe, a ich parametry są śledzone w czasie rzeczywistym. Wyniki pomagają zrozumieć, jak organizm adaptuje się do zmienionych warunków, ale także dostarczają danych przydatnych do terapii pacjentów z niewydolnością serca czy zaburzeniami krążenia. Z kolei obserwacje komórek macierzystych w warunkach mikrograwitacji pokazują, jak zmienia się ich proliferacja i różnicowanie – co może mieć znaczenie dla projektowania terapii regeneracyjnych.

Osobnym, bardzo ważnym wątkiem są badania oczu. U części astronautów po dłuższym pobycie na orbicie pojawiają się zmiany w strukturze gałki ocznej i nerwu wzrokowego, prowadzące do pogorszenia ostrości widzenia. Naukowcy starają się ustalić, jakie mechanizmy za tym stoją – czy decydują zmiany ciśnienia płynów w organizmie, przebudowa naczyń, czy coś jeszcze innego. W mijającym tygodniu eksperymenty obejmowały m.in. szczegółowe skany i testy okulistyczne wykonywane z użyciem sprzętu działającego na stacji. Dla planów dalszych misji – na Księżyc i Marsa – to kluczowe dane: bez zrozumienia, jak chronić wzrok astronautów, trudno myśleć o wielomiesięcznych lotach. Jednocześnie jest to przykład, jak badania kosmiczne wracają na Ziemię pod postacią lepszych metod diagnostyki i leczenia chorób oczu oraz układu krążenia.

10. Polskie odkrycie: robaki z dwiema głowami i nowe spojrzenie na regenerację

Na koniec coś z naszego podwórka – i to naprawdę spektakularnego. Zespół polskich naukowców, m.in. z Uniwersytetu Warszawskiego, opisał niezwykłe robaki płazińce, które w warunkach laboratoryjnych tworzą drugą głowę w miejscu ogona i… potrafią z nią całkiem sprawnie funkcjonować. Co więcej, okazało się, że takie „podwójnie głowiaste” osobniki są w stanie zmieniać orientację ciała, dostosowując się do nowych warunków. Nie jest to więc przypadkowa deformacja, lecz przykład zdumiewającej plastyczności organizmu i zdolności do reorganizacji planu ciała.

Na pierwszy rzut oka może brzmieć to jak ciekawostka z działu „dziwne stworzenia”, ale z punktu widzenia biologii rozwoju i medycyny regeneracyjnej to bardzo ważne odkrycie. Płazińce od dawna są modelowym organizmem do badań nad regeneracją – potrafią odtworzyć utracone części ciała, a czasem nawet cały organizm z fragmentu. Polskie badania pokazują, że stoją za tym niezwykle złożone mechanizmy molekularne i sygnałowe, które pozwalają komórkom „przeprogramować się” i ustalić nową oś ciała. Zrozumienie, jak to działa – na poziomie genów, szlaków sygnałowych i bioelektryczności – może w przyszłości pomóc w projektowaniu terapii regeneracyjnych u ludzi, choć oczywiście droga od robaka do człowieka jest bardzo długa.

W wymiarze społecznym to również dobra wiadomość dla polskiej nauki. Odkrycie trafiło do mediów głównego nurtu i serwisów popularnonaukowych, przypominając, że w naszych laboratoriach dzieją się rzeczy naprawdę światowego formatu. To ważne, bo młodym ludziom łatwiej wyobrazić sobie karierę badawczą, kiedy widzą, że polskie zespoły są autorami głośnych doniesień, a nie tylko „podwykonawcami” międzynarodowych projektów. W mijającym tygodniu to właśnie przykład robaków z dwiema głowami stał się jednym z najczęściej przywoływanych dowodów na to, że inwestowanie w podstawowe badania biologiczne – bez natychmiastowej wizji produktu czy leku – ma ogromny sens z perspektywy przyszłych przełomów.

Źródła

UNESCO – przewodnik wdrażania Rekomendacji w sprawie edukacji na rzecz pokoju, praw człowieka i zrównoważonego rozwoju (10.11.2025): https://www.unesco.org/en/articles/recommendation-education-peace-human-rights-and-sustainable-development-implementation-guide – omówienie treści przewodnika i jego roli w polityce edukacyjnej.

