Ostatni tydzień w świecie technologii był zdominowany przez wyścig w sztucznej inteligencji, przełomy w komputerach kwantowych oraz dyskusje o tym, czy granica tzw. „sztucznej inteligencji ogólnej” nie została już w praktyce przekroczona. Do tego dochodzą nowe zastosowania AI w marketingu, autonomicznej mobilności i przemyśle, a także poważne pytania o to, czy infrastruktura sieciowa i energetyczna nadąży za tempem innowacji. Poniżej znajdziesz przegląd dziesięciu kluczowych wydarzeń technologicznych i innowacyjnych z okresu około 14–21 listopada 2025 roku.
Jednym z najgłośniejszych wydarzeń tygodnia było wprowadzenie przez OpenAI modelu GPT-5.1 – kolejnego kroku w rozwoju serii GPT-5. Aktualizacja obejmuje dwa warianty: szybszy, „codzienny” model Instant oraz mocniej nastawiony na złożone rozumowanie model Thinking. W komunikatach podkreślano poprawę wyników w zadaniach matematycznych i programistycznych oraz wyraźnie „ludzkie” korekty w sposobie prowadzenia rozmowy: mniej sztywnej, bardziej dopasowanej do tonu użytkownika, z lepszą kontrolą stylu odpowiedzi. Dla firm kluczowe są nowe możliwości personalizacji: administrator może precyzyjnie ustawić domyślny ton, poziom szczegółowości, a nawet to, jak model ma reagować na niejasne pytania czy brak kontekstu. Z perspektywy użytkownika oznacza to, że narzędzie przestaje być „jednym, uniwersalnym chatbotem”, a staje się platformą, którą można dopasować do własnej marki, zespołu czy procesu pracy.
W tle tego release’u widać większą strategię: GPT-5.1 ma nie tylko podnieść jakość odpowiedzi, ale też zmniejszyć tarcie przy wdrażaniu AI w organizacjach. Dotyczy to choćby nowych mechanizmów kontroli nad tym, jakie dane mogą być wykorzystywane do trenowania modeli i jak wyglądają logi interakcji. Dla działów compliance i bezpieczeństwa to kluczowe argumenty „za”. Na poziomie rynku efekt jest natychmiastowy: integratorzy i dostawcy rozwiązań SaaS od razu zaczęli zapowiadać aktualizacje swoich produktów, a developerzy narzędzi no-code ruszyli z kampaniami pokazującymi, jak łatwo zbudować na GPT-5.1 własne asystenty, boty helpdeskowe czy narzędzia analityczne. Jednocześnie rośnie presja na konkurencję, która w tym samym tygodniu stara się pokazać, że ich modele wcale nie są mniej zaawansowane, a czasem wręcz – lepsze w konkretnych zadaniach.
Drugim dużym ruchem ze strony OpenAI było ogłoszenie strategicznej współpracy z Foxconnem – jednym z największych producentów elektroniki na świecie. Współpraca ma dotyczyć „wzmocnienia amerykańskiego przemysłu w całym łańcuchu dostaw AI”, co w praktyce oznacza prace nad projektowaniem, produkcją i integracją sprzętu niezbędnego do trenowania i uruchamiania dużych modeli językowych. Z jednej strony chodzi o klasyczne centra danych: serwerownie, chłodzenie, zasilanie i infrastrukturę sieciową. Z drugiej – o bardziej wyspecjalizowane urządzenia, które mogą kiedyś trafić bliżej użytkownika: od serwerów brzegowych po wyspecjalizowane akceleratory wbudowane w sprzęt przemysłowy czy urządzenia konsumenckie.
Znaczenie tej informacji wykracza daleko poza jedną firmę. Od kilkunastu miesięcy wiadomo, że wąskim gardłem rozwoju generatywnej AI stają się nie tyle modele, ile dostęp do mocy obliczeniowej, energii i półprzewodników. Partnerstwo z Foxconnem to sygnał, że kluczowi gracze z Doliny Krzemowej wchodzą głębiej w obszar, który do tej pory był domeną producentów sprzętu i operatorów chmur. W praktyce może to oznaczać projekty centrów danych projektowanych „pod AI”, z inną architekturą energetyczną i sieciową niż klasyczne serwerownie. Dla rządów, zwłaszcza w USA, partnerstwo jest także argumentem w dyskusji o „reshoresingu” – przenoszeniu części produkcji technologicznej z powrotem do kraju i zmniejszaniu zależności od dostaw z Azji Wschodniej. Krótko mówiąc: AI przestaje być wyłącznie software’em w chmurze, a staje się projektem przemysłowym z bardzo konkretnymi halami, kablami i liniami montażowymi.
Na froncie komputerów kwantowych kluczową wiadomością jest komercyjny start systemu Helios firmy Quantinuum. Maszyna oparta na pułapkach jonowych oferuje 98 fizycznych kubitów z bardzo wysoką, sięgającą niemal 99,9975 procent, wiernością bramek jednokubitowych. Co ważniejsze, system dostarcza do 48 w pełni korygowanych kubitów logicznych przy stosunkowo „gęstym” kodowaniu. W praktyce oznacza to, że użytkownik dostaje nie tylko imponującą liczbę kubitów na papierze, ale też realnie użyteczne zasoby, na których da się uruchamiać większe, bardziej złożone algorytmy. Helios jest dostępny zarówno poprzez chmurę, jak i – dla kluczowych partnerów – jako system on-premises. Towarzyszy mu nowy język programowania Guppy, pozwalający mieszać kod klasyczny i kwantowy w jednym środowisku.
To, co odróżnia Heliosa od wielu wcześniejszych „rekordowych” komputerów kwantowych, to nacisk na konkretne zastosowania biznesowe. Już w dniu ogłoszenia firma przypomniała o niedawnym projekcie D-Wave i BASF, w którym hybrydowa aplikacja kwantowo-klasyczna skróciła czas układania harmonogramu produkcji w zakładzie chemicznym z dziesięciu godzin do pięciu sekund. W przypadku Heliosa mówi się o podobnych scenariuszach: optymalizacji tras logistycznych, planowania produkcji, projektowania materiałów, a w dalszej kolejności – o tzw. generatywnym AI kwantowym. Nie chodzi już tylko o to, żeby „mieć kwant”, ale żeby potrafić pokazać CFO konkretną tabelkę z oszczędnościami czasu, energii i kosztów. W tym sensie Helios jest jednym z pierwszych symboli przejścia od „laboratoryjnej ciekawostki” do technologii, którą można wpisać w normalny plan inwestycyjny dużej firmy.
Z komputerami kwantowymi wiąże się też kolejna wiadomość: D-Wave i BASF poinformowały o udanym pilotażu hybrydowej aplikacji optymalizacyjnej w zakładzie produkującym płynne substancje chemiczne. Tradycyjnie układanie harmonogramu produkcji – z uwzględnieniem dziesiątek typów produktów, czasów przezbrojenia linii, ograniczeń magazynowych i okien wysyłek – trwało w BASF około 10 godzin na klasycznych systemach. Nowe rozwiązanie, łączące algorytmy kwantowe z klasycznymi, skróciło ten czas do zaledwie pięciu sekund. Dodatkowo udało się zmniejszyć opóźnienia realizacji zleceń oraz czas nieproduktywnych przezbrojeń o kilka–kilkanaście procent, co przekłada się na realne pieniądze i mniejsze marnotrawstwo zasobów.
Choć projekt ma jeszcze status proof-of-concept i nie jest pełną, produkcyjną implementacją, dla branży to ważny dowód, że technologie kwantowe są w stanie wnosić wartość tam, gdzie klasyczne algorytmy optymalizacyjne dochodzą do granic praktycznej złożoności obliczeniowej. Z perspektywy inżynierów najważniejsze jest to, że użytkownik końcowy – planista produkcji – nie musi „znać się na kwantach”. Dostaje po prostu narzędzie, które szybciej liczy scenariusze i wyświetla bardziej korzystne plany. Jeśli kolejne pilotaże w innych zakładach i branżach potwierdzą te wyniki, możemy być świadkami narodzin nowej niszy: „kwantowych silników optymalizacyjnych” ukrytych pod maską zwykłych systemów ERP i MES.
Google odpowiedziało na ruchy OpenAI własną „bombą” w postaci modelu Gemini 3, który trafił do wyszukiwarki (AI Mode), aplikacji Gemini, środowiska AI Studio i platformy Vertex AI. Według niezależnych analiz Gemini 3 uzyskuje bardzo wysokie wyniki w testach benchmarkowych, a szczególnie dobrze radzi sobie w zadaniach programistycznych i złożonych analizach danych. W połączeniu z faktem, że Alphabet mocno rozwija własne układy TPU i integruje je z usługami chmurowymi, wiele domów maklerskich zaczęło mówić o „pełnostackowym” podejściu Google do AI: od chipów, przez infrastrukturę, po modele i aplikacje dla użytkownika końcowego. Rynek zareagował wzrostem kursu akcji do poziomów bliskich historycznym rekordom.
Z punktu widzenia użytkowników i firm kluczowe jest to, że Gemini 3 coraz głębiej wchodzi w produkty codziennego użytku: wyszukiwarkę, Chrome, Workspace, Androida. Dla marketerów i developerów oznacza to nowe narzędzia do generowania tekstów, kodu, grafiki i analiz kampanii – często dostępne „przy okazji” w środowiskach, których i tak używają. Dla konkurencji to sygnał, że walka o rynek AI nie toczy się już tylko na poziomie „kto ma najlepszy model”, ale na poziomie całego ekosystemu: integracji, cen, pakietów korporacyjnych, wsparcia dla developerów. Pojawia się też nowe napięcie regulacyjne: im głębiej modele wchodzą w wyszukiwarkę i systemy operacyjne, tym głośniej będą brzmieć pytania o neutralność wyników, przejrzystość działania i wpływ na konkurencję na rynku reklamy i usług online.
Na konferencji Goldman Sachs Communicopia + Technology Conference prezes Databricks, Ali Ghodsi, dolał oliwy do ognia w dyskusji o tzw. sztucznej inteligencji ogólnej. Stwierdził, że jeśli trzymać się definicji sprzed dekady – mówiącej o systemach zdolnych do wykonywania szerokiego zakresu zadań intelektualnych na poziomie człowieka – to obecne chatboty i agentowe systemy AI spełniają te kryteria. Według Ghodsiego „bramka została przesunięta”: kiedy technologia osiągnęła dawny cel, część branży zaczęła mówić o jeszcze bardziej abstrakcyjnej „superinteligencji”, odwracając uwagę od praktycznych wdrożeń. Jego zdaniem to błąd, bo zamiast ścigać futurystyczne scenariusze, firmy powinny teraz skupić się na budowaniu konkretnych agentów automatyzujących realne procesy – od analizy danych po obsługę klienta.
Wypowiedzi Ghodsiego wpisują się w szerszą debatę w świecie AI. Z jednej strony są eksperci, tacy jak szef działu AI w Microsofcie, którzy nazywają superinteligencję „antycelem” i postulują rozwój „humanistycznej superinteligencji” osadzonej w ludzkich wartościach. Z drugiej – liderzy tacy jak Sam Altman czy Demis Hassabis, którzy otwarcie mówią o możliwym nadejściu superinteligentnych systemów w ciągu dekady. Dla firm i użytkowników kluczowe jest jednak to, co dzieje się tu i teraz: coraz dojrzalsze agentowe rozwiązania wykorzystujące duże modele do wykonywania dłuższych, wieloetapowych zadań. Niezależnie od tego, jak nazwiemy ten etap rozwoju AI, rośnie potrzeba regulacji, standardów bezpieczeństwa i realistycznego podejścia do ryzyk, zamiast przerzucania się etykietkami „AGI” i „superinteligencji”.
W branżowych analizach pojawił się w tym tygodniu mocny wątek infrastrukturalny: wdrażanie GPT-5 i innych dużych modeli w skali korporacyjnej zaczyna ujawniać ograniczenia tradycyjnych sieci firmowych. Modele działające w czasie rzeczywistym, podłączone do danych z wielu oddziałów i chmur, generują gigantyczne strumienie ruchu, których nie były projektowane z myślą o klasyczne sieci MPLS czy proste konfiguracje VPN. Efektem są opóźnienia, przerywane sesje, zacinające się aplikacje i problemy z przypisaniem winy: czy wolno działa aplikacja, model AI, chmura, czy może „sieć gdzieś po drodze”.
Eksperci od sieci podkreślają, że firmy nie mogą już traktować AI jak „kolejnej aplikacji”. W praktyce konieczne jest przejście na bardziej elastyczne, chmurowo zorientowane architektury, z dynamicznym przydziałem przepustowości, inteligentnym routowaniem i wbudowanymi mechanizmami bezpieczeństwa opartymi na tożsamości użytkownika i urządzenia. Pojawia się także nowy trend: sieci projektowane „pod AI”, w których od początku zakłada się obecność strumieni danych na potrzeby trenowania i inferencji oraz ścisłe logowanie i audyt przepływu informacji. Dla CIO to sygnał, że inwestycje w modele bez inwestycji w sieć są jak kupowanie supersamochodu i jazda nim po polnej drodze. Dla dostawców rozwiązań sieciowych – zapowiedź kilku lat dobrego rynku, ale też konieczność głębokiej współpracy z dostawcami AI, a nie jedynie sprzedawania „kabli i pudełek”.
Na styku technologii i marketingu dużo uwagi przyciągnęło uruchomienie przez Google nowych agentów AI w Google Ads. Dwa boty oparte na Gemini mają pomagać marketerom w budowaniu kampanii, dobieraniu słów kluczowych, tworzeniu treści reklam oraz analizie wyników. W założeniu użytkownik – szczególnie z sektora MŚP – będzie mógł opisać w prostym języku swój produkt, budżet i grupę docelową, a system zaproponuje strukturę kampanii, teksty, grafiki oraz warianty testów A/B. Drugi agent ma zajmować się analityką: wyciągać wnioski z danych, sugerować zmiany stawek, modyfikacje kreacji i priorytetów budżetu. To kolejny krok w stronę automatyzacji pracy specjalistów PPC, ale też poważne wyzwanie dla ich roli i kompetencji.
W tle tych premier wciąż wybrzmiewają wnioski z Advertising Week 2025, gdzie temat AI przewijał się praktycznie w każdym panelu – od wideo marketingu po SEO i analitykę. Z jednej strony duże marki zachwycają się produktywnością: generowanie setek wariantów kreacji, automatyczne dostosowywanie komunikatów do kanałów, predictive analytics. Z drugiej – rośnie niepokój o utratę kontroli nad marką, przejrzystość działania algorytmów i ryzyko, że wszyscy będą wyglądać i brzmieć tak samo, jeśli polegają na podobnych modelach i narzędziach. Dyskusja coraz częściej przesuwa się z pytania „czy używać AI?” na „jak używać jej tak, by nie zabić własnej oryginalności i nie narazić się na kłopoty regulacyjne”.
Na polu autonomicznej mobilności w tym tygodniu przypomniano o serii wydarzeń, które mają ukształtować europejską strategię rozwoju pojazdów autonomicznych w najbliższych latach. Zapowiadane na 2026 rok Vehicle Tech Week Europe ma połączyć kilka dotychczas osobnych targów i konferencji – w tym Automotive Interiors Expo – w jedną, większą platformę dla producentów samochodów, dostawców elektroniki, twórców oprogramowania i miast testujących nowe rozwiązania. Równolegle rozwijane są konferencje takie jak Autonomous Vehicles & AI Europe 2025, które skupiają się na praktycznych aspektach wdrażania pojazdów autonomicznych: bezpieczeństwie, odpowiedzialności prawnej, infrastrukturze drogowej i komunikacji z innymi uczestnikami ruchu.
Ważnym sygnałem jest też aktywność krajowych inicjatyw, m.in. w Szwecji czy Hongkongu, gdzie podczas seminariów i tygodni mobilności prezentowane są konkretne projekty łączące autonomiczne pojazdy, drony, logistykę i transport publiczny. Dla branży automotive oznacza to, że „era testów w zamkniętych kampusach” powoli się kończy, a zaczyna etap integracji z realnym ruchem miejskim – z całym jego chaosem, pieszymi, rowerzystami i nieprzewidywalnością. Kluczowe będzie wypracowanie wspólnych standardów bezpieczeństwa i współpracy między państwami, bo samochody i ciężarówki nie zatrzymują się na granicach. Technologie autonomiczne przestają być tylko futurystycznym dodatkiem, a stają się elementem poważnej rozmowy o tym, jak mają wyglądać europejskie miasta i korytarze transportowe w latach 30. XXI wieku.
Na koniec tygodnia warto spojrzeć na szerszy kontekst technologiczny – Smart City Expo World Congress 2025, który na początku listopada zgromadził w Barcelonie przedstawicieli miast, firm technologicznych i organizacji badawczych z całego świata. Tegoroczna edycja skupia się na „urban innovation”: wykorzystaniu Internetu Rzeczy, sztucznej inteligencji i danych w czasie rzeczywistym do zarządzania transportem, energią, gospodarką odpadami, bezpieczeństwem i usługami publicznymi. W programie pojawiły się sesje poświęcone m.in. cyfrowym bliźniakom miast, systemom predykcyjnego sterowania ruchem, platformom danych miejskich oraz narzędziom do partycypacji mieszkańców opartym na AI.
Dla branży technologicznej Smart City Expo jest pokazem siły: od rozwiązań czujnikowych i 5G, przez platformy chmurowe, po aplikacje end-user, które mieszkańcy widzą jako proste „apki” do zgłaszania usterek, płacenia za transport czy rezerwacji usług. Dla miast to jednak przede wszystkim poligon polityczny. Przy każdej nowej technologii pojawiają się pytania o prywatność, własność danych, cyberbezpieczeństwo i wykluczenie cyfrowe. Coraz częściej mówi się o tym, że „inteligentne miasto” nie może być tylko zbiorem gadżetów, ale powinno poprawiać realną jakość życia ludzi: skracać czas dojazdów, zmniejszać smog, ułatwiać osobom z niepełnosprawnościami korzystanie z przestrzeni publicznej. Najbliższe lata pokażą, które z rozwiązań prezentowanych na targach staną się standardem, a które pozostaną efektownymi, ale krótkotrwałymi eksperymentami.
OpenAI – oficjalne informacje o wprowadzeniu GPT-5.1, nowych trybach modelu i możliwościach personalizacji ChatGPT oraz o partnerstwie z Foxconnem dotyczącym łańcucha dostaw sprzętu dla AI. Adres: https://openai.com/news
TechCrunch, The Times of India – artykuły o premierze GPT-5.1, poprawie wyników w zadaniach matematycznych i programistycznych oraz o wpływie aktualizacji na rynek narzędzi AI. Przykładowe adresy: https://techcrunch.com, https://timesofindia.indiatimes.com
Quantinuum, Quantum Computing Report, NetworkWorld – komunikaty o komercyjnym starcie systemu Helios, jego parametrach technicznych, języku Guppy oraz o zastosowaniach biznesowych, w tym o projektach z udziałem D-Wave i BASF. Adresy: https://www.quantinuum.com, https://quantumcomputingreport.com, https://www.networkworld.com
Reuters, Barron’s, Investors.com – informacje o premierze modelu Gemini 3, jego wynikach w testach, integracji z produktami Google oraz wpływie na wycenę Alphabetu. Przykładowe adresy: https://www.reuters.com, https://www.barrons.com, https://www.investors.com
Business Insider – relacja z wystąpienia prezesa Databricks Ali Ghodsiego na konferencji Goldman Sachs Communicopia + Technology Conference, dotycząca definicji AGI i przyszłości superinteligencji. Adres: https://www.businessinsider.com
TechRadar – analiza wpływu GPT-5 na infrastrukturę sieciową przedsiębiorstw i konieczności modernizacji sieci pod kątem obciążeń generowanych przez AI. Adres: https://www.techradar.com
Adweek, Marketing Dive, Diggity Marketing – przeglądy nowości adtech, w tym informacji o agentach AI w Google Ads oraz wniosków z Advertising Week 2025 na temat wpływu AI na marketing i SEO. Przykładowe adresy: https://www.adweek.com, https://www.marketingdive.com, https://diggitymarketing.com
UKi Media & Events, Autonomous Vehicles & AI Europe – informacje o Vehicle Tech Week Europe, konferencjach dotyczących pojazdów autonomicznych oraz planach konsolidacji wydarzeń branżowych w Europie. Przykładowe adresy: https://www.automotivepowertraintechnologyinternational.com, https://www.europe.autonomous-vehicles-conference.com
Smart City Expo World Congress – program i materiały 2025 dotyczące innowacji miejskich, IoT, AI i cyfrowych bliźniaków miast. Adres: https://www.smartcityexpo.com
Różne serwisy branżowe i informacyjne – uzupełniające analizy dotyczące zastosowań komputerów kwantowych, agentów AI oraz trendów w autonomicznej mobilności i smart cities. Przykładowe adresy: https://www.wsj.com, https://www.nextplatform.com, https://futuremobility.lindholmen.se