Czy można polubić się z… kuną?

Marek Szydełko
09.07.2025

Kuna domowa to szkodnik, którego pojawienie się na strychu wywołuje popłoch. Kuna niszczy ocieplenie, może przegryzać przewody, przerywać warstwę izolacji dachu i tym samym prowadzić do poważnych strat. Okazuje się jednak, że obecność kuny może mieć także zalety.

Koniec problemu gryzoni

Kuna jest o wiele skuteczniejsza w łapaniu gryzoni niż kot. Zadomowienie się tego zwierzaka na strychu praktycznie eliminuje więc problem myszy czy szczurów. Jeśli gryzonie mocno dają Ci się we znaki, to może warto na jakiś czas zaakceptować obecność kuny na strychu?

Nie zawsze wyrządza szkody

Choć kuna uchodzi za wyjątkowego szkodnika, to w niektórych przypadkach jej lokatorstwo wcale nie musi być równoznaczne z wystąpieniem dużych strat. Jeśli strych jest nieużytkowy i nie zasiedliła go cała rodzina kun, to obecność zwierzaka nie powinna być szczególnie problematyczna. Pamiętajmy, że kuny często mają kilka domów w okolicy i nie przebywają w jednym budynku przez cały czas, dlatego może się okazać, że szkodnik odwiedza Twój strych tylko okazjonalnie.

Co robić, gdy kuna jednak daje o sobie znać?

W takiej sytuacji najlepiej będzie ją złapać – służą do tego specjalne żywołapki. Kunę zwabisz np. na surowe jajko. Po złapaniu szkodnika wywieź go kilkadziesiąt kilometrów dalej i wypuść w lesie, co gwarantuje, że ten sam osobnik więcej się u Ciebie nie pojawi. Konieczne będzie także zabezpieczenie dachu przed kolejnymi kunami – w tym celu zleć przegląd konstrukcji, podbitki i poszycia, aby zlokalizować miejsca, przez które zwierzak przedostał się na strych.

Zgłoś swój pomysł na artykuł

Więcej w tym dziale Zobacz wszystkie