UNESCO i COP30 – dane o 96 000 „zielonych szkół” i apel o przyspieszenie zielonej edukacji; relacja z wysokiego szczebla okrągłego stołu ministrów ds. zielonej edukacji: https://www.unesco.org/en/articles/cop30-unesco-calls-urgent-action-accelerate-green-schools oraz https://cop30.br/en/news-about-cop30/education-at-the-core-of-climate-resilience-say-countries-and-the-un-system – analiza roli edukacji w budowaniu odporności na zmiany klimatu.

MIT – odkrycie niekonwencjonalnego nadprzewodnictwa w „magicznym kącie” grafenu i krok w stronę nadprzewodników wysokotemperaturowych: https://www.sciencedaily.com/releases/2025/11/251108014019.htm oraz zestawienie i omówienia w przewodnikach bibliotecznych (np. https://umlibguides.um.edu.my/physics i https://library.sdcity.edu/physics).

Nowy „alkomat” do wykrywania raka płuca – badania zespołu z University of Texas at Dallas nad analizą oddechu i biomarkerami VOC, opisane m.in. przez New York Post: https://nypost.com/2025/11/08/health/breakthrough-test-can-screen-for-lung-cancer-using-breath/ – szczegóły konstrukcji biosensora, trafności testu i roli AI w interpretacji wyników.

Głębinowe górnictwo morskie i „strefa zmierzchu” oceanu – badania University of Hawai’i at Mānoa nad wpływem plum górniczych na łańcuchy pokarmowe w Clarion-Clipperton Zone: https://www.sciencedaily.com/releases/2025/11/251108012850.htm oraz omówienia w przeglądach tematycznych, np. https://ceramics.org/ceramic-tech-today/other-materials-stories-that-may-be-of-interest-732 i https://libguides.sandiego.edu/c.php?g=238891&p=1588454.

Laserowe satelity i zimowa emisja CO₂ z Oceanu Południowego – nowa analiza emisji zimowych z wykorzystaniem lidarów satelitarnych: https://www.sciencedaily.com/releases/2025/11/251108014024.htm oraz przeglądy wiadomości geograficznych i klimatycznych: https://geographyfieldwork.com/ScienceDailyGeographyinthenews.htm i https://neiulibraries.libguides.com/esci.

Neuronauka – badania Mount Sinai nad ochronną subpopulacją mikrogleju w chorobie Alzheimera: https://www.sciencedaily.com/releases/2025/11/251108083902.htm oraz omówienia w serwisach specjalistycznych i mediach społecznościowych, np. https://x.com/EJNeuroscience/status/1987899127665946945 i https://www.reddit.com/r/Science_India/comments/1oselr1/scientists_find_brain_cells_that_could_stop/.

„500-milionowy radar” mózgu – rola wzgórka górnego w przetwarzaniu złożonych bodźców wzrokowych: https://www.sciencedaily.com/releases/2025/11/251108083858.htm oraz przeglądy neuronaukowych newsów: https://www.sciencedaily.com/news/mind_brain/neuroscience/ i https://www.sciencedaily.com/terms/neocortex.htm.

Badania na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej – tydzień eksperymentów nad układem krążenia, komórkami macierzystymi i wzrokiem astronautów (blog NASA, Ekspedycja 73): https://www.nasa.gov/blogs/spacestation/2025/11/14/week-wraps-on-station-with-cardiac-research-stem-cells-and-eye-checks/ oraz wcześniejsze wpisy z tego tygodnia: https://www.nasa.gov/blogs/spacestation/2025/11/13/expedition-73-crew-works-cardiovascular-research-and-spacesuits-on-thursday/ i zbiorcza strona blogów NASA: https://www.nasa.gov/blogs/.

Polskie odkrycie robaków z dwiema głowami – doniesienia z mediów krajowych o badaniach zespołu z Uniwersytetu Warszawskiego nad regeneracją u płazińców: https://zielony.onet.pl/przyroda/polscy-naukowcy-odkryli-niezwykle-robaki-maja-dwie-glowy-zamiast-ogona/rme2rpt, https://spidersweb.pl/2025/11/robaki-dwie-glowy-regeneracja-odkrycie oraz omówienie w Polskim Radiu: https://polskieradio24.pl/artykul/3606193,robaki-o-dwoch-glowach-niezwykle-odkrycie-polskich-naukowcow.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie